Reklama

Pierwszy mecz Cresovii w rundzie jesiennej

11/08/2006 16:22
Dwie odsłony meczu
W pierwszym meczu rundy jesiennej IV ligi Cresovia Siemiatycze pokonała Supraślankę Supraśl 2:1.


          Na zwycięstwo wpłynęła dobra gra gospodarzy w pierwszej połowie, jak również umiejętność stwarzania stuprocentowych sytuacji. Gdyby ich wykorzystanie było podobne, wynik byłby wyższy. Na początku meczu na bramkę gości strzelali:
Stypułkowski, Wojnar, Milewski Lesiuk, ale były to strzały obok. Aż przyszła 18 minuta, z lewej strony Milewski minął dwóch zawodników gości, potem bramkarza i lewą nogą zdobył pierwszą bramkę. Minęło siedem minut, rzut rożny wybija Andryszek, piłka mija kilku zawodników, trafia do Marchela, a ten głową, mimo rozpaczliwej obrony bramkarza, podwyższa wynik. Potem była seria rzutów rożnych dla Cresovii, strzał Goniewicza, znów setka Andryszka i bomba w niebo Stypułkowskiego.
          W drugiej połowie rozegrał się w drużynie gości weteran Czykier i inicjatywę przejęła Supraślanka. To już w 54 minucie dało efekt, bo za nastrzeloną rękę jednego z obrońców Cresovii sędzia dyktuje karnego. Czykwin zmniejsza wynik na 2:1. Następnie znów atak gości, którzy lepiej grają w środku pola. Ale najlepsze sytuacje, czyli spotkania oko w oko z bramkarzem z Supraśla, kolejno mają: Wojnar, Lesiuk i Zdrojewski. Chyba sami oni wiedzą, dlaczego nie wykorzystali tych sytuacji. Tak więc trzy punkty zostały w Siemiatyczach.
          Przed meczem trener Cresovii Rafał Kondraciuk powiedział: - Zarząd klubu nie postawił jakichś specjalnych zadań. Poprzedni sezon skończyliśmy na 12 miejscu, obecnie, oby tylko omijały nas kontuzje, chcemy znaleźć się w pierwszej ósemce.
          Skład Cresovii: Karolczuk – Marks, Marchel, Treszczotko, Goniewicz, Lesiuk (85, Zdrojewski), Stypułkowski, Wojnar (ż), Majewski (76, A. Kobus), Andryszek (ż), Milewski (62, Koczuk).

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama