Przybywa nam dawnych wspmnień oraz zdjęć z dawnej Jednostki Wojskowe w Nurcu Stacji. Tym razem z lat 1994-1975. Czekamy na kolejne!
Otrzymaliśmy kolejne prywatne zdjęcia z Jednostki Wojskowej 3748 w Nurcu Stacji. Właściciel zdjęć, Roman Kondraciuk z Siemiatycz, służył tam w latach 1974-1975, przy pilnowaniu obwodnicy terenu technicznego jednostki (kierownikiem terenu technicznego był wówczas mjr Biliński). Prócz Romana Kondraciuka na zdjęciach jest m.in. Jan Pużuk z Siemiatycz, Dariusz Komar z Siedlec, Edward Pożyczka.
Na zdjęciu przedstawiającym zespół muzyczny, nazywający się, jak głosi napis na bębnie, „W pół drogi”, od lewej znajdują się, od lewej: Michał (nazwisko nieznane), Roman Kondraciuk, Sławomir Sielicki, Zenon Sielewonowski i Dariusz Komar.
Za złamanie zakazu fotografowania w jednostce groziły sankcje karne ale jak widać, udało się.
Jerzy Nowicki
zobacz także tutaj https://kurierpodlaski.pl/artykul/hektar-nieba-a-reszta/1143947
i tutaj: https://kurierpodlaski.pl/artykul/historia-najnowsza-jw-3748-nurzec-stacja/396414
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam wszystkich.. Nazywam się Dariusz Komar z Siedlec.. Stoję pierwszy od prawej z gitarą.. Mój numer telefonu 534 500 172.. Może ktoś zechce odezwać się.. Co z Joanną Gerszon (nazwisko panieńskie, aktualnego nie znam).. Miłe bardzo dla mnie zaskoczenie.. Proszę o kontakt.. Spotkajmy się wszyscy 2 maja w święto flagi na jednostce.. Kto jest jeszcze z tego zespołu?.. To zdjęcie robione w sali kinowej.. Naszym opiekunem zespołu był sierżant Gerszon, śpiewała z nami Joanna jego córka, miła blondyneczka.. To już 46 lat w tym roku mija od wyjścia mojego do cywila.. Miałem wtedy 23 lata.. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i zapraszam do apelu..
Jak dobrze teraz przyjrzałem się to to zdjęcie było chyba robione gdzie indziej, nie na sali kinowej.. Nie ważne o miejsce, ważne miłe wspomnienie.. No cóż, lata lecą, zdrowia co raz mniej.. Łza się w oku kręci..
Wiem, że byłem złym duchem tego zespołu, przepraszam.. Nie zwalam winy na kolegów jednak nie wszędzie była tylko moja wina.. Raz była potyczka na zabawie z kapitanem, który bardzo chciał się bawić, bo był już podpity a ja miałem też za długi język.. Zaczęła się kłótnia moja z nim a mieli rozmawiać koledzy, którzy mieli mu wyjaśnić a siedzieli jak trusie.. No i zabrali mnie na 24 i ja stałem się tym nie dobrym..
Witam ponownie wszystkich.. Mam takie osobiste spostrzeżenie i pytanie: dlaczego to wszystko zniszczono??!!.. Jedni modernizują, ulepszają to co było wadliwe, stare a u nas wszystkim chodzi o kasę, dewastację, trucie!!.. Jak król Midas pragnący za wszelką cenę złota i wszystko czego dotknął zamieniało się w złoto, nawet chleb!!.. Nikt pieniędzy jeść nie będzie!.. Midasowi wyrosły ośle uszy a my, od tych maseczek też będziemy nie długo mieli też!.. Widać tak musi być!.. Co zrobili czerwonogwardziści po wybuchu rewolucji w Petersburgu, co zrobili w pałacu zimowym Cara?!.. Za blisko jesteśmy Rosji i myślimy tak jak oni!.. We Włoszech, Grecji stoją pomniki zamierzchłych czasów i nikomu nie przeszkadzają!.. No cóż, takie mamy położenie geograficzne i taką mentalność!!.. A szkoda!.. Po wybudowaniu w wieżowcu windy nie niszczy się schodów!..
Nasi ojcowie, dziadkowie walczyli o wolność, waszą i naszą, bratersko przelewali własną krew na wszystkich frontach, oddawali to co było najdroższe, własne życie, własną krew ale czy o taką wolność walczyli jaką mamy dziś?!.. Co komu dało, że rozwalili wszystkie fabryki, zakłady produkcyjne, państwowe, polepszyło się nam, jesteśmy bezpieczniejsi i zdrowsi, nie musimy martwić się o normalny byt, pracę, szkołę dla dzieci, prawidłową edukację??!!.. Dziś już nie ma odwrotu!..
Mam prośbę do czytających. Proszę o jakiekolwiek informacje, wspomnienia, czy historie dotyczące lekarza wojskowego, kapitana Władysława Jastrzębskiego, który pracował w jednostce wojskowej 3748 Nurzec Stacja w latach sześćdziesiątych i zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach w lipcu 1969 roku. Jestem również ciekaw dalszych losów sanitariusza Marka Szmita (czy Szmidta) z Radomia, dowódcy jednostki p. Kunickiego, p. Mokrzyckiego, oraz innych oficerów, podoficerów z tego okresu. Dziękuję.
Morzycki i jego żona nie żyją. syn Leszek i Marek szukają kontaktu z lat 69-76 tel; LESZEK MOKRZYCKI 530700730
Witam jestem synem por. Zdzisława Derda,Zbyszek znałem Leszka Mokrzyckiegi i całą jego rodzinę.Mój ojciec w 1954r.był budowniczym i nadzorujacm budowy JW 3748 , ja jestm z rocznika 1954 ur.w Dęblinie tata został przeniesiony służbowo do organizacji JW 3748 .Mieszkałem w JW do 1967 pamiętam b.dużo wydarzeń z życia JW.pozdrawiam wszystkich zainteresowanych. Mój tel.660772513 Zbigniew Derda
Zbigniew Derda,jestem synem oficera z JW pamietam Pana płk.Kunickiego oraz poprzednika płk.Lachmana jak również Mokrzyckiego i jego sunów to byli rówieśnicy. Pamietam zaginięcie Pana doktora to było tajemnicze zaginięcie. Ale w latach 70 był u mego ojca kolega z JW maj.Lucjan Kożusznik bliski przyjaciel rodziny,również budowniczy tej JW(.mam zdjecia z lat 50)i słyszałem jak opowiadał że był szpiegiem zachodnim szczegółów nie znam. Pamietam tą sytuację w JW bo było dużo służb MSW na terenie JW.Byłem pierwszym świadkiem który widział chorążego Sokołowskiego R ,który popełnił samobójstwo (pamietm bardzo dobrze ,do tej pory to mi się śni a mam obecnie 69 lat. To na tyle.Pozdrawiam mój tel.660772513 e-mail [email protected]
Znałem osobiście oficerów podpułkownika Mokrzyckiego, majora Kożusznika ,kaptSkawskiego majora Krawczka,kapitana Nowaka ,Posyniaka ,Klata,Derda,Bielińskiego,Mierzwińskiego .Sierżata Straży Pożarnej Podwysockiego który wyjechał do JW Rebertowa i wiele innych osób. KotaktTel.660772513 ,e-mail [email protected]. Z.Derda
Witam wszystkich żołnierzy i cywilów.. Życzę zdrowych, pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.. Dariusz Komar, żołnierz z jednostki wojskowej 3748, rocznik 1974/5.. Nie wiele nas już zostało, żywych i martwych wzywam do apelu..
Panie Darku proszę o kontakt telefoniczny 509916106 Wójcik Stanisław rocznik75-77.
Numer telefonu zapisałem, dziś oddzwonię Stanisław Wójcik..
Romek Kondraciuk, straciłem Twój i wiele innych numerów kontaktowych, napisz mi swój... Darek Komar...
Witam wszystkich członków zespołu, Zenka, Michała, Sławka i Romana... Odezwijcie się w miarę możliwości do mnie, numer mój podany jest... Może też Joanna da znać, było by bardzo miło... Było by bardzo miło powspominać lata minione... Pozdrawiam Darek Komar z Siedlec...
Witam wszystkich.. Nazywam się Dariusz Komar z Siedlec.. Stoję pierwszy od prawej z gitarą.. Mój numer telefonu 534 500 172.. Może ktoś zechce odezwać się.. Co z Joanną Gerszon (nazwisko panieńskie, aktualnego nie znam).. Miłe bardzo dla mnie zaskoczenie.. Proszę o kontakt.. Spotkajmy się wszyscy 2 maja w święto flagi na jednostce.. Kto jest jeszcze z tego zespołu?.. To zdjęcie robione w sali kinowej.. Naszym opiekunem zespołu był sierżant Gerszon, śpiewała z nami Joanna jego córka, miła blondyneczka.. To już 46 lat w tym roku mija od wyjścia mojego do cywila.. Miałem wtedy 23 lata.. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i zapraszam do apelu..
Jak dobrze teraz przyjrzałem się to to zdjęcie było chyba robione gdzie indziej, nie na sali kinowej.. Nie ważne o miejsce, ważne miłe wspomnienie.. No cóż, lata lecą, zdrowia co raz mniej.. Łza się w oku kręci..
Wiem, że byłem złym duchem tego zespołu, przepraszam.. Nie zwalam winy na kolegów jednak nie wszędzie była tylko moja wina.. Raz była potyczka na zabawie z kapitanem, który bardzo chciał się bawić, bo był już podpity a ja miałem też za długi język.. Zaczęła się kłótnia moja z nim a mieli rozmawiać koledzy, którzy mieli mu wyjaśnić a siedzieli jak trusie.. No i zabrali mnie na 24 i ja stałem się tym nie dobrym..