Reklama

Mielnik - W oczach artystów

21/07/2013 20:48

Jak wygląda, mogli się przekonać wszyscy ci, którzy 9 lipca pojawili się w Ośrodku Dziejów Ziemi Mielnickiej na podsumowaniu międzynarodowego pleneru oraz otwarciu wystawy poplenerowej.

Przez pierwszy tydzień lipca Mielnik gościł 26-osobową grupę artystów (malarzy i rzeźbiarzy) z Polski, Białorusi, Litwy, Rosji i Ukrainy, którzy uczestniczyli w Międzynarodowym Plenerze Plastycznym pt: „Między wschodem a zachodem”. Organizatorem tego pleneru było Społeczne Stowarzyszenie Prasoznawcze STOPKA z siedzibą w Łomży. Inspiracja Mielnikiem i jego okolicami zaowocowała przeróżnymi pracami. Jedne kipią dynamiką kolorów, drugie są bardziej stonowane, spokojne. Na jednych bez problemu rozpoznamy znane nam z autopsji pejzaże, inne są bardziej symboliczne, a dla ich właściwego zrozumienia niezbędna byłaby rozmowa z samym autorem. Doskonałą do tego okazją było podsumowanie pleneru połączone z otwarciem wystawy poplenerowej, które odbyło się we wtorek, 9 lipca, w Ośrodku Dziejów Ziemi Mielnickiej. Wówczas można było oglądać prace w towarzystwie ich autorów.

Reklama

Dlaczego w Mielniku?

Obecny na otwarciu wystawy prezes STOPKI, Stanisław Zagórski mówił o tym, że jest to już 10. plener, organizowany przez jego stowarzyszenie w różnych miejscach kraju, starannie wybieranych. Tym razem wybór padł na Mielnik, jak mówił Zagórski, z uwagi na niezwykłość tego miejsca oraz otwartość władz i mieszkańców.

- Wysłaliśmy wcześniej ludzi, by popatrzyli co się dzieje, co tu jest (...). Mielnik też dlatego, że kiedy koleżanka wróciła z rozpoznania miejsca powiedziała, że nigdy nie spotkała miejscowości, w której ludzie tak byliby chętni do pomocy w jakiejś sprawie kulturalnej, zachęcali, cieszyli się, że coś mogą zrobić. Ta serdeczność ludzi, otwartość to coś, co buduje i zachęca do przyjazdu, do tworzenia. Poza tym jest tu ten malowniczy Bug. Myślę, że charakter tego miejsca i przychylność władz tutejszych spowodują, że STOPKA wróci tu jeszcze nie raz z jakimś przedsięwzięciem – wyjaśniał Stanisław Zagórski.

Reklama

O wadze tego pleneru mówił również wójt Mielnika, Adam Tobota:

- Za każdym razem, gdy gościmy malarzy, możemy na nowo odnaleźć urok tych miejsc, które nas otaczają. Cieszy pobyt artystów tutaj. Wierzę w to, że współpraca Mielnika ze STOPKĄ będzie wieloletnia. Moje osobiste doświadczenia z artystami zaowocowały stoickim i wyobcowanym stanowiskiem, ponieważ ci, których spotkałem posiadali tak wielki egocentryzm, że nie dostrzegali dobra swojej małej społeczności. Dlatego doświadczenie i spotkanie z państwa artystami na nowo przywraca moją wiarę w świat sztuki. Wierzę w to, że dzięki temu plenerowi wszyscy na nowo odkryjemy Mielnik.

Reklama

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w tę wypowiedź, zupełnie niepotrzebnie, wdarła się lokalne polityka.

Niecodzienny kurator

Opiekę artystyczną nad plenerami STOPKI od początku sprawuje profesor Andrzej Strumiłło, jeden z najwybitniejszych współczesnych artystów plastyków. Tak też było i tym razem. Obecny na otwarciu wystawy kurator pleneru mówił:

- STOPKA to instytucja godna Nobla. Przez tyle lat pracuje dla regionu Polski północno-wschodniej. Miałem to szczęście być zaproszonym do współpracy, cieszę się, że trafiłem do Mielnika, bo nigdy tu nie byłem. A to miejsce w moim pojęciu jest owiane specyficznym wiatrem historii, bo leży nad rzeką, na pograniczu, gdzie następuje zetknięcie się i wymiana języka, kultów religijnych, tradycji. To bardzo wzbogaca człowieka, jeśli potrafi być przy tym tolerancyjny, mądry i rozumny. Sztuka nam pozwala rozumieć się nawzajem, a udział w tym plenerze artystów z tylu krajów czyni jak najlepszą atmosferę wzajemnego porozumienia i to hasło wschód i zachód jest tu realizowane. Być może będę mógł po raz 11. się spotkać z tymi ludźmi, z którymi serdeczne więzi mnie łączą (mowa o uczestnikach pleneru – emi). To są bardzo różni ludzie, bo oprócz dojrzałych artystów z wysokim dorobkiem, są ludzie startujący i to też jest wymiana doświadczeń pokoleniowych, wymiana różnych szkół, warsztatów pracy. Nie będę omawiał poszczególnych autorów, państwo obejrzycie i zobaczycie jak bogata jest ta oferta.

Reklama

Otwarci Mielniczanie

Teresa Adamowska, uczestniczka pleneru:

- Ten plener pozostanie w naszej pamięci jako zjawisko przepiękne w niezwykłym miejscu. Zafundowano nam po raz kolejny piękne spotkanie z przyjaciółmi ze wschodu, ten kontakt z drugim człowiekiem to chyba najcenniejsze. Dziękujemy za zorganizowanie nam wycieczki do Grabarki, za życzliwe i ciepłe przyjęcie. Panu profesorowi za to, że ma pan cudowny dar znajdowania w naszych dziełach więcej niż my sami możemy dostrzec. W wyjątkowy sposób dziękuję również wszystkim mieszkańcom Mielnika. Nie było jednej osoby, która by przeszła obok mnie obojętnie. Czasem to było tylko zwykle dzień dobry, a czasem bardzo mądre rozmowy. Spotkanie z Alicją, miejscową przewodniczką, która zna każdy kąt tego miasteczka, bo dla mnie to bardziej miasteczko niż wieś, pozostanie w mojej pamięci. Zaprzyjaźniłam się z nią i będę tu wracać myślami.

Reklama

Wystawę będzie można oglądać do 20 lipca, więc wszystkich zainteresowanych odkrywaniem Mielnika na nowo, zapraszamy do Ośrodka Dziejów Ziemi Mielnickiej.

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama