Obiecywano ludowi, że dworzec, owszem, się zburzy, ale w budowanej w tym miejscu nowej „galerii”, będzie też poczekalnia dla pasażerów i toaleta.
W latach 70. ubiegłego wieku powstał w Siemiatyczach miejski szalet. Wcześniej było coś w rodzaju szaletu, za uliczką przy placu Wyzwolenia, czyli dziś Jana Pawła, tuż za wjazdem od Grodzieńskiej, po prawej stronie. Było to miejsce bez kanalizacji i ogólnie nieprzyjemne.
Później w tamtej okolicy zaczęła powstawać restauracja Oleńka, a szalet, już nowoczesny, jak na owe czasy, zbudowano na tzw. skwerku, gdzie jest do dzisiaj w takiej samej formie. Biorąc pod uwagę to, że powstał prawie pół wieku temu, nie jest najgorszy. W części męskiej nie ma papieru, nie ma też światła w kabinach, a i fiołkami nie pachnie, jednak podobno można spotkać w Polsce gorsze miejsca publiczne tego typu.

Problemem Siemiatycz jest jednak brak takiego obiektu na Zamościu, w okolicy tzw „manhattanu” i byłego dworca PKS. Kiedy był tam jeszcze dworzec, była i toaleta. Dziś nie ma ani jednego ani drugiego, a ze względu na powstanie nowego pawilonu handlowego z kilkoma sklepami, ludzi tam bywa jeszcze więcej.
I jeśli komuś, kto przejeżdża przez Siemiatycze sławetnymi liniami PKS Nova, przyjdzie nagła konieczność szukania tutaj toalety, to niestety, w okolicy przystanku jej nie znajdzie. Jeśli by autobus długo chciał zaczekać, to taki pasażer może pobiec do szaletu miejskiego na plac Jana Pawła, albo… na plażę.
A przecież obiecywano ludowi, że dworzec, owszem, się zburzy, ale w budowanej w tym miejscu nowej „galerii”, będzie też miejsce dla pasażerów i toaleta.
Nie ma ani jednego ani drugiego. Nie ma też ławki przy przystanku, dla oczkujących na kurs.
A może firma PKS Nova, kiedy reklamuje swoje usługi, powinna też ostrzegać z góry podróżnych, że jakby coś im się zachciało w Siemiatyczach po drodze, to niech nie liczą na nic.
Jerzy Nowicki, fot jn

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
może wystarczy tam nieopodal drzewka gdzie kiedyś przed "modernizancją" stała ławeczka postawić przygotowany kontener a'la szalet na 4 toalety. Powinno być wystarczające na niewielkie potrzeby. Tylko miasto powinno się wtedy podzielić kosztami utrzymania z właścicielem terenu po byłym dworcu. To chyba uczciwe rozwiązanie zważywszy na to że ktoś nie dotrzymał słowa odnośnie wyodrębnienia WC na tym placu.
Dworzec autobusowy w Siemiatyczach stanowią dwa słupki z tabliczkami rozkładów, proponuję by przykuć do nich prezesa Nowej i burmistrza,na 24 godziny, by zrozumieli jak czują się podróżni stojąc w upale lub deszczu na tym "dworcu".
jakim trzeba być tempakiem żeby posądzać burmistrza o sprzedaż dworca. jedźcie do wojewody i tam protestujcie
Dworzec PKS w Siemiatyczach o ile można użyć takiego określenia to tatalna porażka, brak poczekalni, nawet jakiekolwiek ławki, toalety. Aż trudno uwierzyć, że dzieje się to w mieście powiatowym. Żenujące jest takie potraktowanie podróżnych. Rozumiem, że ktoś kto podjął taką decyzję zapewne nie korzysta z usług PKS, ale mógłby wykazać się odrobiną empatii.
https://www.pksnova.pl/pl/firma/o-firmie czarno na białym. marszałek jako właściciel, po połączeniu spółek, sprzedał teren siemiatyckiego dworca bez należytego zabezpieczenia potrzeb mieszkańców w postaci poczekalni czy też toalety. pieniądze zarobione za teren dworca w Siemiatyczach poszły na podreperowanie budżetu pks białystok i zakup nowych autobusów, które jeżdżą teraz do łap, gródka czy innych okolicznych miast i wiosek wkoło białegostoku
Polecam odwiedzić dworzec w Bielsku Podlaskim wtedy będzie porównanie bo tam jest bardzo na+ ale to może kwestia tego że jest to też kolej i autobusy na jednym placu. Buda z przepysznymi hamburgerami w niskich cenach też jest i ludzie przyjeżdżają po jedzenie na wynos.nie ma co porównywać bo jak napisałem tam jest też kolej torowa więc autobusy tylko tam przystają
Świetny artykuł ktoś może wkoncu sie tym zajmie. I chociażby jakieś toi toi się pojawią. Takie duze miasto tak się zachwycają a żeby nawet toalety nie było? Wstyd dla całego miasta. I dzięki Bogu że kurier to naglosnil może wkoncu cos sie zmieni a nie inwestować w nie wiadomo co a toalet brak.
może wystarczy tam nieopodal drzewka gdzie kiedyś przed "modernizancją" stała ławeczka postawić przygotowany kontener a'la szalet na 4 toalety. Powinno być wystarczające na niewielkie potrzeby. Tylko miasto powinno się wtedy podzielić kosztami utrzymania z właścicielem terenu po byłym dworcu. To chyba uczciwe rozwiązanie zważywszy na to że ktoś nie dotrzymał słowa odnośnie wyodrębnienia WC na tym placu.
Dworzec autobusowy w Siemiatyczach stanowią dwa słupki z tabliczkami rozkładów, proponuję by przykuć do nich prezesa Nowej i burmistrza,na 24 godziny, by zrozumieli jak czują się podróżni stojąc w upale lub deszczu na tym "dworcu".
jakim trzeba być tempakiem żeby posądzać burmistrza o sprzedaż dworca. jedźcie do wojewody i tam protestujcie