Każda rocznica wybuchu II wojny światowej jest przyczynkiem do powrotu, choćby na chwilę do tamtego czasu. Tym razem nie o pierwszych dniach wojny, niemieckich nalotach, polskich ofiarach, wkroczeniu Niemców 11 września 1939r. a potem – dwa tygodnie później – Sowietów.
Latem 1939r. życie wydawało się toczyć normalnie, ale obawy, że niebawem dojdzie do wojny, rosły i niepokój wisiał w powietrzu.
Poniżej nieco danych o Siemiatyczach w przededniu wojny
Siemiatycze były w większości żydowskim niewielkim miastem z dosyć bogatą historią, na południowych krańcach województwa białostockiego w powiecie bielskim, w sercu międzywojennej Polski, niedaleko ważnego ośrodka na wschodzie, stolicy sąsiedniego województwa poleskiego – Brześcia nad Bugiem.
W „Kalendarzyku Informatorze" na 1939r. wydanym przez Związek Kupców Chrześcijan w Siemiatyczach (pierwsza tutaj publikacja drukowana od czasów księżnej A. Jabłonowskiej) czytamy, że w owym czasie obszar miasta wraz z gruntami wynosił 19, 85 km kw. (dzisiaj to prawie dwukrotnie więcej – 36,25 km kw. – przyp.) , w tym ziemi uprawnej 14 77 ha, lasów – 60 ha i nieużytków - 203 ha.
W tych granicach istniało 376 drobnych nieskomasowanych gospodarstw rolnych. Siemiatycze liczyły 8138 mieszkańców (4303 (52,90 proc.) – Żydzi; 2657 (32,65 proc.) – katolicy; 1154 (14,00 proc.) – prawosławni.
Według danych zawartych w „Kalendarzyku" w mieście działała fabryka dykt, kopyt i szpilek do obuwa, 6 kaflarni, 2 betoniarnie, 2 młyny motorowe, 3 młyny wodno-motorowe i 3 wiatraki, elektrownia oraz mleczarnia spółdzielcza z 17 filiami, a także Kasa Stefczyka i Spółdzielnia „Rolnik". W mieście był rejonowy urząd skarbowy oraz siedziba gminy wiejskiej Siemiatycze z kasą oszczędnościowo-pożyczkową. W 1939r. było w Siemiatyczach ok. 500 różnego rodzaju „sklepów i handli". Trzy z nich prowadziła spółdzielnia spożywców. Były skupione w Ratuszu, w kamienicach otaczających Rynek (pl. J. Piłsudskiego) oraz pobliskich ulicach i uliczkach. W ogromnej większości były w rękach miejscowej społeczności żydowskiej.
Majątek miasta stanowiła posesja, na której mieścił się Zarząd Miejski i Urząd Pocztowy, budynek byłej szkoły, nowy budynek szkoły powszechnej oraz zabudowania rzeźni miejskiej przy ul. Głowackiego.
Miasto posiadało komunikację kolejową z Warszawą przez Siedlce oraz z Wołkowyskiem, Białymstokiem i Brześciem przez Czeremchę.
Autobusy łączyły mieszkańców z Warszawą, Białymstokiem, Ciechanowcem, Kleszczelami oraz stacją kolejową Siemiatycze (!).
Warto wspomnieć nazwiska osób, które w przededniu wojny stały na czele najważniejszych instytucji w mieście.
Zarząd Miejski Siemiatycz to: burmistrz – Mieczysław Lankau, sekretarz Zarządu Miejskiego – Antoni Falkowski, rachmistrz – Jan Kuczyński. Pracowali w nim kanceliści – Edward Gwiazdecki i Jan Fleks oraz wożny – Stanisław Dłuski.
Funkcję miejskiego lekarza weterynarii pełnił Edward Pieniążek, a higienistką miejską była Helena Niwińska.
Na czele Urzędu Skarbowego stał Edward Łęczycki. Prezesem Sądu Grodzkiego był Walenty Białopolski.
Szkołą powszechną kierował Roman Piekarski. Grono wykładowców składało się z 11 nauczycieli.
Naczelnikiem Urzędu Pocztowego był Edward Jaworowski, a komendantem Posterunku Policji Państwowej – Aleksander Karwowski (skład posterunku – 5 policjantów).
Na czele kahału – gminy żydowskiej – stał znany rabin Chaim Baruch Gerstein (zginął w listopadzie 1942r. w Treblince).
Parafia rzymsko-katolicka miała proboszcza w osobie ks. Stanisława Paczkowskiego, któremu pomagał prefekt ks. Justyn Kruhliński; parafią prawosławną kierował ks. dziekan Konstanty Michajłow.
Niedługo potem, 1 września 1939r. ten świat przestał istnieć. Pozostał tylko w zacierających się wspomnieniach dziadków lub pradziadków, z których niestety prawie żadne nie zostały nigdy spisane.
MAN
poniżej okładka i przykład reklamy z cytowanego "Kalendarzyka" (arch. własne)



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze