5 września w Drohiczynie odbyły się uroczystości z okazji obchodów 491 rocznicy utworzenia województwa podlaskiego. Dzień wcześniej uroczystości z tej okazji miały miejsce w Białymstoku. Głównym wydarzeniem w Drohiczynie było otwarcie Muzeum Diecezji Drohiczyńskiej. Dyrektorem muzeum w Domu św. Antoniego przy ul. Kraszewskiego jest ks. inf. Eugeniusz Borowski.
Mówi JE Ks. biskup Antoni Dydycz: - Dzisiejsza uroczystość jest wynikiem wieloletnich poszukiwań i przygotowań. Chcemy się przyczynić do ubogacenia pamięci historycznej, mamy w muzeum wiele obrazów, przedmiotów kultu religijnego, różnych dokumentów świadczących o naszej przeszłości. Dysponujemy chyba największym zbiorem dokumentów historycznych, co nas cieszy, ale każe myśleć o powiększeniu zbioru, o ciągłym odkrywaniu przeszłości. Z tych dokumentów na uwagę zasługuje księga metrykalna, gdzie zapisany jest chrzest ostatniego króla Rzeczypospolitej Stanisława Augusta Poniatowskiego. Dla Podlasia to muzeum będzie miało szczególne znaczenie, bo podkreśla wagę Drohiczyna w dziejach województwa, przypomina o wielu patriotycznych wydarzeniach, o prześladowaniach. Wiemy już, że rząd carski ostro występował przeciwko dawnemu województwu podlaskiemu. Wiemy też, że podczas insurekcji kościuszkowskiej najwięcej żołnierzy dało nasze województwo. I to trzeba zachować w pamięci. - Czy nasze województwo, w dobie obecnych konfliktów etnicznych i religijnych na świecie, nie może stać się przykładem tolerancji? - Myślę, że te podziały, które powstały w przeszłości, to jest zło. Uważam, że źródłem takich podziałów są różne działania polityczne. Każda z religii, narodowości, dzięki poznaniu przeszłości będzie mogła odpowiedzieć, jaka ona była, jakie jest ich miejsce. Chodzi tutaj o życiu w prawdzie. Świadomi tego skąd jesteśmy, gdzie jesteśmy, podejmujemy współpracę ze wszystkimi i robimy wszystko, czego oczekuje od nas ta ziemia.
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Z radością należy powitać powstanie pierwszego prawdziwego muzeum w naszym powiecie. Szkoda, że w tej dziedzinie nie udaje się nic stworzyć w Siemiatyczach, bo zbiór kulku łusek od pocisków, jeden kredens i sztandar ZBoWiDu - trudno uznać za muzeum. Powstanie takiej placówki w Drohiczynie jest też istotne z innego powodu - będzie gdzie przekazać z czystym sumieniem znajdujące się w prywatnych zbiorach dokumenty lub eksponaty, aby dostępne były całej społeczności.
Komentarze