27 czerwca tego roku odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko - Własnościowej w Siemiatyczach, na którym, urzędujący od września 2022 r., prezes Piotr Wincenciak uzyskał absolutorium. Wybrano też Radę Nadzorczą na lata 2023 - 2026. 26 września br. Rada Nadzorcza SMLW prezesa odwołała. Ani rada, ani odwołany prezes nie skomentowali tej decyzji. Dzień później ogłoszono nabór na stanowisko prezesa.
3 listopada rada poinformowała, że wybrała prezesa. Kandydatury były dwie, Robert Tołwiński i Ewa Dawidziuk. Prezesem został pan Robert.
Robert Tołwiński, w czasie czerwcowego walnego, został wybrany do rady. Reprezentując os. Centrum i ZOZ, uzyskał 127 głosów. Został też wybrany sekretarzem. Teraz funkcję tę przejął Marek Laszuk.
Przypomnijmy - radę tworzą: Tomasz Aniszczuk, Aleksander Barwiejuk, Grzegorz Cichocki, Barbara Grzelak, Barbara Jakowuk, Zenobia Karolewska i Ireneusz Mormol.
Przewodniczącym rady jest Adam Pytel, jego zastępcą Danuta Osiejuk, sekretarzem Marek Laszuk.
Zarząd SMLW tworzą: Robert Tołwiński (prezes), Ewelina Łuniewska i Igor Mironkiewicz (członkowie).
Prezes Robert Tołwiński członkiem spółdzielni jest już blisko 10 lat. Ukończył Wschodnioeuropejską Akademię Nauk Stosowanych w Białymstoku na kierunku zarządzanie. Od kilku lat pracuje na stanowiskach kierowniczych, jak sam mówi - "gdzie ma przyjemność koordynować pracę innych osób i mieć wpływ na rozwój danego przedsiębiorstwa". Jego ostatnie miejsce pracy to siemiatycki oddział Pronaru.
- Wybrano pana do nowej rady, został pan sekretarzem, skąd pomysł na start na stanowisko prezesa? Dlaczego dopiero teraz, a nie zaraz po ubiegłorocznym "przewrocie", kiedy przedłużano konkurs i ostatecznie wybrano pana Wincenciaka?
- W Radzie Nadzorczej byłem od czerwca tego roku, gdzie pełniłem funkcję sekretarza. Zostałem wybrany większością głosów z osiedla Centrum, ZOZ. Odpowiedź na pytanie dlaczego dopiero teraz zdecydowałem się kandydować na prezesa zarządu, a nie np. rok temu jak był "przewrót", jest dość oczywista. Nikt nie chciał odwoływać mojego poprzednika, o czym świadczył wynik z Walnego Zgromadzenia. Prezes Wincenciak otrzymał absolutorium i mógł dalej kontynuować swoją pracę. Nowo wybrana Rada Nadzorcza również dała szansę panu Piotrowi, z której, niestety, nie skorzystał, przez co został odwołany. Jako radni liczyliśmy na wsparcie i pomoc w różnych kwestiach ze strony prezesa, a z tym było różnie.
Po odwołaniu pana Piotra przez dłuższy czas zastanawiałem się, czy złożyć swoją kandydaturę. W firmie, w której pracowałem, miałem dobre warunki i odejście z niej nie było łatwą decyzją. Wierzę jednak, że jako Prezes Zarządu przyczynię się do pozytywnych zmian, które odczują nasi mieszkańcy.
- Jakie problemy trzeba w najbliższym czasie rozwiązać? Co udało się zrobić poprzedniemu prezesowi - jeżeli się udało (w kontekście "przewrotu" i zmian w Spółdzielni)? Czego nie udało się zrobić, a można było?
- Głównym problemem z jakim boryka się spółdzielnia to wysokie koszty ogrzewania, które są niestety niezależne od spółdzielni i nad tym problemem wspólnie pracujemy, by jak najszybciej go rozwiązać.
- Czy coś udało się zrobić poprzedniemu prezesowi i dlaczego go odwołano?
- Pan Piotr podejmował działania, chociażby pisząc petycje do URE, natomiast nie wszystkie działania, które są podejmowane przynoszą natychmiastowy efekt. Zapewne nie wiem o wszystkich jego poczynaniach. Odwołanie było spowodowane głównie zbyt małym zaangażowaniem w sprawy dotyczące spółdzielni.
- Może to za krótki czas urzędowania, ale z jakimi sprawami ludzie przychodzą najczęściej do biura spółdzielni? Czy już spotkał się pan z jakimiś łatwymi do rozwiązania, których wcześniej nie dało się rozwiązać? Jak postrzega pan te problemy z pozycji prezesa, a wcześniej szeregowego członka spółdzielni - być może coś wydawało się łatwe, a wcale takim łatwym do rozwiązania nie jest?
- Obecnie jesteśmy na etapie rozliczeń centralnego ogrzewania, więc głównie w tej kwestii jest teraz najwięcej pytań od osób, które przychodzą do biura. Każde sprawy, z którymi przychodzą mieszkańcy spółdzielni są dla mnie ważne i owszem, zdarzają się sprawy, które można szybko zrealizować, a są także takie, które ciągną się już od dłuższego czasu. Staram się pilnować, by nie pozostały one pozostawione bez odpowiedzi i odpowiednich działań.
Będąc szeregowym członkiem spółdzielni, zanim zacząłem się angażować w działania na jej rzecz, nie miałem potrzeby, by chodzić i zgłaszać swoje uwagi. To, że nie chodziłem, nie oznacza, że byłem i jestem zadowolony z sytuacji, w której nasza spółdzielnia się znajduje. Oprócz wysokich kosztów ogrzewania, mamy szereg innych problemów, nad którymi musimy popracować. Wystarczy popatrzeć na place zabaw, klatki schodowe czy niektóre parkingi w zasobach spółdzielni, które pokazują, że od wielu lat ktoś o nich zapomniał. Jest co robić.
- Co prezes planuje robić, by zarząd i biuro pełniły rolę służebną wobec mieszkańców, a nie były postrzegane jako urząd działający dla wygody władz spółdzielni, a nie mieszkańców?
- Spółdzielnia (jako pracownicy) są dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla spółdzielni. Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Będę dążył do tego, by wyobrażenie i obraz postrzegania spółdzielni przez mieszkańców zmienił się na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy. Zależy mi na tym, by administracja spółdzielni jak najbardziej spełniała oczekiwania mieszkańców. M.in. dlatego jakiś czas temu ukazała się ankieta na stronie internetowej naszej spółdzielni (smlw.eu) oraz na "SM Siemiatycze" na Facebooku, w której mieszkańcy bloków mogą się wypowiedzieć odnośnie jakości życia "w spółdzielni", a także napisać swoje uwagi na jakikolwiek temat, który ich dotyczy, a jest związany ze spółdzielnią. Zapraszam do wypełnienia. Wszystkie zgłoszone uwagi będą brane pod uwagę, zarówno w kontekście obsługi mieszkańców, jak i planowanych remontów, poprawy otoczenia, czy wdrażania nowych pomysłów.
- Jakie chce pan wdrożyć działania oszczędnościowe, by czynsze wciąż nie rosły? U nas na profilu pojawiła się propozycja, komentarz, byśmy skontaktowali się ze spółdzielnią z Wysokiego Mazowieckiego i dowiedzieli się, jak tam udało się doprowadzić do obniżek. Nowy zarząd i prezes - macie pomysł na obniżki?
- Każde miasto ma inne warunki czy usytuowania. Porównywanie jednego miasta do drugiego nie zawsze daje rzeczywiste spojrzenie na problem, bo każde miasto jest w innej sytuacji. Zarząd spółdzielni prowadzi rozmowy dotyczące różnych źródeł ogrzewania, w celu zmniejszenia kosztów. Natomiast jest jeszcze zbyt wcześnie, by rozmawiać o szczegółach.
- Odbyliście już jakieś rozmowy z Przedsiębiorstwem Komunalnym w sprawie ceny za ciepło?
- Tak. Rozmawialiśmy jakiś czas temu, zarówno z panem prezesem PK, jak i burmistrzem, na spotkaniu, które odbyło się z zarządem i Radą Nadzorczą spółdzielni. Kilka dni temu pan prezes PK był w URE, o czym nas poinformował. Temat zmiany taryfy cieplnej jest w trakcie kontroli i jest szansa, że niebawem może nastąpić zmiana taryfy na mniejszą.
- Poprzedni prezes, apropos fotowoltaiki, mówił, że "zarząd zastanawia się nad tym pomysłem" Czy zastanawiał się skutecznie? A pomysły nowego zarządu?
- Nie wiem, który zarząd w trakcie swojego urzędowania miał na myśli mój poprzednik, ale - jeśli chodzi o obecny zarząd - to tak. Temat fotowoltaiki jest omawiany i są prowadzone rozmowy m.in. w temacie OZE z przedstawicielami różnych firm.
- Ponowię pytanie - czy potrzebni są pracownicy na etacie, skoro kiedy mieszkaniec wzywa np. hydraulika ze spółdzielni, a ten wymienia spłuczkę, licząc sobie oddzielnie pracę za np. 60 zł/h (w sensie że lokator płaci, a hydraulik ma pensje płaconą ze spółdzielni, czy jest sens utrzymywania elektryka, hydraulika). Czy biuro - potrzebne jest takie zatrudnienie? Jakie są plany nowego zarządu na ewentualne zmiany?
- Ustalmy najpierw ważną kwestię, której chyba nie wszyscy są świadomi. Zarówno Statut Spółdzielni jak i "Regulamin określający obowiązki Spółdzielni i Użytkowników…" jasno określają co leży do obowiązków spółdzielni, a co do użytkowników lokali. Wymiana spłuczki należy do użytkownika lokalu, a nie administracji spółdzielni. Oczywiście pracownicy spółdzielni mogą to zrobić, ale będzie to usługa płatna. Za czas poświęcony na wymianę wspomnianej spłuczki musi zapłacić właściciel lokalu. Gdyby on (właściciel spłuczki) tego nie zrobił, to za usługę hydraulika musieliby zapłacić mieszkańcy danego bloku czy osiedla, a to byłoby niesprawiedliwe.
- Czy potrzeba tylu pracowników? A biuro?
- Wbrew pozorom, liczba pracowników wcale nie jest wysoka. Ilość zgłoszeń, które codziennie wpływają jest na tyle duża, że pracownicy spółdzielni nie są w stanie zrealizować wszystkiego od ręki.
- Tzw. woda niczyja, rozbieżności w odczytach wodomierzy, a faktycznym zużyciu wody - jaki pomysł na rozwiązanie tego problemu?
- Problem tzw. wody niczyjej ciągnie się już przez wiele lat. Nawet w momencie, gdy jeszcze nie byłem członkiem rady, to zgłaszałem na piśmie prośbę o wyjaśnienie skąd bierze się ten problem, dlaczego takie rozbieżności itp. Problemu nie udało się na tamten moment rozwiązać. W chwili obecnej sprawdzamy różne rozwiązania, które mają na celu zmniejszenie rozbieżności w odczytach. Kilka dni temu miałem spotkanie z prezesem PK i kierownikiem Zakładu Wodociągów, na którym ustaliliśmy m.in. wspólne terminy odczytów wodomierzy. W dalszych działaniach być może wymienimy, przy okazji okresowej wymiany, w jednym z bloków wodomierze obecnie zamontowane na wodomierze o wyższej klasie dokładności, co pozwoli uzyskać dużo dodatkowych informacji.
- Na jaką kwotę obecnie mieszkańcy zalegają w czynszu i czy kwota ta zmieniła się w ciągu ostatnich dwóch lat?
- Zadłużenie mieszkańców systematycznie rośnie i na chwilę obecną oscyluje w granicach 4%.
- Jaka jest obecnie pensja prezesa SMLW?
- Gdy aplikowałem na stanowisko Prezesa Zarządu, podczas rozmowy zaproponowałem, by moje zasadnicze wynagrodzenie pozostało na tym samym poziomie, które miałem w poprzedniej pracy. Jest to kwota zbliżona do tej, którą miał pan Wincenciak. Rada Nadzorcza zaakceptowała moją propozycję.
- Wspominał pan o spotkaniach z mieszkańcami...
- Podczas spotkań oraz w mediach społecznościowych rozmawialiśmy i rozmawiamy o problemach dotyczących spółdzielni i o tym, że mieszkańcy powinni być bardziej informowani o działaniach, jakie są prowadzone przez Radę, Zarząd czy administrację spółdzielni. W rozmowach z mieszkańcami był poruszany temat spotkania w listopadzie. Możliwość zorganizowania spotkania w sali SOK przy ul. Zaszkolnej jest dopiero 1 grudnia. My, jako Zarząd i Rada Nadzorcza, chcemy być słowni, i takie spotkanie organizujemy. Mamy nadzieję, że mieszkańcy znajdą czas, by przyjść i porozmawiać o tematach, które ich dotyczą. Zaczynamy o godz. 17.00.
ak, fot. ak
Na zdjęciu Robert Tołwiński w czasie czerwcowych wyborów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Patrzcie no.Zobaczymy co z tego bedzie...
Trzymać tych "fachowców" od wymiany czegos tam skoro trzeba dodatkowo im płacić.Lepiej zapłacić prawdziwemu fachowcowi a nie dla Mariana co sie zna na wszystkim.
Nadzieja na poprawę wizerunku spółdzielni prawie żadna, tam musi być osoba samodzielna z przynaimniej podstawowymi wiadomościami dla tego Prezesa nie rokuję na wprowadzenie jakich kolwiek zmiasn, brak wiadomości z działalności zpółdzielni a przede wszystkim samodzielności w podejmowaniu decyzji. Opiera się na podpowiedziach prcowników którzy przez dłuższy okres pracy byli przeciwko członkom spółdzielni a w dodatku nie ma wsparcia od nieodpowiedzialnej RN która jak słychać donosy nie potrafi dogadywać się międzyu sobą aby dokonać chociażby symbolicznego ruchu w celu ulepszenia pracy SM.(.....)
Trochę słabe te działania nowego Prezesa. Robi się jakieś zebranie tylko dla wtajemniczonych. Na grupie Fb usuwa się nieprzychylne komentarze a osoby komentujące są blokowane. Za parę miesięcy kolejne walne. Przy takich działaniach radze już szukać pracy...
Ma Pan rację. Trzeba usunąć ten Zarząd który jak sam widziałem jest nieudolny... wybrany ze swoich. Mało co wie. Plany mają ale zero pomysłów na pozyskanie środków. Najlepiej jak my mieszkańcy będziemy bulić... Rada Nadzorcza bierze za posiedzenie kolosalne kwoty. Pokrywające ich czynsze i jeszcze im zostaję... słyszałem od jednego ile mają. To glowa mala.!
Prawda jest taka, że to księgowa rządzi spółdzielnią, poprzedni zarząd z RN się podporządkowali i ten też tak tańczy jak orkiestra gra. Tu potrzebny prezez z zewnątrz nie związany z lokalnym środowiskiem i własnym twardym zdaniem. Który wyda polecenia pracownikom i nikt tego zdania nie będzie kwestionował. Na wariackich pomysłach jest poprawiana izolacja szczytów na Sadach. Przedsiębiorstwo Komunalne od lipca nie może skutecdznie złożyć wniosku o zmianę taryfy na wytważanie ciepła. Może i celowo przeciągają w czasie ponieważ ceny gazu spadły, a taryfa jest wysoka to i w kieszeni co nieco zostanie. I co najgorsze nikt nie jest odpowiedzialny tylko lokator płacze i buli.
Czyli prezes zarabia 10tys brutto minimum bo taka jest stawka z poprzedniej pracy
może on odpowie czemu jedni za mieszkanie 50m płacą 1100 a inni za mieszkaniec70m tylko 650? czy to za trudne panie prezesie
Ja jak miałam pytania to zapytałam Prezesa wprost jak go spotkałam na mieście. Po co to gdybać i zastanawiać się. Trzeba zajść i się zapytać, a nie żyć w czasami złym przekonaniu.
Ciekawa postać z lakierni na prezesa zarządu co na to RN ????
Prezes niema własnego zdania, rządzi księgowa , która myśli że jest najmądrzejsza i ma nos do góry.
Patrzcie no.Zobaczymy co z tego bedzie...
Trzymać tych "fachowców" od wymiany czegos tam skoro trzeba dodatkowo im płacić.Lepiej zapłacić prawdziwemu fachowcowi a nie dla Mariana co sie zna na wszystkim.
Nadzieja na poprawę wizerunku spółdzielni prawie żadna, tam musi być osoba samodzielna z przynaimniej podstawowymi wiadomościami dla tego Prezesa nie rokuję na wprowadzenie jakich kolwiek zmiasn, brak wiadomości z działalności zpółdzielni a przede wszystkim samodzielności w podejmowaniu decyzji. Opiera się na podpowiedziach prcowników którzy przez dłuższy okres pracy byli przeciwko członkom spółdzielni a w dodatku nie ma wsparcia od nieodpowiedzialnej RN która jak słychać donosy nie potrafi dogadywać się międzyu sobą aby dokonać chociażby symbolicznego ruchu w celu ulepszenia pracy SM.(.....)