Historia jednostki wojskowej w Nurcu Stacji sięga 1954 roku, rozpoczęła wówczas działalność Grupa Organizacyjno – Przygotowawcza 22 Centralnej Składnicy Amunicji. Grupa ta działała niecały rok, zaś efektem jej prac było opracowanie kształtu i wybudowanie od podstaw całej infrastruktury jednostki wojskowej.
Wybudowano wówczas baraki dla obsługujących składnicę żołnierzy, towarzyszącą im infrastrukturę socjalno – bytową oraz szkoleniową. Warto wspomnieć, iż żywotność tych obiektów obliczona była na pięć lat, lecz tymczasowe w założeniu obiekty przetrwały w większości do dzisiaj.
Wybudowano również wartownie, z których jedna mieściła dodatkowo areszt, oraz 60 magazynów połączonych siecią kolejową. Znalazły się tu również obiekty wybudowane na potrzeby niszczenia przeterminowanej lub wadliwej amunicji (w tym szczególnie niebezpiecznej przeciwpancerno – zapalającej) oraz duży budynek położony opodal wartowni – konserwownia. W obiekcie tym uzbrajano i przygotowywano amunicje bezpośrednio przed wydaniem jej na potrzeby konkretnych jednostek.

Funkcjonowało tu również dość rozbudowane gospodarstwo rolno – hodowlane, zapewniające wojsku częściową samowystarczalność pod względem wyżywienia. Znalazła się tu też mała stajnia. Przegląd ponad stu obiektów, które znajdowały się na terenie tej mało znanej jednostki, zamykały zachowane do dzisiaj, budynki sztabu, administracji oraz wybudowanej nieco później ciepłowni. Na potrzeby funkcjonowania jednostki wybudowano również osiedle bloków pięciokondygnacyjnych, przy których znalazły się garaże, ogródki działkowe oraz klub żołnierski z kinem i pralnią. Znalazł się tu również stadion, na którym odbywały się mecze klubu sportowego jednostki – WKS Husar.

Nawet ta część jednostki, mająca bardziej cywilny charakter, ogrodzona była koszarowym ogrodzeniem z drutu kolczastego, zaś w czasie stanu wojennego oraz jakiś czas po jego zniesieniu, obszar ten pilnowany był przez wartowników, a wejście na teren wymagało przepustki.
Do 1957 roku jednostka nosiła nazwę 22 Centralnej Składnicy Amunicji, później przemianowano ją na 22 Centralną Składnicę Uzbrojenia i Amunicji. Składnica leżała na terenie Warszawskiego Okręgu Wojskowego i podlegała bezpośrednio pod Departament Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej, podobnie jak położone na terenie całego kraju, pozostałe trzy centralne składnice i baza amunicji. Przez cały okres swojego istnienia jednostka nosiła numer JW 3748.
Zasadniczą obsadę składnicy stanowiły dwie kompanie ochrony, komenda ochrony oraz sztab i pluton funkcyjny. Pracę znajdowała tu też pewna liczba pracowników cywilnych. Składowano tu przede wszystkim amunicję konwencjonalną wszelkich typów (oprócz bomb i rakiet), na użytek wojsk lądowych. Przechowywanie tak niebezpiecznych materiałów wymuszało szczególny reżim ostrożności oraz zabezpieczenia przed kradzieżą czy np. pożarem. Konieczne było utrzymanie na terenie jednostki niezależnej straży pożarnej, przy której wybudowano stację paliw.

Jednostka posiadała oświetloną obwodnicę ułatwiającą patrolowanie zamkniętego obszaru, na którym znajdowały się magazyny. Na potrzeby takich patroli utworzono na terenie jednostki psiarnię, zaś około 1994 roku, w miarę postępu technicznego zainstalowano tu system bariery mikrofalowej, ułatwiający rejestrowanie ruchu w pasie okalającym magazyny. Gdy aktywność taka została odnotowana, na dany odcinek wysyłano patrol celem sprawdzenia, czy np. doszło do próby przekroczenia chronionej strefy, czy też była to sprawka dzikiej zwierzyny, gęsto zamieszkującej okoliczne lasy.
Do podstawowych zadań jednostki należało przyjmowanie z zakładów produkcyjnych, magazynowanie i konserwowanie amunicji oraz wydawanie jej w miarę potrzeb innym jednostkom. W maju 1985 roku odbyło się tu ćwiczenie zaopatrywania jednostek w warunkach bojowych. Władze wojskowe oceniały głównie czas wykonania ćwiczenia i jego sprawność. Co ciekawe, na potrzeby ćwiczenia wykorzystano również okoliczną ludność cywilną w ramach obowiązkowych świadczeń.

Ze względu na wartowniczy charakter pełnionej służby, żołnierze jednostki nie brali udziału w żadnych większych ćwiczeniach Wojska Polskiego. Do 1989 roku dowódcą jednostki był płk Kazimierz Bara, po nim zaś stanowisko objął dotychczasowy szef sztabu jednostki oraz kierownik wydziału administracji ogólnej, ppłk Marian Słupski, który pełnił swoją funkcję do końca jej istnienia.
W latach dziewięćdziesiątych stale ścierały się koncepcje kształtu Wojska Polskiego, zmiany nie ominęły także nurzeckiego garnizonu. Wiosną 1998 roku stało się jasne, iż jednostka będzie wygaszana. Decyzję motywowano bliskim położeniem jednostki wobec granicy państwa. Nowe ustalenia przewidywały bowiem, iż podobne obiekty mogą funkcjonować w odległości nie bliższej niż 100 km od granicy. W 1998 roku, gdy rozformowano Warszawski Okręg Wojskowy, pod koniec swojego istnienia, nurzecka jednostka należała do Pomorskiego Okręgu Wojskowego. W ostatnim roku funkcjonowania wywożono z jednostki duże ilości magazynowanej amunicji oraz wszelki użyteczny sprzęt wojskowy. Ostateczne rozwiązanie jednostki miało miejsce 31 marca 1999 roku. Kontrolę nad infrastrukturą przejęła wówczas 2 Centralna Składnica Materiałów Wybuchowych w Hajnówce.
Aby zapobiec dewastacji oraz rozgrabieniu obiektów jednostki po jej opuszczeniu przez Wojsko Polskie, obiekty pilnowane były przez firmę ochroniarską. Z czasem jednak, głównie na skutek długoletniego nieużytkowania obiekty popadały w coraz większą ruinę. Część magazynowa jednostki została ostatecznie rozebrana w latach 2010–2011.

W swojej 45-letniej historii funkcjonowania jednostka wywarła poważny wpływ na funkcjonowanie miejscowości Nurzec Stacja, przez którą przewinęło się wielu żołnierzy zawodowych oraz odbywających tu zasadniczą służbę wojskową. Obecność wojska wpływała też dodatnio na życie kulturalne. W jednostce odbywały się imprezy, potańcówki i występy estradowe na muszli koncertowej przy klubie żołnierskim. Wojsko wspierało też aktywnie funkcjonowanie drużyny ZHP, użyczając sprzętu i wspomagając organizowanie biwaków dla młodzieży szkolnej.
Grzegorz Kurpeta, fot ze zbiorów autora
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłem...JW1451 Białystok....zima 2000...pozdro
Ja byłem w Białymstoku Lato 1999/2000. W Nurcu przez miesiąc kwiecień 2000
byłem wiosna 81-83.
Byłem. Konia. 82_83
Poznaję kadrę na pierwszej fotografii:St chorąży Drewnowski-z-ca d-cy batalionu,chor.Kiślak d-dca 1 kompanii komendy ochrony,St.sierżant Blocki d-ca 1 plutonu 1 KKOSłuzyłem tam w latach 1977/78 Fotgrafie pochodza jednak z późniejszego okresu
jesien 78-80 pl strazy.Pamietam jak byly robione .Na pierwszym zdj pl. funkcyjny,nast,strazacy hr Sochy razem z kierowcami sierz Smolarczuka.Drugie zdjecie nie pamietam jaka byla uroczystosc.Trzecie zdjecie maszeruja strazacy,nie pamietam prowadzacego Zdjecia sa z zimy 79\\80
Na pierwszym zdjęciu pod tytułem artykułu stoi I pluton I kompani a kadra od lewej:St chorązy Drewnowski wtedy zaca dowódcy batalionu , chorązy Kiślak -dca I kompanii i starszy sierżant Błocki wtedy d-ca I plutonu. Z tego co wiem potem przeszedł na dowodzenie plutonem funkcyjnymNa wszystkich uroczystościach najpierw ustawiały się : kadra , plutony kompani ochrony (I lub II giej w zależności od tego która pełniła warty) ,pluton funkcyjny , strażacy i kierowcy
Byłem na pisarki. Zima 96.
Byłem w tej jednostce w latach 1998-1999, potem przeniesiony do Szerokiego Boru
Faluś pozdro
Też byłem lato 1999 -2000
Byłem lato 96
bylem wiosna 88 gralem w huzar nurzec jezdzilismy na mecze STAREM na pace.A co do zdjec na pierwszym wydaje mi sie ze to sier. Wierak a obok nie pamietam nazwiska ale mial przezwisko Kon.Za mojej kadencji Wierak byl szefem plutonu funkcyjnego a dowodca jednostki byl pulkownik Slupski.Ale tam byly grzyby
Nikt nie wspomina poprzednich dowódców, p.Kunicki, Malinowski, Mokrzycki ,szef sztabu Surmacz itd.
Dowódca bat.mjr Wiłkojć; 2 kom.kpt.Bazela; kpt.Klatt(polityczny); por.Chrzanowski lata69/70 szer.BW
Znałem wszystkie . Mój ojciec był wówczas porucznikiem Zdzisław Derda. Pozdrawiam Zbigniew Derda
Kunicka chyba Katarzyna uczyła się ze mną w szkole podstawowej chyba w 1969 wyjechali z Nurca tak jak i Ewa Bider. Malinowskich było dwóch d-ca Jednostki i kierownik klubu były nauczyciel w szkole podstawowej w Nurcu .Mokrzyckiego syn uczył się z moim bratem .
Pan Surmacz jadący komrakiem do domu na Wodociągowej.
Byłem na psiarni lato 96 podhale
też byłem na psiarni 95/96
Byłem jesien78-80 grałem w zespole muzycznym
Witam Ciebie.. Ja grałem w zespole muzycznym 74/75 rok.. Było nas pięciu a opiekował się nami sierż. Gerszon, naprawiał wzmacniacze. Do basu mieliśmy Telosa lampowego a do reszty MV ałki.. Miło wspominam.. Pozdrawiam..
Byłem lato 97
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
J ate bylem 1984-1986.
Pozdrawiam Konstanty Zuzga moze pamieta mnie pan?? A czy mozna pana nazwisko
Po szkółce w Skierniewicach byłem w Nurcu w tym samym czasie ( 84-86 ). Grałem w zespole muzycznym.
83-85 I-sza kompania :-)
Byłem, jesień 95, 2 kompania
Byłem Skrabek Piotr Wolski był na I Ko
Ja jesień 95 1 kompania
Bylem jesien 93 -95
Bylem jesien 93 -95
Jeseñ 93-95
Bylem zima 97 milo wspominam
Cześć dziadek :),
Też byłem zima 97-98. Miło wspominam. Pozdrawiam
Też zima 97-98. Dowódca sier. Ciepucha. Miło wspominam. Pozdrawiam
Bylem tam w jw3748 lata 74/76 za Kare ze szkolki w Skierniewicach. Kapral Wojcik Kielce za sierzant Szlamka ktury lubil pic zupe z rana. Moj tel.509916106.Niech sie ktos odezwje z tego rocznika moze kolega z rzeszowskiego. Razem rezerwa po wyjsciu w siemiatyczach knajpa. Pozdraeiam.
Byłem ale trochę wczesniej 73/74 byłem na 2- giej kompani nazywam Zdzisław Zakrzewski,
Witam kolegę.. Darek Komar.. W Nurcu służyłem od jesieni 74 do jesieni 75.. Grałem w zespole muzycznym na gitarze.. Pamiętasz kaprala, który zginął niefortunnie na ścisłym po przyprowadzeniu konwoju ze Stawów?, miał na imię Wacek, prawdopodobnie w 75..
witam bylem w 87/89 Wiosna gralem w Husarze A zostalem sanitariuszm pozdrawiam Pana MajoraWrone czekam na kumpli
bylem na funkcyjnym jezdzilem na lokomotywie i gralem w zwspole muzycznym pamietam cie roman przyszlem grac w pilke z wisly pulawy pozdrawiam krzysiek kulikowski
Witam, Bylem na funkcyjnym jesien 87-89,dowodca byl siezant Wierak,gralem w Husarze...sanitariusza Romana przypominam ... Pozdrawiam rezerwistow...????????
Byłem 89 -90 jako sanitariusz
Ja też tam byłem sanitariuszem tylko wcześniej. 1983-1985 oczywiście wiosna. Tadeusz Wrona był wtedy kapitanem.
jeszscze mam pozdrowienia do pona Kpitana Zewskiego wielki usmiech
mój szef Kondraciuk z izby chorych tego tez bym chcial zopbaczyc
Romek, Lubki , pielęgniarki nie pamiętasz ? Na izbie był jeszcze taki porucznik dentysta, bardzo osobliwy
Delbeta
bede tam w sobote 6 2020 jade specjalnie zobaczyc powspominac
wiosna 87/89 krotko gralem w Husarze przeszedlem na sanitariusza ale jezdzilem nieraz na mecze jako zabezpieczenie medyczne
Witaj! Jak to było z tym Klakierem? :)) Pamiętam Cię, Piotr Dudziak.
pamietam Cie byles z PULAW
Witam. Czy ktoś był w roku 1963/1964? W jednostce służył Piotr nazwisko nie ustalone brzmiało: Polak, Polski, Opolski. Jego rodzice prowadzili rodzinna aptekę. Kiedy wracał do jednostki pociąg nie zatrzymywał się na stacji, wyskoczył z pociągu i zginął. Tylko tyle wiem. Informacje potrzebne celem ustalenia rodzinnych faktów.
Witam. Darek Komar, jesień 74/75, grałem w zespole muzycznym. 2 maja święto flagi, przybądźmy wszyscy. Mój tel. 534 500 172. Pozdrawiam.
Ostatnie i jedyne zdjęcie z tej jednostki miałem z Asią Gerszon, jednak i ono mi zginęło. Asia była córką sierżanta Gerszona opiekuna naszego zespołu muzycznego. Miło wspominam te lata gdy miałem 22 lata (45 lat temu).
Asiu, wpisałem (byłaś) a powinno być (jesteś) za co bardzo przepraszam. Dla Ciebie, Twojej całej rodziny, i wszystkich znajomych i nie znajomych życzę dużo zdrowia i przetrwania tej zarazy. Pozdrawiam..
Służyłem w tej jednostce, jesień 97 :)
Cześć dziadek
Czerwiec 87
Witam! Byłem w Nurcu jesień 87-89 na plutonie funkcyjnych u sierżanta Wieraka ! Pamiętam Romka i Piotrka Dudziaka i wielu innych długo by wymieniać.Pozdrawiam
Darek-pisarz 1 kompani u chor.Kiślak 87-89 - pamiętasz ?
Bylem tam jesien 87-89. Dowodca wowczas byl serzant Wierak. Gralem w pilke w Husar Nurzec. Pozdrawiam rowniez...Wojtek Kuczynski...????????
Asiu Gerszon nie znam Twojego nazwiska po mężu, znam tylko to.. Mój numer tel. 534 500 172..Darek..
Witam nazywam się Konstanty Zuzga bylem w wojsku w latach 1986/87 jeśli ktoś pamięta prosze sie odezwać
Gieniu z Izby obok Błockiego ?
Byłem tam w 2000r przez miesiąc pilnowaliśmy pustostanów było to letnią porą BATALION CZOŁGÓW 18 BIAŁOSTOCKIEJ BRYGADY ZMECHANIZOWANEJ JW 14 51 POZDRO WSZYSTKIM
A może był też z wami major ,,Święty,, i jego ekipa ???
Byłem w tej jednostce jesień 98
Mój tata był w 1967/68. Może ktoś ma jakieś zdjęcia z tego okresu.
A kto pamięta Słupskiego,Wojciecha,Konrada,Sawczuka i przynajmiej dla mnie super chorazego Iwaniaka
Sawczuk mój dowódca 2 kompanii. Borowski palguma d-ca plutonu a ja to kompanijny kleks
Witam też byłem wiosna 94 druga kompania dw.plutonu Niczyporuk
Byłem lata 73/74 na drugiej kompani, mile wspominam ten czas
Był taki wierszyk: Szef z dowódcą grabią liście, czyszczą drogę rezerwiście. Więcej nie pamiętam
Również byłem Jasień 97 ( Psiarka ) Milo wspominam
Witam serdecznie Panów (kiedyś obywateli) rezerwistów!Miałem wątpliwy zaszczyt odbywać służbę w tej jednostce w latach jesień 83'-84'.Byłem objęty tzw.deficytem i zostałem przeniesiony z JW w Węgorzewie wraz z 9-cioma moimi kolegami z fali.Od początku grałem w zespole muzycznym (byłem jego liderem).Kierownikiem kasyna był starszy chorąży (być może sztabowy) Drewnowski a zastępcą chyba sierż.Kościuk?Bardzo mile wspominam pewne chwile zwłaszcza te muzyczne.Jeśli ktoś coś kojarzy łatwo mnie znaleźć w Węgorzewie. Chętnie wymienię się wspomnieniami.Pozdrawiam
Witam serdecznie.Z mojej strony należy się małe sprostowanie.Przypomniałem sobie że jednak 7-miu nas przeniesiono z JW w Węgorzewie a nie jak wcześniej napisałem10-ciu (po tylu latach pamięć zawodzi).Służyliśmy u ,,Konia".Dowódcą jednostki był ppłk Bara.Komendantem kpt.Dwiliński a politrukiem por.Mantorski.Przyjechaliśmy z Węgorzewa z ppłk Mikusem i mł.chor.Aleksandrem Kiczko.Szefem był sierż.Szlamka.Jesień 83'-84'.Do wspomnień załączam fotkę z kolegami z ,,fali" na niedługo przed upragnionym wyjściem do cywila!W Zespole muzycznym grałem na gitarze rytmicznej,solowej oraz perkusji.Na organach grał mój ziomal z Węgorzewa Zenon Kadylak.Przed nim na klawiszach grał Tadeusz Sitek (psiarek).Pamiętam Zdzisia Molendę perkusistę.,,Bociana"Bocianowskiego gitarzystę(imienia nie pamiętam).Pozostałych kolegów których nie pamiętam a grających razem ze mną z całego serca przepraszam.Na zdjęciu jestem ja z kolegami z ,,fali" na niedługo przed upragnionym wyjściem do cywila!!!Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie wszystkich rezerwistów a szczególnie jesień 83"-84"!!!Jeśli ktoś szukałby ze mną kontaktu znajdzie mnie na Facebooku.
Tu jest zdjęcie zespołu w którym grałem. W tym czasie grałem na perkusji i na wokalu.Wcześniej grałem na gitarze solowej ,rytmicznej i na wokalu jednak z braku perkusistów musiałem przesiąść się na perkusję.Na klawiszach ziomal z Węgorzewa niestety pozostałych kolegów już nie pamiętam.
Politycznym był Mikus. W roku 85 gdy był w stanie wskazującym opowiadał historię PRLu według tego, co dzisiaj odkrywa IPN, a Bara w mowie dla nowo wcielonych przekonywał, że nie ma żadnego LWP, tylko zawsze jest i było WP, w czym miał zresztą rację.
Ad vocem.Na gitarze rytmicznej ,,Bocian" Bocianowski(imię umkło).Basisty nie zapamiętałem gdyż grał ze mną najkrócej.Pamiętam że oprócz dwóch kompanii ochrony i jednej kompanii funkcyjnej była jeszcze kompania karna.Dorzucam kolejne zdjęcie mojego rocznika jesień 83'-84'.Zdjęcie pożegnalne przed upragnioną wolnością!
Małe sprostowanie.Okazuje się że grający ze mną na gitarze kolega ma na nazwisko Bojanowski a nie Bocianowski!Za błąd z całego serca przepraszam!!!????
Zdjęcie z archiwum Michała Andrusika.Tu również prostuję , że na gitarze grał kolega Bojanowski a nie Bocianowski jak błędnie wcześniej podałem. I ja za perkusją.
Następne zdjęcie zrobione jest prawdopodobnie w pobliżu stołówki.Trzeba przy tym pamiętać że w tamtym czasie był bezwzględny zakaz fotografowania!Za co groziły poważne sankcje karne!Jesień 83'-84'.
Kolejne zdjęcie jest podobnie zrobione w klubie żołnierskim na scenie z charakterystyczną kotarą tylko w innej konfiguracji.Z ciekawostek powiem że droga z dworca kolejowego do koszar prowadziła normalnie drogą lub na skróty przez las.
To z kolei zdjęcie zrobione było prawdopodobnie po akademii z okazji dnia Wojska Polskiego 15.08.1984r.w klubie żołnierskim.Ja z zespołem muzycznym w towarzystwie osób związanych z kulturą.
Grałem w zespole z chłopakiem z prawej strony i całkiem możliwe , że następny ze zdjęcia grał na perkusji .
Wykopałem z archiwum jeszcze jedno zdjęcie z dodatkową osobą w składzie zespołu.Potrzebny był akordeonista do zagrania wesela w Białymstoku.I to jest ten gość kucający.Niestety imienia i nazwiska nie pamiętam wybacz!
Wreszcie ja osobiście w sali prób zespołu muzycznego w klubie żołnierskim.Z miłych wspomnień kojarzę ( myślę że nie tylko ja? ) Bar w Nurcu St. bodajże ,,Leśny" po drodze do koszar! Jesień 83'-84'.
Przedostatnie już zdjęcie (niestety technicznie można dodawać tylko jedno zdjęcie ) na którym jestem również ja w osobistej postaci podczas próby zespołu muzycznego w klubie żołnierskim. Jesień 83'-84'.
Do jednostki przyjechał ojciec żołnierza, że chce się zobaczyć. Bara do niego: to pan żyje? Syn pokazał telegram, że pan umarł i pojechał na pana pogrzeb. Do jednostki przyjechał dziadek żołnierza, pierś w orderach za Berlin itp. Bara do niego: Jak to dobrze, że pan przyjechał. Pana wnuk upił się i rozebrał piec kaflowy w areszcie. Zdun robi nowy piec i trzeba zapłacić. Żołnierz w Sylwestra uciekł z Izby Chorych , przeszedł 3 kilometry przez las w nocy, w szlafroku i pantoflach do swojej dziewczyny. Razem wrócili się do jednostki na zabawę sylwestrową. Nad ranem żołnierz wrócił w szlafroku i pantoflach na izbę. Zdradziły go mokre pantofle.
Mógłbym wiele opowiadać o ekscesach swoich i kolegów.Jednak nie będę tego robił na forum z oczywistych względów.Pamiętam jak przyjechaliśmy nocą do Nurca.Nazajutrz było ogromne zdziwienie że w budynkach nie ma centralnego ogrzewania tylko piece kaflowe!W Węgorzewie skąd przyjechaliśmy było c.o.Niestety trafiło mi się ,,pierdzieć" 10 dni w areszcie.W areszcie też były kaflówki.Młody stażem profos ( w stopniu sierż.nazwiska nie pamiętam ) był bardzo regulaminowy.Wchodził do celi a był luty na zewnątrz -20 ! a on mierzy temperaturę w celi , a było po na paleniu w piecu kto ile złapał węgla przez kraty +18 ! Kazał wygaszać piec i otwierał okno!!!Na ścianach w celach był szron!!!W dzień chodziło się na rozładunek węgla lub koksu z wagonów kolejowych do późnych godz.wieczornych.Pobudka 5-ta rano i znów rozładunek.Papierosy trzymałem w ruchomym kaflu piecowym a w razie wpadki kolejne 10-dni pierdla!!!Dzisiaj się z tego śmieję ale wtedy to było gnębienie i upokorzenie.Jesień 83'-84.
Cóż jak to mówią złośliwość rzeczy martwych i ludzi żywych poprzednie zdjęcie wgrało się zakręcone.Nic na to nie poradzę.Jeżeli coś się wrzuci na to forum, później nie ma możliwości manewru.Nie wiem jak wgra mi się 10-te i ostatnie zdjęcie nawiązujące do 1-ego.Jak widać mam jeszcze w posiadaniu na pamiątkę ( już prawie 40-lat ! ) hustę rezerwisty która była eksponowana na 1-ym zdjęciu !!!!! I tym historycznym sentymentalnym akcentem kończę tę kilka chwil wspomnień.Pozdrawiam serdecznie kadrę przełożonych , wszystkich rezerwistów a w szczególności Złotą Polską Jesień 1983-1984 z JW-3748 !!!!!
Byłem tam 14 dni Na wartowni byl areszt Tyle że lata 90 te to inny wymiar Chłopaki zdobywali klucze i na tv chodziliśmy jak dowódca warty zrobił wypad Ale kaflaki i składane prycze pamiętam A tego zapachu kocy itp do końca życia nie zapomnę Pozdro
P.S. Oczywiście te kilka chwil wspomnień a nie,,tę"! Chochlik wdarł się do smartfona.
Ale Zorbę graliście, że jeszcze pamiętam
Przybyli żołnierze zabierali lokalne dziewczyny, a lokalni chłopcy za miłością wyjeżdżali w Polskę...
,,Przybyli żołnierze pozabierali lokalne dziewczyny".Postawmy się teraz w rolę przybyłych żołnierzy.Przecież wyjeżdżając zostawili swoje dziewczyny, które z kolei ktoś inny obracał!
Niektóre dziewczyny przyjeżdżały ze swoimi chłopcami do wojska. Były takie dwie, co mieszkały na strychu nad świniarnią w słomie i sianie. Ciepło miały, bo w swiniarni było centralne ogrzewanie.
@XXX - W sprawie lekarza z jednostki napisałeś: "Były 3 wersje. Ciekawe jest słowo : niewyjaśnione." Z tego co słyszałam ta sprawa do tej pory nie została rozwiązana. Czy mozesz powiedzieć jakie to były wersje? Dzięki!
Jestem ciekawy, czy ktoś pamięta lekarza medycyny, kapitana Władysława Jastrzębskiego, który pracował w jednostce 37 48 w Nurcu Stacji, a zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w lipcu 1969 roku?
Były 3 wersje. Ciekawe jest słowo : niewyjaśnione.
Bardzo proszę o więcej informacji. O czym mówią te „trzy wersje”? Zaginięcie jest do tej pory niewyjaśnione. Dziękuję serdecznie za komentarz.
Byłem w tym czasie jak zaginą lekarz Jastrzębski, w 2020roku dowiedziałem się że zaginiony lekarz odnalazł się w Szwecji. Mówiła o tym jego córka w TVP
Zaginiony lekarz odnalazł się po latach w Szwecji, o czym mówiono w TVP
Słyszałam, że do tej pory sprawa się nie wyjaśniła. Czy możesz napisać jakie to były wersje?
Nie ma żadnych rewelacji. O zaginięciu wiem tyle, co z rozmów w kasynie w 10 lat po fakcie.
Rozumiem. Marta i ja jesteśmy zainteresowani ze względów osobistych. Jest to dla mnie pięćdziesiąt kilka lat, razy trzysta sześćdziesiąt pięć dni nieustającej tajemnicy. XXX, dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
Skontaktujmy się majlowo
Zapraszam! [email protected] Dziękuję za zainteresowanie.
Dla wszystkich znajomych i nie znajomych ZDROWYCH, POGODNYCH I W MIARĘ WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY, TRZYMAJMY SIĘ JAK NAJDŁUŻEJ BO CZAS UCIEKA A ZDROWIA CO RAZ MNIEJ!!.. Pozdrawiam z Siedlec, rocznik 73 - 75..
byłem tam jw 3748 lato 90 /92
Lato 92? Czy Szpakowski był wtedy na unitarce? Pozdrawiam
Witam Czy sierżant Wolski był wtedy na 1 ko Możesz coś napisać wzgledem kolegów nazwiska lub jakieś wydarzenie Być może służyliśmy w tym samym czasie U mnie na unitarce był szefem porucznik Szpakowski Piotr Nadmienię że mam z P Piotrem Szpakowskim kontakt do dziś Choć nie łatwo bylo go uzyskać
Jarek M byłem jesień 1987/89 na węźle łączności u chor. Sulzyka i Wieraka na funkcyjnym. Teraz miło wspominam te czasy, odezwijcie się chłopaki z funkcyjnego Tak jak Romek delbetka czy Piotrek Dudziak pamiętam was i pozdrawiam.
Jarek Miko byłem 87/89 jesień na funkcyjnym u Wieraka I Sulzyka na łączności pozdrawiam chłopaków z funkcyjnego.
Witaj Jarek! Pamiętam Ciebie!Byłem w tych samych latach co Ty i też u sierżanta Wieraka na fikcyjnym! Wejdź na fb jest taka grupa JW 3748 Wspomnienia dawnych ,pięknych lat....
Bylem w JW 3748 jako dca drużyny po szkólce w Skierniewicach.Trafiłem do Nurca w maju 1977 a wyszedłem do cywila w październiku 1978. Było to 16 pażdziernika 1978 -dwa bardzo wazna wydarzenia- wyjscie do cywila i wybór Karola Wojtyły na Papieża.garle rowniez w zespole muzycznym.W Nurcu zdobyłem wzorke , sznur DSS, i plakietkę "Przodujacy pluton." Sierżat Błocki dostał za to nagrodę pienięzną a ja tydzień urlopu
cyt. "Stani Byłem w tych samych latach co Ty i też u sierżanta Wieraka na ""fikcyjnym!"" Witam To literówka czy zamierzone z tym "fikcyjnym"? :)), bo fikcja to raczej nie była. Chłopaki grabili liście, aż furczało. Byłem rok na na plutonie funkcyjnych, a potem na wartowniczej wiosna 79/81. Tak jak się mówiło w żartach do młodszych roczników, że nasz pobór jest ostatnim, który wychodzi do cywila to w przypadku mojego poboru okazało się prawdą, bo rocznik jesień 79' nie został wypuszczony po dwóch latach ze względu na stan wojenny. Na funkcyjnym byłem ekipie kolejowej. Pracowali tam też cywile Rajewski i Dudzik. Miałem "zaszczyt" składać przysięgę na sztandar. Na foto jestem pierwszy z prawej.
To była literówka. Chodziło mi o funkcyjny!
Witam wszystkich którzy jako drugi pobór szli do wojska na 2 lata a wychodzili po 18 m-cach wszyscy co byli na jesieni 1989 roku w Białobrzegach pod Warszawą po roku służby zostali przeniesieni do Nurzec Stacja Warta co 24 H i ta obwodnica Najlepszy patrol to 10 , 11 , i 12 zmiana Mój pseudonim to BALBINA .Po dosłudze wyszedłem jako ostatni miałem 34 dni dosługi 72 99 88 770 Pozdrawiam
Wiosna 94....kupa wspomnień.... Fajnie było
Pan Szpakowski Piotr był na unitarce Mam z nim kontakt dzięki znajomym Pozdrawiam Radka charytoniuka Kuttena Dąbkowskiego Jakimowicza Sitka świerszcza i Pozostałych
Mam pytanie.W pozdrowieniach występuje Sitek.Czy czasem nie chodzi o Tadeusza Sitka,,psiarka"z którym grałem w zespole muzycznym.Jeśli tak to prosiłbym o jakieś namiary na niego o ile są w dyspozycji.Pozdrawiam Czarek.Moje namiary są w powyższych komentarzach.
Witam Weteranów Jednostki z Nurca St. Szukam byłych żołnierzy Strażaków z Wojskowej Straży Pożarnej JW 7487 z lat 1985-200 POZDRAWIAM
Lato 98 pluton straży????
87-89 - pisarz u chor.Kiślak - 1 komp. - Byłem odwiedzić byłą jednostkę wiosną 22r - 1 raz po 33 latach ! i ..... zwiedzając rowerkiem okolice - przed bramą gł. -przy ogródkach działkowych spotkałem ...... P. Kiślaka ! Miłe wspomnienia po 33 latach !
Marian Barczyk. Byłem w latach 69/70. byłem fryzjerem. Dowódca ppł Kunicki. Szef kompanii, Kruszewski. Pozdrawiam kolegów, Jan Chodorek, Zbyszek Chofmański, kapral Lipiarz Józef, Bogdan Olejarz, Jurek Sztachański z Augustowa Kontakt do mnie. email [email protected]
Straż pożarna zima97
Byłem jesień 85-87, dyżurny klubu Kucuś.
Był znany z tego gdy jednostka tam była iz wszyscy tam jechali bo dziewczynki "fajne " tam były teraz tam nic nie ma.
witam,bylem od wczesnej wiosny 84 do poznej jesieni po dosludze,karnie przeniesiony z kazunia,2 warszawska brygada saperow,zimy byly ciezkie,pozdr kolegow z plutonu funkcyjnego,grupa pilkarze
Byłem...JW1451 Białystok....zima 2000...pozdro
Ja byłem w Białymstoku Lato 1999/2000. W Nurcu przez miesiąc kwiecień 2000
byłem wiosna 81-83.