Zastanawiające jest to, że z łącznych ofiar od wiernych, od księży i od kleryków zbiera się naprawdę dużo pieniędzy, rzekomo na utrzymanie seminarium, w którym jest zaledwie 6 kleryków. Ile może kosztować utrzymanie 6 mężczyzn przez 9 miesięcy roku akademickiego?
Niedziele bieżącego czasu to w diecezji drohiczyńskiej czas zbierania ofiar na potrzeby seminarium w Drohiczynie. Są to tzw. "niedziele seminaryjne" lub "tace seminaryjne". W niektórych parafiach taka zbiórka darów materialnych już się odbyła, zaś w innych dopiero się odbędzie.
W niedzielę 11 lutego w kościołach diecezji drohiczyńskiej zamiast kazań czytany był list biskupa Piotra Sawczuka. List ten jednak został zbojkotowany przez część duchownych, którzy nie chcieli go czytać wiernym (...) przez co woleli powiedzieć do parafian normalne kazanie lub też prze-czytać napisane prostym językiem i niosące słowa pocieszenia dla przewlekle chorych i cierpiących "Orędzie Papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorego" przypadający we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.
List biskupa wiązał się z apelem, aby wierni modlili się o nowe powołanie kapłańskie w ramach "diecezjalnej sztafety".
(...) Owszem jest wiele krajów gdzie brakuje kapłanów, a wierni mają do najbliższego katolickiego kościoła kilkadziesiąt lub nawet ponad 100 kilometrów, ale w diecezji drohiczyńskiej w żaden sposób nie brakuje powołań kapłańskich. Tłumaczenie władzy kościelnej, że w jakiejś parafii liczba księży się zmniejszyła z powodu "spadku liczby powołań" jest bajką mającą zakamuflować nieprawidłowości w zarządzaniu "kadrami".
Po pierwsze, niewłaściwe rozmieszczenie duchownych, którzy często wypełniają funkcje do których nie potrzeba święceń kapłańskich. W wielu europejskich diecezjach, a także w niektórych polskich, funkcje takie jak: kanclerz kurii, notariusz, dyrektor Caritas czy sędzia Sądu Biskupiego pełnią osoby świeckie, także kobiety. Do papierkowej i administracyjnej "roboty" nie potrzeba kapłanów, którzy mogą wówczas normalnie posługiwać duszpastersko na parafiach. Kapłani mogą być na stałe na pobliskich parafiach, a kilka razy w tygodniu przyjeżdżać do "centrali", aby wykonać powierzone im dodatkowe zadania. Tymczasem wpuszczenie świeckich do kurii diecezjalnych lub sądów kościelnych niekiedy traktuje się jak herezje. Herezja ta polega na pomyśle dopuszczenia świeckich do kościelnej kasy, a co jeszcze gorsze do archiwalnych i świeżych tajemnic.
Po drugie, zgodnie z danymi za 2021 rok zebranymi przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC oraz Główny Urząd Statystyczny w diecezji drohiczyńskiej na jednego kapłana przypada trzykrotnie mniej wiernych katolików niż w sąsiedniej diecezji warszawsko - praskiej. Mniej też niż średnia krajowa. Innymi słowy diecezja drohiczyńska ma proporcjonalnie do liczby katolików największą liczbę kapłanów w Polsce.
Po trzecie, biskup Sawczuk ciągle wysyła księży do posługi poza granicami kraju (...) np. do USA, a są przecież liczne państwa bardziej potrzebujące kapłanów, ale jednocześnie są to kraje uboższe od Stanów Zjednoczonych (...).
Po czwarte, zmniejszająca się liczba księży jest spowodowana tym, że młodzi kapłani są często niesprawiedliwie traktowani (...). Czasem wręcz szkoda młodych ludzi, aby jacyś bufoniaści przełożeni niszczyli im życie i zdrowie przez pomiatanie i wmawianie jak to im rzekomo brakuje źle rozumianej "pokory". Tym drugim zaś brakuje człowieczeństwa i kultury przy jednoczesnym maksymalnym poziomie pychy i braku kompetencji do pełnienia zajmowanych stanowisk.
Po piąte, powodem, że wielu młodych ludzi myślących o zostaniu kapłanem porzuca tę myśl są skandale seksualne, ale nie tylko samo to, że się one zdarzają wśród duchownych, ale też to w jaki sposób władze kościelne na nie reagują - często wydając srogie wyroki przed jakimkolwiek zbadaniem sprawy, przed jakimkolwiek potwierdzeniem wiarygodności oskarżenia i zupełnie nie dbając o przywrócenie nie-winnemu jego dobrego imienia. Oskarżony na jakąkolwiek pomoc ze strony diecezji nie może liczyć. Często też odpowiednie homoseksualne kliki kryją siebie nawzajem i wręcz promują do awansów.
Normalny młody chłopak kiedy to dostrzeże to nie chce brać w tym udziału. W polskim kościele katolickim panuje bardzo niejasny system nagród i awansów. W każdej normalnej instytucji awansuje się tych, którzy są najlepiej wykształceni, mają największe zdolności i umiejętności, podobnie nagradza się za wiele lat nienagannej "pracy" lub "służby". Tymczasem w kościele najlepszymi predyspozycjami do awansu to znajomości, pieniądze lub haki na przełożonych, zaś wiek i przydatność na danym stanowisku nie ma znaczenia.
Po szóste owszem, chętnych do seminariów jest coraz mniej, ale to wynika też ze zmniejszania się liczby urodzeń w Polsce, przez co gdyby współcześnie liczba kandydatów na księży była równa tej z lat wyżu demograficznego to oznaczałaby realny wzrost. Wiele też zależy od osobowości i sposobu bycia biskupa danej diecezji. Od tego jak traktuje on wiernych świeckich i duchowieństwo. W jednym z polskich miast, które od lat uważane jest za "czerwone" i to nie z powodu licznych poprzemysłowych ceglanych budynków, kleryków w seminariach (tak liczba mnoga to nie przypadek) nie brakuje. Z kolei tereny skąd zawsze wywodziło się dużo kapłanów, po zmianie w miejscowym pałacu biskupim cierpią na deficyty księży, którzy coraz częściej porzucają stan duchowny.
Prawdziwym powodem napisania listu z prośbą o modlitwę o powołania jest prawdopodobnie chęć podreperowania swojego pijaru wśród wiernych, a także pieniądze.
Klerycy będący w seminarium co miesiąc płacą po kilkaset złotych czesnego, a także po święceniach spłacają kilkadziesiąt tysięcy złotych za pobyt w seminarium. Prócz tego każdy ksiądz w diecezji płaci miesięcznie na utrzymanie seminarium. W sumie daje to olbrzymie sumy, a pomimo tego kilka razy w roku we wszystkich parafiach w diecezji jest przeprowadzana zbiórka na seminarium. Zastanawiające jest to, że z łącznych ofiar od wiernych, od księży i od kleryków zbiera się naprawdę dużo pieniędzy, rzekomo na utrzymanie seminarium, w którym jest zaledwie 6 kleryków. Ile może kosztować utrzymanie 6 mężczyzn przez 9 miesięcy roku akademickiego?
Dlaczego Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, zgodnie z wytycznymi z Watykanu, się nie zamknie i nie stworzy liczniejszego seminarium międzydiecezjalnego? Takie rozwiązanie już funkcjonuje w wielu polskich diecezjach. Ale jak wtedy zbierać pieniądze od świeckich i duchownych na seminarium, którego już nie ma..., a przecież liczba "wykładających" w nim księży profesorów kilkukrotnie przewyższa liczbę studiujących alumnów.
Czytelnik (dane do wiadomości redakcji)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w końcu ktoś prawdę napisał
chyba taki katolik co to chodzi do komunii, siedzi w pierwszej ławce i głosuje na koalicję 8 gwiazdek i są za aborcją. Widzę ich kościele i są dumni, że tak głosują, a jak mowa, że są za aborcją to rżną głupa, bo przecież ja jestem święto.....
Stefku burczy mucho, na pewno ten katolik jest lepszy od cIEBIE, gdyż przynajmniej umie po polsku pisać i nie obraża innych. Koalicja to jest jest 15 X.
Ad1: o ile można z wykorzystaniem świeckich do prac administracyjnych się zgodzić, o tyle końcowy wniosek pokazuje, że to chyba autorowi listu chodzi o kasę..."Tymczasem wpuszczenie świeckich do kurii diecezjalnych lub sądów kościelnych niekiedy traktuje się jak herezje. Herezja ta polega na pomyśle dopuszczenia świeckich do kościelnej kasy..." Pewnie, bo prace w kościelnej administracji będą dobrze płatne i ludzie oknami by się pchali.. Ad3: Przecież sam autor pisze w pkcie 2, że księży w drohiczyńskiej jest najwięcej, to czemu miałby ich nie wysyłać, by było ich jeszcze więcej? Kolejno, żal że do USA. A co, wierny z USA jest gorszy od tego z innych biedniejszych krajów? Czy wierny z USA nie potrzebuje kapłana? Ad4: no tak, tak jak w każdym zawodzie... Ad5: no tak, tj w każdym zawodzie.... Autor pisze, że "Prawdziwym powodem napisania listu z prośbą o modlitwę o powołania jest prawdopodobnie chęć podreperowania swojego pijaru wśród wiernych, a także pieniądze: Wiem, że pewno większość nie lubi czytanych listów do wiernych. Ale jak inaczej ma z wiernymi się kontaktować biskup? Przyjść z wizytą albo robic w każdej parafii dyżury? Do Drohiczyna niedaleko, można by się przejechać - albo choćby wysłać takiego mejla do kurii, nawet z anonimowego adresu... To chyba autorowi chodzi o pieniądze, coś za często to słowo pada...
Widać Marianie słabo zorientowany jesteś bo do kurii można latami wysyłać maile lub listy i nie dostawać odpowiedzi. Z kolei łatwiej jest się chyba spotkać z biskupem Rzymu niż z biskupem Drohiczyna, który jak gdzieś przyjedzie na parafie to chowa się przed wiernymi, a na audiencje przyjmuje tylko "wybranych", ale to może wina jego "bramkarzy" kurii synów.
wysyła księży do stanów bo bierze za to kase, a do biednej Afryki na prawdziwe misje chętnych nie ma
Uuuu czuję komentarz pisany za wielkiej wody, bo kto o zdrowych zmysłach siedzi przed kompem o 2 w nocy.??
@drugi katolik: nie wiem, nie pisałem do kurii, nie wiem, w jakim czasie odpisują. Autor listu też raczej chyba nie pisał do kurii, bo wspomniałby o tym...jeżeli zależałoby mi na dotarciu do biskupa, to na pewno bym dotarł, jak nie do niego, to do arcybiskupa itp itd. (aczkolwiek nie wydaje mi sie, by opisane sprawy wymagały tak wysokich instancji...) @wierzący w Boga nie w kościół- wnioskując po nicku, niewiele ma Pan wspólnego z Kościołem Katolickim. Skąd może Pan wiedzieć, jaki jest klucz wysyłania na misje? @do mariana - nie, akurat z Polski. Tak, to na pewno ktoś nienormalny;)
w końcu ktoś prawdę napisał
chyba taki katolik co to chodzi do komunii, siedzi w pierwszej ławce i głosuje na koalicję 8 gwiazdek i są za aborcją. Widzę ich kościele i są dumni, że tak głosują, a jak mowa, że są za aborcją to rżną głupa, bo przecież ja jestem święto.....
Stefku burczy mucho, na pewno ten katolik jest lepszy od cIEBIE, gdyż przynajmniej umie po polsku pisać i nie obraża innych. Koalicja to jest jest 15 X.