Wieczorem 8 lipca, na koncert Enej, do Mielnika ściągnęły tłumy wielbicieli tego zespołu i żądnych zobaczenia go na żywo. Na koncercie bawiło się ponad 2 tysiące widzów osób. Imprezę zorganizowali - wójt gminy Mielnik oraz GOKSiR.
Po koncercie zamieniliśmy kilka słów z liderem zespołu Piotrem Sołoduchą (wokal i akordeon). - Skąd w was tyle siły i energii, którą zarażacie publikę? - Jesteśmy młodzi, pełni motywacji i mamy swoje cele. Naszym marzeniem była muzyka, scena i koncertowanie. Udaje nam się to marzenie realizować. Osiągnęliśmy sukces telewizyjny w Must Be The Music, teraz jeździmy po Polsce i gramy dużo koncertów. Czego chcieć więcej? Powiem tak - nawet jak jesteśmy fizycznie zmęczeni, co niestety zdarza się nawet często, to wychodząc na scenę i widząc te piszczące tłumy - przybywa w nas energii i motywacji. Widzimy uśmiech, krzyk, radość, które emanują głównie od młodzieży. To nas zaraża i musimy dać dobry koncert. - Czy przed rokiem ktoś z was sądził, że dziś Enej będzie aż tak popularny? - Skądże. Widocznie taki miał być nasz los. Spróbowaliśmy swoich sił w Must Be The Music. Wahaliśmy się jednak, czy wystąpić w tym programie. Przeważyły opinie na tak i to było jak na razie nasze najlepsze posunięcie. Wygraliśmy swoją oryginalnością, twarzami i szczerością. - Czym rożni się, jeśli oczywiście różni, występ w dużym mieście i na wiosce? - Tym, że na wiosce bawi się więcej ludzi, głównie młodzieży. W dużych miastach, gdzie koncertów jest kilka rocznie i grają tam gwiazdy - czasami pod sceną skacze tylko grupka młodych ludzi. A w takich miejscowościach, jak Mielnik, żywiołowo reaguje nawet kilkaset osób. Powiem więcej - jak gramy w małych gminach, to organizatorzy często mówią, że przy okazji naszego koncertu najłatwiej byłoby im przeprowadzić spis ludności. Dodam - że w Mielniku publika była świetna. - Skąd wzięło się połączenie w waszej muzyce wątków polskich i ukraińskich? - Jesteśmy z Olsztyna, ale moi dziadkowie pochodzą z Ukrainy. Przeszli akcję Wisła". Kultura ukraińska zawsze była w naszym domu. Więcej - nasz basista urodził się we Lwowie. Miał trzy lata, jak znalazł się w Polsce. Dopiero od pięciu lat ma polskie obywatelstwo. Pamiętamy o swoich korzeniach, stąd to połączenie. Enej powstał w 2002 r. w Olsztynie. Przez pierwsze 3 lata w zespole dochodziło do wielu zmian personalnych. Właściwą działalność Enej rozpoczął w 2005 r. odnajdując swój kierunek. W 2008 r. grupa wydała debiutancka płytę, 2 lata później kolejną. Przed rokiem na ok. 70 zespołów Enej znalazł się na Woodstocku wśród 5 laureatów. Przełomowym momentem okazał się udział w programie „Must be the Music - Tylko Muzyka”.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze