W piątek 18 września w płonącym domu w Turnie Małej zginął jego właściciel.
Jeden z mieszkańców Turny około 21.40 zauważył pożar i dwa razy dzwonił do straży. Pomagał sąsiadowi otwierać drzwi w płonącym domu. - Wraz z sąsiadem otworzyliśmy drzwi. Mężczyzna leżał przy nich z ręką na klamce. Nie dało się go uratować. - Zgłoszenie o pożarze dostaliśmy o 21.48. W gaszeniu pożaru uczestniczyły dwa wozy JRG i jeden wóz operacyjny oraz jednostka OSP ze Słoch Annopolskich. Spłonął dom drewniany kryty eternitem, udało się uratować przybudówkę do domu. Przyczyna pożaru na razie nie ustalona. Śmierć poniósł właściciel domu, którego na zewnątrz wydobyli świadkowie pożaru – powiedział rzecznik siemiatyckiej straży Jerzy Sitarski. - Ustalono, że pierwsi świadkowie pożaru znaleźli przed drzwiami nieprzytomnego domownika. Niestety 69-letni mieszkaniec Turny Małej w wyniku doznanych obrażeń zmarł. Denata przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku – dodał rzecznik siemiatyckiej policji Grzegorz Gilar.
Jacek Piotrowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze