Ponownie Paweł Molski wygrał siemiatyckie zawody w wielokrotnym wyciskaniu sztangi na ilość powtórzeń. Zawody zorganizował MOSiR przy współpracy z Centrum Poprawy Kondycji Fizycznej przy ul. Kościuszki w Siemiatyczach. Przypominamy, że to trzecia edycja tych zawodów, a ich inicjatorem był pracownik MOSiR-u Paweł Słowikowski.
Zwycięzca Paweł Molski 50 kg obciążenie (ciężary plus sztanga) wycisnął aż 91 razy. Zsumowanie tego wyniku daje 4,5 tony. Małe jest prawdopodobieństwo, że taki wynik osiągnąłby ktoś spośród tych, którzy przechodzili koło naszej redakcji przez ostatni tydzień. No, ale pan Paweł z ciężarami na siłowni ma do czynienia nie od dziś. Drugie miejsce zajął Wojciech Mroczkowski. Jego wynik - 90 powtórzeń. Wydawało się, że dla obu tych zawodników - przynajmniej w początkowej fazie ich startu - sztanga ważyła tyle, co piórko. Trzecie miejsce zajął Paweł Sawa z liczbą 66 powtórzeń, co również stanowi doskonale osiągnięcie. W zawodach brali jeszcze udział Paweł Kobus i Jarosław Mioduszewski, których wyniki nieznacznie odbiegały od osiągnięcia Pawła Sawy. W tym roku po raz pierwszy w zawodach udział wzięły dziewczęta. Wprawdzie tylko dwie, ale to uatrakcyjniło zmagania. Wygrała Karolina Nesterowicz (37 powtórzeń o obciążeniu 25 kg) przed Anną Zduniewicz. Najlepsi otrzymali od organizatora puchary, dyplomy i koszulki. Firma "Wikbud" ufundowała odżywki oraz akcesoria do ćwiczeń, a Centrum Poprawy Kondycji Fizycznej karnety na siłownię. - Poziom zawodów oceniam jako zdecydowanie wyższy, niż nasze osiągnięcia podczas pierwszych zmagań przed dwoma laty. Teraz zawodnicy osiągnęli trzykrotny postęp, a więc ciężary wyciskali trzy razy większe. Poza tym dołączyła do nas kategoria żeńska. Przyszłoroczne zawody postaramy się zorganizować w okresie wakacji licząc na większą frekwencję - powiedział na organizator Paweł Słowikowski z MOSiR-u. Przypominamy triumfatorów tych zawodów: 2009 - Tomasz Hryniewicki (31 powtórzeń), 2010 - Paweł Molski (76), 2011 - Paweł Molski (91). Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze