5 kwietnia. W drugim ligowym meczu tej wiosny siemiatyczanie doznali drugiej porażki. Forma zespołu na razie nie jest najlepsza, stąd kibice obawiają się, że będą kolejne przegrane.
Poza tym w Cresovii bardzo odbija się brak tych, którzy opuścili drużynę. Gol dla siemiatyckiej drużyny padł po strzale samobójczym zawodnika z Augustowa. Szansę na rehabilitację siemiatyczanie będą mieli 15 kwietnia w meczu ze Zniczem Suraż. Cresovia: Karolczuk - A. Kobus, Moczulski, A. Treszczotko, Piotrowski (61, Supronowicz) - Lesiuk (78. M. Leszczyński), Boguszewski, Nowicki, Gierc (83, Kurek) - Prokopczuk, Barwiejuk.
Znicz Suraż - MKS Mielnik 2:1 5 kwietnia. Trzy mecze i jeden punkt - to razie dorobek punktowy mielnickiej drużyny podczas tej wiosny. Po porażce z Hetmanem Białystok i remisie ze Spartą Augustów lepsi okazali się gospodarze z Suraża, mimo że mielniczanie prowadzili 1:0 do przerwy po trafieniu Oponowicza. Gospodarze oba gole strzelili w końcówce. Do tego momentu gracze Mielnika zmarnowali sporo sytuacji podbramkowych. MKS: Grabowski - Stępkowski, Oponowicz, Miler, Korniluk - Ł. Treszczotko (46, Jakubiec), Dąbrowski (81, P. Kamiński), Jezierski, Borzym (76, P. Podoliński) - Pawluczuk, Andryszek.
Komentarze