Reklama

Michael Freeman w Cresovii

29/03/2009 20:09
Niektórzy kibice Cresovii widzieli już jego piłkarskie umiejętności 14 marca, kiedy Cresovia zainaugurowała wiosenną rundę rozgrywek meczem w Łapach, jednak większość kibiców będzie miała okazję zobaczyć go dopiero 11 kwietnia, podczas pierwszego meczu w Siemiatyczach.

          Mowa o czarnoskórym Michaelu Freemanie, 21-letnim piłkarzu pochodzącym z Sierra Leone w Afryce. Wychodząc na przeciw oczekiwaniom kibiców, publikujemy krótką rozmowę z tym zawodnikiem (przetłumaczoną z angielskiego).
          - Jak się czujesz w Polsce i Siemiatyczach.
          - Nieźle. Przyzwyczaiłem się już. Jestem w Polsce trzeci rok.
          - Czy Polska była pierwszym krajem, do którego przyjechałeś?
          - Najpierw trafiłem do Włoch, do Mediolanu i przez rok reprezentowałem słynny AC Milan, występując w drużynie juniorów tego klubu. To było w 2005 r.
          - A czy w swoim kraju grałeś w profesjonalnej lidze?
          - Tak, ale w drużynach młodzieżowych. Między innymi grałem w Pucharze Narodów Afryki, reprezentując swój kraj w rozgrywkach do 17 lat.
          - Jak trafiłeś do Siemiatycz?
          - Polecił mnie trener Robert Podoliński, który kiedyś grał w Siemiatyczach. Teraz jest trenerem Nidy Pińczów i ja też tam występowałem.
          - W jakiej klasie rozgrywek grałeś w Polsce?
          - W niższych ligach oraz rezerwach Polonii Warszawa, od 2006 r.
          - Jak dogadujesz się z trenerem i piłkarzami?
          - Dajemy sobie radę, mówimy głównie po angielsku.
          - Dlaczego wybrałeś futbol i zdecydowałeś się wyjechać z kraju?
          - Zagrać w innym kraju, gdzie piłka nożna jest na wyższym poziomie, to marzenie każdego młodego chłopca w Sierra Leone, bo tam futbol jest najbardziej popularny.
          - A jak często kontaktujesz się z rodziną w Afryce?
          - Bardzo często. Bywa, że codziennie. W dobie telefonów nie stanowi to problemu.
          - Co powiesz o polskiej pogodzie?
          - Jest zimno.
          - A polskie dziewczyny?
          - Są bardzo ładne. Mam dziewczynę Polkę.
          - Ile słów znasz po polsku?
          - Sporo. Jak trzeba, to w sklepie dogadam się.
          - Jakie są twoje marzenia?
          - Zagrać w profesjonalnej, najwyższej lidze.
          - Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w Siemiatyczach.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama