Od jakiegoś czasu za parkowanie wokół pawilonu handlowego na terenie byłego dworca PKS w Siemiatyczach trzeba płacić. Pobieraniem opłat zajmuje się firma APCOA czyli… Airport Parking Corporation of America.
Ta amerykańska firma zajmująca się parkingami na lotniskach w USA, w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zaczęła rozwijać sieć parkingów w Europie, aby ostatecznie w sierpniu 2007 połączyć się z Central Parking System. Jak podaje wikipedia.pl „obecnie działa w 12 krajach Unii Europejskiej, stale zwiększając liczbę zarządzanych obiektów”.
A to zwiększanie liczby obiektów powoduje, ze nawet w takich wyludniających się z roku na rok miasteczkach jak Siemiatycze już musimy płacić dla APCOA.
Jednak w Siemiatyczach na byłym, „pekaesie” informacja o płatnym parkingu jest mało widoczna. Kiedy wjeżdża się od strony ronda, wieczorem, w trudnych jesienno-zimowych warunkach, w sytuacji skrętu, trudno jest kierowcy zwrócić uwagę na nieduże tabliczki znajdujące się dość wysoko pod znakiem drogowym „P”.
Tymczasem okazuje się, że nieodebranie biletu parkingowego kosztuje karnie 150 zł. Ale dlaczego akurat 150, a czemu nie 100, czy 500? Nie wiadomo. Pytanie też czy prywatna firma może nakładać takie uznaniowe kary finansowe? Pytanie drugie, bardziej ogólne, czy w mieście, do którego przez większą część roku nie zaglądają turyści, w ogóle płatne parkingi mają rację bytu?
Co o tym sądzą mieszkańcy Siemiatycz? Prosimy o opinie.
Ponad 800 tysięcy złotych kary dla operatora parkingów
W kwietniu tego roku prezes UOKiK nałożył karę w wysokości ponad 820 tysięcy złotych na APCOA Parking Polska - operatora parkingów umieszczonych przy szpitalach, biurowcach, hotelach czy centrach handlowych. W ocenie urzędu spółka ograniczała konsumentom prawo do składania reklamacji i informowała o dłuższym terminie ich rozpatrywania.
APCOA Parking Polska jest operatorem parkingów przy szpitalach, biurowcach, hotelach i centrach handlowych na terenie całego kraju. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował, że docierały do niego liczne skargi dotyczące praktyk stosowanych przez przedsiębiorcę.
Zarzuty UOKiK
Zdaniem Urzędu, spółka ograniczała konsumentom sposoby składania reklamacji, dopuszczając tylko dwa rodzaje zgłoszeń: poprzez formularz na stronie internetowej lub listownie na adres siedziby; tymczasem powinna uwzględniać także te składane w innej formie, np. mailowo czy osobiście.
Ponadto - wskazał UOKiK - spółka informowała, że termin, w jakim rozpatrzy reklamacje, może być dłuższy niż 30 dni, co jest sprzeczne z ustawą o prawach konsumenta, która przesądza, iż nie jest możliwe samodzielne wydłużanie czasu udzielenia odpowiedzi na reklamację. Do 1 stycznia 2023 r., jeśli przedsiębiorca nie udzielił odpowiedzi w terminie 30 dni od otrzymania zgłoszenia, reklamacja była uznana. Nowe przepisy, związane z wdrożeniem do polskiego prawa dyrektywy Omnibus, skróciły ten czas do 14 dni - przypomniał Urząd.
Jak podał, część konsumentów, którzy złożyli reklamację na "wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej" za korzystanie z parkingów APCOA, dowiedziało się, że jeśli nie zapłacą wskazanej kwoty, poniosą koszty windykacji i postępowania egzekucyjnego.
"Twierdzenie spółki brzmiało kategorycznie i wskazywało na nieuchronność tych zdarzeń. Tak przekazywane miało na celu wywołanie nieuzasadnionej obawy i mogło wpłynąć na decyzję odnośnie uiszczenia żądanych przez firmę opłat. Tymczasem APCOA musiałaby najpierw skierować sprawę na drogę postępowania sądowego, a dopiero w dalszej kolejności - do organu egzekucyjnego, np. komornika. Co więcej, na każdym z tych etapów konsumenci mogli zostać zwolnieni z ponoszenia dodatkowych kosztów" - stwierdził Urząd.
"Procedura reklamacyjna nie może ograniczać uprawnień konsumentów. To oni, a nie przedsiębiorca, powinni mieć możliwość wyboru preferowanego sposobu składania reklamacji" - uznał prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie. Podkreślił, że informacje przekazywane przez spółkę powinny być prawdziwe i kompletne. "Gdyby konsumenci nie zostali wprowadzeni w błąd, mogliby zdecydować o zasadności dalszego dochodzenia swoich praw czy podjęcia obrony przed sądem" - dodał.
Ponad 800 tysięcy złotych kary
APCOA Parking Polska, po uprawomocnieniu decyzji, będzie musiała zapłacić ponad 820 tys. zł kary i poinformować o decyzji prezesa UOKiK i konsumentów, którzy będą mogli na tej podstawie dochodzić swoich praw w sądzie - przekazał UOKiK.
Parkingi pod lupą UOKiK
"Wjeżdżając na parking, powinieneś wiedzieć, ile zapłacisz za usługę parkowania, cena powinna być uwidoczniona w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości" - podsumował Urząd.
Od 1 stycznia czas, w jakim przedsiębiorca musi udzielić odpowiedzi na reklamację wynosi 14 dni. Po tym okresie reklamacja uznana jest za zasadną. Przepisy nie precyzują formy złożenia reklamacji; można to zrobić np. za pomocą udostępnionego formularza, listownie na adres siedziby, mailowo czy osobiście. Przedsiębiorca ma obowiązek uwzględnić każdy rodzaj zgłoszenia, który do niego wpłynął.
Opr. Jn, www.money.pl
więcej w temacie: https://kurierpodlaski.pl/artykul/platny-parking-na-zamosciu/1503207

PS: Informacje na temat tego rodzaju parkingów z www.forum-konsumenta.pl
Dla wyjaśnienia sytuacji trzeba jasno wskazać, że wezwania wpinane za wycieraczki samochodu, nie są w żadnym wypadku mandatami. To są wezwania do uiszczenia opłaty dodatkowej na rzecz określonego przedsiębiorcy, który zarządza terenem parkingowym. Analogicznie jest zresztą w przypadku „mandatu” za brak biletu w środkach komunikacji miejskiej – to nie jest żaden mandat, lecz tylko wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej na rzecz przewoźnika.
Ma to wszystko newralgiczne znaczenie, ponieważ mandaty to element postępowania w sprawach o wykroczenia – jest to najprościej rzecz ujmując kara za popełnienie czynu zabronionego. Żeby wyegzekwować kwotę mandatu wystarczy, aby Urząd Skarbowy w Opolu posiadający wyłączność na egzekucję mandatów, wszczął egzekucję administracyjną i właściwie jest już po sprawie. Nie ma konieczności wszczynania jakiegokolwiek postępowania sądowego, wskazywania dowodów na cokolwiek, po prostu po jakimś czasie od upływu terminu zapłaty US wszczyna procedurę egzekucyjną.
Należy w tym miejscu mocno podkreślić że poniższe rozważania w żadnym wypadku nie dotyczą Miejskich stref płatnego parkowania, ponieważ tamte opłaty są regulowane w zupełnie inny sposób. Natomiast w przypadku wezwań, które wtykane są za wycieraczkę szyby pod marketami – to są jedynie wezwania do zapłaty.
Nie ma to jakiegokolwiek znaczenia czy mocy prawnej, ponieważ nie rodzi to obowiązku zapłaty. Na takiej samej zasadzie każdy może coś wydrukować i zażądać od nas zapłaty. Jeżeli jednak ktoś chciałby faktycznie wyegzekwować tego rodzaju pieniądze powołując się na wewnętrzny regulamin, to musi podjąć szereg działań aby procedura została zakwalifikowana w pełni prawnie.
Na terenie parkingu musi znajdować się jasny i zrozumiały regulamin, zawierający najważniejsze elementy umowy, takie jak: kto z kim, na jaki czas, i za ile zawiera określoną umowę; regulamin ten musi być publikowany w taki sposób, aby każdy miał obiektywną możliwość zapoznać się z jego treścią,
Wtedy zarządcy terenu do udowodnienia pozostaje:
– Ustalić kto, w jakim dniu i na jaki czas zaparkował dany pojazd,
– Ustalić prawidłowy adres do doręczeń,
– Skierować pozew licząc na to, że adresat odbierze pocztę,
– Udowodnić w toku postępowania pierwsze dwa punkty.
Warto w tym miejscu podkreślić że mówimy tu o osobie która zaparkowała pojazd, a nie o właścicielu pojazdu ! I tu pojawia się problem dla zarządcy parkingu, by udowodnić kto osobiście korzystał z parkingu, podczas gdy on posiada tylko numery rejestracyjne samochodu i oczywiście ma możliwość ustalenia tylko właściciela pojazdu. Nie należy potwierdzać i w żadnym razie przyznawać się kto parkował, bo to w znacznym stopniu ułatwia dalsze kroki zarządcy parkingu.
W jaki sposób taki zarządca ustala dane właściciela pojazdu?
Zasadniczo znane są 2 metody:
1.Składa wniosek o udostępnienie danych do CEPIK powołując się na interes prawny. Co jednak istotne, opłata za jednostkowe udostępnienie danych wynosi 30,40 zł, dlatego jest to bardzo rzadko, jeśli w ogóle stosowana metoda.
2.Składa bezpodstawne zawiadomienie o rzekomym popełnieniu wykroczenia z art. 121 §2 KW – tj. szalbierstwo. Policja ustala właściciela, a zawiadamiający – jako pokrzywdzony, korzysta z prawa wglądu do akt i utrwala sobie ustalone przez Policję dane np. w celu pozwania danej osoby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja tam parkuje a jak podchodzi gostek i każe mi pójść po bilet to mu mówię żeby sam sobie poszedł i wsadził za wycieraczke a jak nie to niech wzywa policję.
Masz bujną wyobraźnie
Zastanawiające jest jaki cel przyświecał osobie która wydała adecyzję o zastosowaniu parkometrów w obrębie tego pawil;onu na przystanku PKS, kto korzysta z z tej decycji skierowanej przeciwko naszemu społeczeństwu?. Są jeszcze inne miejsca we naszym mieście jak chociażby wokół kosciłow, cerkwi, przy cmentarzach na pl. Jana Pawła, przy starostwie, parking na manchatanie itd. niech ten kto wydał tą niefortunną decyzję również weżmie te parkingi pod lupę może będzie miał z tych miejsc wjększy bonus. Jeżeli będą trudnosci z ustaleniem osoby odpowiedzialnej to zwrócimy się o powołanie komisji śledczej która z całą pewności ustali winowajcę(.......).
Bardzo dobry pomysł. 2 godziny darmowe to czas by kupić tam co trzeba a nie np blokować miejsce bo się przyjechało do pracy na cały dzień. Popieram.
Z punktu widzenia klientów i właścicieli biznesów fajny pomysł do zastosowania na rondzie np. Gdzie trudno zaparkować w dzień. 2 czy np 3 godziny to akurat by kupić lub załatwić co trzeba i odjechać. A nie blokować miejsce bo się np przyjechało do pracy.
Ja wiem że Wy tam w urzędzie macie taki zapiernicz przez poicie kawy że nie pomyslicie o tym aby oświetlenie uliczne włączać o 15.30 bo po co milicja zarobi wiecej na mandatach gdy nie przepuścisz niewidocznego po ciemku przechodnia na pasach.
No tak ale jak uniknąć oplaty?????
Ja tam parkuje a jak podchodzi gostek i każe mi pójść po bilet to mu mówię żeby sam sobie poszedł i wsadził za wycieraczke a jak nie to niech wzywa policję.
Masz bujną wyobraźnie
Zastanawiające jest jaki cel przyświecał osobie która wydała adecyzję o zastosowaniu parkometrów w obrębie tego pawil;onu na przystanku PKS, kto korzysta z z tej decycji skierowanej przeciwko naszemu społeczeństwu?. Są jeszcze inne miejsca we naszym mieście jak chociażby wokół kosciłow, cerkwi, przy cmentarzach na pl. Jana Pawła, przy starostwie, parking na manchatanie itd. niech ten kto wydał tą niefortunną decyzję również weżmie te parkingi pod lupę może będzie miał z tych miejsc wjększy bonus. Jeżeli będą trudnosci z ustaleniem osoby odpowiedzialnej to zwrócimy się o powołanie komisji śledczej która z całą pewności ustali winowajcę(.......).