Reklama

Zdarzenia 998 z 12 stycznia 2011

13/01/2011 14:09
           Dziwny zapach
          16 grudnia wieczorem strażacy z JRG Siemiatycze zostali wezwani do Mielnika. Zgłaszający mówili, że na ul. Brzeskiej wyczuwają dziwny zapach. Wyjechał też wóz OSP Mielnik. Niczego nie wyczuli.

          Śmigłowiec

          18 grudnia zastęp ratowniczy siemiatyckiej JRG zabezpieczał wieczorem lądowanie śmigłowca sanitarnego przy szpitalu w Siemiatyczach.

          Wypadek na Ciechanowieckiej
          20 grudnia na ul. Ciechanowieckiej w Siemiatyczach zderzyły się opel i volkswagen. Jeden z kierowców doznał lekkiego urazu głowy. Strażacy zabezpieczyli teren zdarzenia i sprawdzili pojazdy pod względem wycieków płynów. Piszemy o tym wewnątrz numeru.

          Sadza w kominie
          Tego samego dnia ok. godz. 16.30 zapaliła się sadza w jednym z domów w Czarnej Średniej w gm. Grodzisk. Do akcji wyjechali ochotnicy z Grodziska. Mniej więcej o tej samej porze do podobnego zdarzenia wyjechali strażacy zawodowi z Siemiatycz. Sadza paliła się w domu przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Siemiatyczach. Ponownie sadza w kominie paliła się nocą z 21 na 22 grudnia, tym razem w Turnie Dużej, gm. Siemiatycze. Strażacy z JRG Siemiatycze wygasili piec i przewietrzyli pomieszczenia.

          Gaz
          23 grudnia strażacy JRG Siemiatycze zostali wezwani do ulatniającego się gazu w bloku przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Sprawdzili wszystkie mieszkania, przewietrzyli klatkę schodową. Trochę gazu ulotniło się prawdopodobnie z butli podczas jej wymiany.

          Wypadek i śmigłowiec
          24 grudnia między Kajanką a Bacikami wydarzył się wypadek drogowy. Zderzyły się daewoo i volkswagen. Jeden z zastępów JRG zabezpieczał przy szpitalu w Siemiatyczach lądowanie śmigłowca, który przyleciał po dwójkę dzieci rannych w tym wypadku w Kajance.

          Sadza
          26 grudnia w godzinach rannych w domu przy ul. Kasztanowej w Siemiatyczach zapaliła się sadza w kominie. Strażacy z JRG Siemiatycze zabezpieczyli obiekt, wygasili piec, przewietrzyli pomieszczenia.

          Wypadek koło Wólki Zamkowej
          29 grudnia koło Wólki Zamkowej w rowie dachowała toyota. Podróżujące sami wyszli z samochodu. Interweniowali strażacy ochotnicy z Drohiczyna - odłączyli akumulator, sprawdzili auto pod kątem ewentualnych wycieków płynów i za pomocą linek postawili toyotę na koła. W toyocie wgięty był dach oraz zniszczony przód.

          Auto w śniegu
          Tego samego dnia wóz JRG Siemiatycze wyjechał, aby wyciągnąć samochód osobowy, który utknął w rowie w Bacikach Bliższych. Kiedy strażacy dojechali na miejsce, auto było już wyciągnięte. Pomógł jeden z okolicznych rolników, wyciągając je traktorem.

          Znowu śmigłowiec
          28 grudnia strażacy znowu zabezpieczali lądowanie śmigłowca przy szpitalu w Siemiatyczach.

          Toyota w zaspie
          29 grudnia w Czartajewie na zaspie zawiesiła się toyota. Kierowca omijał pieszego i zjechał z jezdni. Część auta wystawała na drogę utrudniając ruch. Strażacy z Siemiatycz zaczepili linę i wyciągnęli samochód.

          Pożar w Miłkowicach Paszkach
          Wieczorem 29 grudnia palił się dom w Miłkowicach Paszkach. Piszemy o tym wewnątrz numeru.

          Piaskarka zawisła nad rowem
          Nocą z 29 na 30 grudnia na drodze wojewódzkiej koło Żali, gm. Grodzisk, do rowu zsunęła się piaskarka. Ciężarówka straciła przyczepność na śliskiej jezdni. Jej część zawisła nad rowem. Strażacy z JRG Siemiatycze wyciągnęli ją.

          Ślisko na Białostockiej
          29 grudnia przed godz. 8.00 na ul. Białostockiej w Siemiatyczach ciężarowy man zatarasował drogę. Było ślisko i kierowca nie był w stanie wjechać na wzniesienie. Strażacy z JRG Siemiatycze wciągnęli ciężarówkę na górkę aż pod Klin Połosy.

          W rowach i zaspach
          30 grudnia do podobnych zdarzeń strażacy wyjeżdżali 5 razy. Po godz. 8.00 przy wyjeździe z Siemiatycz w stronę Dziadkowic pod górkę nie mógł wjechać mlekowóz iveco. Został podholowany na równą drogę. Pozostałe zdarzenia to wyciąganie samochodów z rowów lub zasp: toyoty na ul. Białostockiej w Siemiatyczach, citroena w Szerszeniach, piaskarko – solarki koło Jaszczołt. Citroena wyciągali strażacy ochotnicy z Moszczony Królewskiej, pozostałe dwa samochody strażacy zawodowi z Siemiatycz. Piąte zgłoszenie dotyczyło volkswagena w rowie na krajowej „19” koło Wiercienia Dużego. Auto wyciągnął traktorem rolnik, przed przyjazdem strażaków. W żadnym z tych przypadków nikt nie doznał obrażeń.

          Pożar w kotłowni
          1 stycznia strażacy zanotowali pierwszy tegoroczny pożar. Po godz. 16.00 zapaliła się ściana w kotłowni w domu drewnianym przy ul. Targowej w Siemiatyczach. Do pożaru wyjechała jednostka z Siemiatycz. Ratownicy ugasili ogień, w aparatach powietrznych przeszukali dom, zerwali płytę ze ściany, przewietrzyli pomieszczenia. W akcji udział brało 4 strażaków.

          Pekaes w zaspie
          2 stycznia po godz. 16.00 w zaspie koło Dołubowa utknął autobus PKS Siemiatycze. Pomogli ochotnicy z Dołubowa. Ich wóz podczepioną linką wyciągnął autobus.

          Powtórka
          3 i 4 stycznia też trzeba było pomagać szoferom. 3 stycznia ok. godz. 8.30 kierowcy autobusu PKS Zambrów, który zakopał się w zaspie koło wsi Koski Wypychy (wyjeżdżało OSP Perlejewo), a ok. godz. 12.00 kierowcy piaskarko – solarki, która utknęła koło Żal (jeździła JRG Siemiatycze). Dzień później ok. południa do rowu zjechał ciężarowy iveco z dłużycą przy wyjeździe z Siemiatycz do Krupic. Ciężarówkę wyciągały dwa wozy JRG Siemiatycze.

          Zagasili papiery
          4 stycznia wieczorem mieszkaniec Czartajewa wezwał do swego domu straż pożarną. Do pożaru. Wcześniej dotarli tam jednak, poproszeni przez straż, policjanci. W domu zastali siedzącego na krześle mężczyznę, który dzwonił do straży wzywając pomoc. Przed nim na blasze przed piecem paliły się jakieś papiery, które prawdopodobnie z niego wypadły. Policjanci zadeptali je, gasząc płomienie. Wytworzyło się tylko trochę dymu. Zaraz przyjechali strażacy. Przewietrzyli pomieszczenia i sprawdzili stężenie tlenku węgla, nie stwierdzając zagrożenia, ale znaleźli innego śpiącego mężczyznę. Ot, cała akcja.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz
        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama