17 lipca biskup Antoni Dydycz wyświęcił w Sutnie pomnik poświęcony mieszkańcom tej wsi, pomordowanym przez Niemców 22 czerwca 1941 r. Postawiono go w ubiegłym roku.
Główny inicjator tego przedsięwzięcia to były już proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Niemirowie, ks. Zbigniew Domirski. Pomnik stanął w miejscu, gdzie znajdowała się tablica upamiętniająca ten mord, ufundowana prawie 20 lat temu przez pochodzącego z Sutna, a mieszkającego w Szczecinie, pana Szymańskiego. Na pomniku znajdują się nazwiska pomordowanych. Pomnik ufundowały władze gminy Mielnik. 22 czerwca 1941 r. Niemcy zajęli Sutno podczas natarcia na Sowietów. Część z nich prowadziła walki, część zaś przystąpiła do pacyfikacji wsi. Ujętych mieszkańców zagoniono na plac majątku Pieńkowskiego. Jak relacjonuje pani Teresa Kozłowska – „... kobiety i dzieci ustawiono przy drodze nad rowem, mężczyzn pod płotem. Kiedy mężczyźni zostali ustawieni w rzędzie, wszystkie kobiety i dzieci musiały iść za pobliski barak. Wtedy były strzały, pojedyncze i seryjne. Kiedy padły strzały, Niemcy odeszli i kobiety mogły pójść w to miejsce. Widok był przerażający. Wszyscy leżeli zabici. Każdy z nich zbroczony krwią. Było ich szesnastu. Kilku mężczyzn zostało zabitych w innych okolicznościach. M.in. Paweł Demiańczuk zginął na własnym podwórku, Leopold Brodacki i Piotr Sidewicz zostali ciężko ranni i zmarli". Niemcy spalili 4 domy i 9 budynków gospodarczych. Zabrali 16 koni, 27 krów i nie wiadomo ile świń. W wyniku pacyfikacji zginęli: Leopold Brodacki (20 lat) Bonifacy Charko (35), Kazimierz Dołoto (19), Paweł Demianiuk (35), Franciszek Dołoto (22), Piotr Dołoto (23), Konstanty Dubino (35), Leon Ejsmont (23), Władysław Kamiński (30), Stanisław Kaniewski (41), Adam Kozłowski (41), Piotr Krauze (44), Antoni Domaszewski (50), Teofil Sacharzewski (60), Bolesław Sawicki (45), Piotr Sidewicz (18), Franciszek Śnitko (23), Jan Sobczak (31), Bronisław Szek (22). Sprawcami mordu byli żołnierze wchodzący w skład drugiej grupy pancernej gen. płk. Heinza Guderiana.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze