28 lutego w Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Siedlcach w zapadł wyrok uznający Starostę Powiatu Łosickiego Janusza K. winnym pomówienia dziennikarki, czyli o czyn z artykułu 212 par. 1 i 2 Kodeksu karnego. Wyrok jest nieprawomocny.
Art. 212 Kk dotyczy zniesławienia. Paragraf 1 mówi, że "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Paragraf 2: "Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".
Chodzi o sprawę z grudnia 2020 roku. W Kurierze Podlaskim opisaliśmy sprawę podwójnego zatrudnienia starosty. Temat podjęły zaprzyjaźnione redakcje portalu losice.info i Słowa Podlasia. Ich dziennikarka Joanna Gąska poprosiła starostę o ustosunkowanie się do treści naszej publikacji, zadała mu pytania. Dopiero zbierała materiały do swojego artykułu. Starosta w odpowiedzi na oficjalnej urzędowej stronie starostwa łosickiego pod koniec grudnia opublikował "odezwę", w której pomówił Joannę Gąskę o manipulacje, nierzetelność, pisanie nieprawdy. Dodajmy, że na tamten czas Joanna Gąska nic jeszcze nie napisała.
Pisaliśmy o tym tutaj: https://kurierpodlaski.pl/artykul/kto-i-kim-manipuluje/1130409
Dziennikarka pozwała starostę z prywatnego oskarżenia. Sprawa toczyła się przez trzy lata. 28 lutego zapadł wyrok. Sąd Rejonowy w Siedlcach uznał starostę Janusza K. winnym zarzucanego mu czynu i orzekł karę w postaci grzywny w wysokości 250 stawek dziennych (ustalając jedną na 15 zł), nawiązkę na rzecz Środowiskowego Domu Samopomocy w Nowych Litewnikach w wysokości 7.000 zł, podanie wyroku do publicznej wiadomości na tablicy ogłoszeń starostwa i na losice.info przez miesiąc od uprawomocnienia się wyroku, zwrot kosztów i poniesionych przez Joannę Gąskę, zwrot kosztów sądowych. Adwokat reprezentujący dziennikarkę może wystąpić o zwrot swoich kosztów
Wyrok jest nieprawomocny.
Sędzia Iwona Więckiewicz, ustnie uzasadniając wyrok, powiedziała, że starosta prawdopodobnie pomylił autorów artykułu, a nawet jeśli był niezadowolony z jego treści, nie uprawniało go to do publikowania swego "artykułu" na stronie starostwa powiatowego. Artykułu, który - w ocenie sądu - rzeczywiście dziennikarkę szkaluje i którą "absolutnie zniesławił określając, nierzetelną dziennikarką, manipulantką". W toku postępowania świadkowie potwierdzili profesjonalizm dziennikarki, ale to też nie było sednem sprawy. Sąd też nie badał, czy rzeczywiście starosta pracował na dwóch stołkach. Sąd badał, czy starosta mógł napisać takie a nie inne określenia w stosunku do dziennikarki.
Sędzia podkreśliła też, że osoba podejmująca się działalności publicznej - czy to starosta czy ona jako sędzia - jest narażona na krytykę. Mówiła o prawie do obrony przed tą krytyką, ale w granicach prawa, a "pan starosta to prawo przekroczył, bo do takich działań uprawniony nie był, dopuścił się czynu z art. 212 Kk par. 1 i 2"
Z racji dotychczasowej niekaralności oskarżonego, sąd orzekł karę jak wyżej.
Do sprawy wrócimy po uzyskaniu uzasadnienia wyroku.
ak, fot. ak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wziąć 10 chłopa i go wyprowadzić ze starostwa.
wziąć 10 chłopa i go wyprowadzić ze starostwa.