2 kwietnia około 15.40 na drodze nr 19 w Leszczce 26-letnia mieszkanka Białegostoku, podróżująca do Białej Podlaskiej, na zakręcie straciła panowanie nad osobową toyotą. Auto wpadło do rowu i uderzyło w drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że samochód ponownie stanął na szosie.
Do szpitala, z obrażeniami ciała trafił pasażer auta. Pogotowie ratunkowe udzieliło pierwszej pomocy również pani, która samochód prowadziła - założono jej kołnierz usztywniający szyję. Na miejsce wypadku dotarli też strażacy z Siemiatycz i policjanci, którzy kierowali, wstrzymanym pierwotnie, ruchem.
Jacek S. Wasilewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JSW
Komentarze