9 września w Starych Hołowczycach w gminie Sarnaki na DW 811 dwukrotnie doszło do zdarzeń drogowych. "Co jeszcze musi się na tym zakręcie wydarzyć, żeby zwrócić uwagę zarządcy (czy nie wiem kogo, kto ma wpływ na lokowanie np. fotoradarów), że ten zakręt jest bardzo niebezpieczny?" - pytają mieszkańcy.
Najpierw rano, chwilę po godz. 9.00, dachowało BMW. Z pomocą wyjechali strażacy z OSP Hołowczyce, OSP Sarnaki i JRG Łosice, pogotowie ratunkowe i policja. Na szczęście czwórka pasażerów samodzielnie opuściła auto i nie potrzebowała pomocy medycznej. Jak ustalili łosiccy policjanci 28-letni kierujący BMW, mieszkaniec powiatu chełmskiego, stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi, zjechał na pobocze, gdzie doszło do wywrócenia się pojazdu na dach. Kierowca był trzeźwy, został ukarany mandatem. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, druhowie z Hołowczyc i Sarnak kierowali ruchem wahadłowym na drodze.
W tym samym dniu i miejscu, kwadrans po godz. 18.00, kolejne zdarzenie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że "74-letni kierowca opla prawdopodobnie nie dostosował prędkości jazdy do warunków drogowych, stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze, gdzie uderzył w słup trakcji elektrycznej. W wyniku zdarzenia obrażenia odniosła 68-letnia pasażerka pojazdu, została przewieziona do szpitala". Do zdarzenia wyjeżdżali również ci sami strażacy. Uderzenie w słup było na tyle silne, że doszło do zerwania linii energetycznej. Droga wojewódzka na czas pracy policji (ponad 5 godzin) została całkowicie zablokowana. Wyznaczono objazdy, gdzie ruchem kierowali druhowie z OSP Sarnaki oraz OSP Stare Hołowczyce.
Co jeszcze musi się zdarzyć?!
Po drugim tego dnia wypadku Michał Bartoszuk, mieszkaniec Hołowczyc, strażak ochotnik z OSP Hołowczyce w emocjonalnym poście na portalu społecznościowym zaapelował do łosickiej policji:
"Co jeszcze musi się na tym zakręcie wydarzyć, żeby zwrócić uwagę zarządcy (czy nie wiem kogo, kto ma wpływ na lokowanie np. fotoradarów), że ten zakręt jest bardzo niebezpieczny? Mieszkam naprzeciwko, praktycznie codziennie przechodzę ja, albo żona z córką tym chodnikiem i idziemy nim z duszą na ramieniu. Chodzą tamtędy dzieciaki na przystanek autobusowy... Była już sytuacja, że samochód wypadający z drogi o kilka metrów ominął dwóch chłopców. Co robić, gdzie pisać - fotoradar, odcinkowy pomiar prędkości... Ludzie, cokolwiek, co spowoduje wolną jazdę w tym miejscu. Ciężarówki wręcz wypadające na przeciwny pas... Druga sprawa, że na środku zakrętu jest miejsce, gdzie spływa woda z zewnętrznej strony zakrętu na wewnętrzną, powodując potężny aquaplanning.
Dodaję jeszcze (w tym miejscu odznaczył Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Warszawie - ak) zakręt jest źle odwodniony, przyjedźcie, zobaczcie... Jedna sprawa - to ten przepływ wody z jednej strony na drugą, a następna, że już po zmianie strony ta woda płynie połową pasa, zalewając najbliższe działki, m.in. niszcząc regularnie mój zjazd na posesję".
Chwilę później skontaktowaliśmy się z panem Michałem, był już po rozmowie z rzeczniczką łosickiej policji, która obiecała mu zająć się tym tematem.
Pan Michał z racji swojej pasji (jak wspomnieliśmy jest strażakiem ochotnikiem) często uczestniczy w zdarzeniach na tym odcinku drogi:
- Sprawdziłem teraz historię powiadomień z CPR - 5 wyjazdów do wypadków w tym miejscu od lipca 2021. Jeszcze więcej było kolizji, których nie zgłaszano, bo nie było poszkodowanych i strat. Bardzo często samochody lądują na łące, gdzie najwyżej się poobdzierają. Często też nawet zwracam uwagę na np. stan bieżnika na kołach pojazdów uczestniczących w tych zdarzeniach, czy zimą nie jeżdżą na letnich oponach. Przyczyną tych zdarzeń jest niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Ale czy ustawienie samego znaku ograniczającego prędkość pomaga? Wiadomo, znak swoje a kierowcy swoje. Według mnie rozwiązaniem byłoby postawienie fotoradaru. Nie mam pretensji do policji. Patrol w sumie dość często stoi w Hołowczycach. Ale bywa, że patrolu nie ma. A Hołowczyce to też bardzo długa wieś. Przydałby się pomiar odcinkowy. Zakręt sam w sobie też jest chyba źle wyprofilowany, albo źle jest odprowadzona woda. O tym pisałem już do zarządu dróg (głównie w sprawie właśnie niszczenia wjazdu na posesję), ale zaznaczałem również, że na środku zakrętu jest ten spływ, zbierając piach tworzy błoto i często powoduje poślizgi. Przyjechało dwóch ludzi i lekko podkopało pobocze, żeby mi się nie wlewało. Ale zakręt jaki jest, taki pozostał. Wiadomo, że gdyby ludzie jechali 40 km/h, to nic by się nie zadziało. Ale kto tak jeździ...
Dachowanie sprzed dwóch lat
31 stycznia 2020 r., na tej samej drodze, ale z drugiej strony Hołowczyc, doszło do poważnego wypadku. Ok. 12.30, na łuku drogi rover ściął znaki drogowe, dachował w rowie i uderzył w narożnik drewnianego domu. Z pomocą przyjechał zespół pogotowia z Siemiatycz, strażacy OSP Hołowczyce, OSP Sarnaki i z JRG Łosice, oraz policjanci. Strażacy przy użyciu sprzętu hydraulicznego uwolnili poszkodowaną z leżącego na dachu zniszczonego auta. Najprawdopodobniej 25-letnia kierująca nie zachowała należytej ostrożności na łuku drogi i straciła panowanie nad autem. Kobietę z poważnymi obrażeniami (m.in. złamania nogi i ręki) sokołowski śmigłowiec LPR odtransportował do szpitala w Siedlcach.
Po tym wypadku Rafał Chwesiuk, również strażak OSP Hołowczyce, a jednocześnie mieszkaniec domu, w który uderzyło auto, zwrócił się do Wójta Gminy Sarnaki z prośbą o pilną interwencję w sprawie poprawy bezpieczeństwa na DW 811. Prosił o ustawienie barierek ochronnych, argumentował tym, że trasa jest ruchliwa, często dochodzi tam do wypadków, a "oznakowanie zakrętu nie stanowi funkcji ochronnej".
Grzegorz Arasymowicz, wójt gminy, następnego już dnia wystosował pismo do zarządcy drogi - Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Rejon Drogowy Węgrów - Siedlce.
I jak nam powiedział po ostatnich wypadkach - nadal widzi konieczność wprowadzenia zmian na DW 811 w celu poprawy bezpieczeństwa.
Możliwość zmian jest... ale departament przez dwa lata ich nie wprowadził
Zarządca drogi w sumie też szybko, bo po niecałym tygodniu, prośbę mieszkańca przesłał do Urzędu Marszałkowskiego, do Departamentu Nieruchomości i Infrastruktury, jako organu właściwego do rozpatrzenia wniosku dotyczącego wprowadzenia zmiany w stałej organizacji ruchu (! - chodziło tylko o ustawienie barierek...).
Dopiero w czerwcu 2020 r. pan Rafał otrzymał odpowiedź z ww. departamentu, że "na podstawie przeprowadzonej wizji lokalnej w terenie oraz dokonanej analizy statystyk zdarzeń drogowych (za okres ostatnich trzech lat), widzę możliwość wprowadzenia proponowanych zmian. Podstawą do wprowadzenia zmiany organizacji ruchu na drodze jest projekt stałej organizacji ruchu. Zmiana ta zostanie uwzględniona po sporządzeniu i zatwierdzeniu projektu organizacji ruchu". Pismo podpisała Katarzyna Wieczorek, dyrektor departamentu.
- Jak dotąd barierki nie zostały postawione, a to już ponad 2 lata - mówi Rafał Chwesiuk. - A jeśli chodzi o bezpieczeństwo na całym odcinku drogi najważniejsze jest to, żeby kierowcy zaczęli wolniej jeździć... Moim zdaniem lepszy byłby fotoradar od progów zwalniających, bądź np. odcinkowy pomiar prędkości.
Zapytaliśmy Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich jaka (i czy w ogóle) jest szansa na ustawienie w newralgicznym miejscu fotoradaru, zastosowania progów zwalniających co kilkaset kilometrów przez wieś, na czyj wniosek takie urządzenia mogłyby stanąć i co z odwodnieniem drogi i barierkami. Odpowiedzi (na razie) nie otrzymaliśmy.
27 zdarzeń w ciągu dwóch lat - oficjalnie
Prosiliśmy łosicką policję o zestawienie kolizji i wypadków, o których powiadamiano służby, w ostatnich dwóch latach. Zapytaliśmy ile z nich kończyło się zgonem uczestników zdarzenia. Jak często patrol policji mierzy prędkość pojazdów w tym miejscu? Ile wystawiono mandatów i jak duże przekroczenia prędkości rejestrowano? Zapytaliśmy też czy policja widzi konieczność ustawienia tam fotoradaru, zastosowania progów zwalniających.
- Od początku 2020 r. do 12 września b.r. na wskazanym odcinku doszło do 27 zdarzeń drogowych, w tym czterech wypadków, w których ciężko ranne zostały dwie osoby i lekko ranne również dwie osoby, nie doszło do wypadków ze skutkiem śmiertelnym - mówi oficer prasowa KPP w Łosicach, asp. Nina Zaniewicz. - Patrole ruchu drogowego często są kierowane do Hołowczyc, w chwili obecnej mamy aktywne i potwierdzone zgłoszenie dotyczące przekroczenia dozwolonej prędkości jazdy, zaznaczone na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, co wymaga szczególnego zaangażowania policjantów ruchu drogowego w weryfikację zagrożenia, a co się z tym wiąże - częstsze patrole z wykorzystaniem laserowego miernika prędkości. W zakresie nałożonych grzywien w drodze mandatu karnego, jak również w zakresie zarejestrowanych przekroczeń prędkości statystyki nie są prowadzone.
Asp. Zaniewicz dodaje też, że w ubiegłym roku miejsce zostało wytypowane przez KPP w Łosicach do zainstalowania urządzeń służących do odcinkowego pomiaru prędkości:
- Sama instalacja nie leży w kompetencjach policji. O zastosowaniu progów zwalniających decydują właściwe zarządy dróg, jednak progi nie są stosowane na drogach o wzmożonym ruchu pojazdów, a do takich należą m. in. drogi wojewódzkie.
Jak poinformował nas bryg. Mariusz Lisiecki oficer prasowy KPPSP w Łosicach - strażacy z powiatu łosickiego do zdarzeń drogowych na DW 811 w Hołowczycach, w okresie wrzesień 2020 r. - wrzesień 2022 r. wyjeżdżali 12 razy.
- Ale też nie do każdego zdarzenia jesteśmy wzywani. Czasami po prostu nie ma takiej potrzeby - dodał.
Czasami też, jak mówi pan Michał, służby w ogóle nie są informowane o zdarzeniach.
Kto złoży wniosek?
Od stycznia 2016 r. jedyną instytucją, która może karać za przewinienia zarejestrowane przez stacjonarne urządzenia monitorujące drogi, jest Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Wszystkie fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości czy rejestratory przejazdu na czerwonym świetle działają w ramach jednostki podległej GITD, czyli Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Szczegółowe zasady kontroli ruchu drogowego za ich pomocą określa rozporządzenie w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące.
Fotoradary mogą stać m.in. na krętych odcinkach dróg. Z rozporządzenia wynika, że w obszarze zabudowanym stacjonarne fotoradary ITD nie mogą być ustawiane bliżej niż 500 m od siebie (w Hołowczycach akurat). Natomiast poza miastem odległość między nimi musi wynosić co najmniej 2 km.
Aby ITD mogła postawić fotoradar, musi najpierw przeprowadzić analizę bezpieczeństwa ruchu drogowego na odcinku 500 m drogi w obu kierunkach od planowanego miejsca postawienia urządzenia. Analiza nie może być starsza niż z trzech ostatnich lat i musi uwzględniać przyczyny wypadków na danym odcinku drogi, ze szczególnym uwzględnieniem niedostosowania prędkości do warunków ruchu drogowego. Z prośbą o jej przygotowanie ITD występuje do policji.
Na stronie www.canard.gitd.gov.pl, w zakładce "kontakt" jest wniosek o instalację fotoradaru. Zapytaliśmy kto może go złożyć, jakie dokumenty należy załączyć.
Z Biura Informacji i Promocji Wydziału Komunikacji otrzymaliśmy odpowiedź:
- Wniosek o instalację fotoradaru w miejscu, w którym w jego ocenie jest to konieczne, może złożyć każdy. Złożenie wniosku nie wymaga wcześniejszych konsultacji lub uzgodnień z organami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo ruchu drogowego w danym miejscu.
Złożony wniosek jest analizowany pod kątem zasadności oraz możliwości zainstalowania automatycznego urządzenia do kontroli ruchu drogowego. Prowadzone są m.in. konsultacje zarówno z policją jak i zarządcą danego odcinka drogi. Analizowany jest również poziom bezpieczeństwa w danej lokalizacji. Jeśli wniosek okaże się zasadny, lokalizacja wpisywana jest na listę, która wykorzystywana jest do planowania instalacji nowych urządzeń.
Anna Kondraciuk, fot ak, OSP Hołowczyce i KPPSP Łosice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze