Torebki z szatni 15 września z szatni „Polseru” w Siemiatyczach skradziono 8 damskich torebek. W torebkach były dokumenty i pieniądze. Sprawca nie jest na razie znany. Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci z Siemiatycz.
Wypadek z rowerzystą 16 września ok. godz. 9.20 wydarzył się wypadek przy wyjeździe z Placu Jana Pawła II na ul. Ciechanowiecką w Siemiatyczach. Rowerzysta jadący na niesprawnym rowerze uderzył w tył opla skręcającego w ul. Dąbrowskiego. Z obrażeniami ciała rowerzystę karetka przewiozła do szpitala w Siemiatyczach. Trasa była przejezdna.
Próba włamania 17 września ok. godz. 22.30 nieznany dotąd sprawca chciał włamać się do budynku przy ul. Grodzieńskiej w Siemiatyczach. Znajduje się tam sklep z telefonami komórkowymi oraz biuro nauki jazdy. Sprawca podważał łomem drzwi. W środku był jednak pracownik, który usłyszał hałas. To on spłoszył włamywacza.
Sutno, gm. Mielnik Nożem i siekierą 17 września w Sutnie, gm. Mielnik, mieszkaniec tej wsi groził sąsiadowi nożem i siekierą. Twierdził, że go zabije. Groźby te wzbudziły uzasadnioną obawę, że mogą zostać spełnione. Sprawca to 43-letni mieszkaniec gminy Mielnik. Był wtedy nietrzeźwy. Badanie zawartości alkoholu w organizmie wykazało 1,8 promila. Został zatrzymany i do wyjaśnienia sprawy przebywał w areszcie. Na wniosek prokuratury sąd aresztował go na 3 miesiące.
Alarm spłoszył złodziei Nocą z 20 na 21 września nieznani złodzieje włamali się do stacji paliw Pronar koło Jaszczołtów w gminie Grodzisk. Najpierw włamywacze uszkodzili kamery, potem wyłamali drzwi od zaplecza i tamtędy weszli do środka. Zabrali m.in. pakiety startowe do telefonów komórkowych, papierosy, urządzenie rejestrujące zapis kamer. Na zewnątrz zaś wynieśli kartony z wódką, papierosami, lekami, kosmetykami samochodowymi, radiami CB i innymi przedmiotami. Nie zdążyli tego wywieźć, bo prawdopodobnie zadziałał czujnik ruchu, co uruchomiło alarm i zawiadomiło firmę ochroniarską. Sprawę prowadzą policjanci z Grodziska.
Kosiarka, wykaszarki W dniach 18 - 21 września z garażu przy ul. Głowackiego w Siemiatyczach zginęły m.in.: kosiarka spalinowa marki Viking, wykaszarki Sthil i Huqusvarna, wąż ogrodowy. Łączna wartość strat – ok. 3.800 zł.
Pieniądze z torebki 22 września w sklepie z używaną odzieżą przy ul. Słowiczyńskiej w Siemiatyczach okradziono klientkę. Złodziej z torebki wyjął portfel. Był w nim dowód osobisty i 1.200 zł.
Nietrzeźwi W dniach od 15 do 22 września policjanci zatrzymali sześciu kierowców, którzy mieli powyżej pół promila alkoholu. Najbardziej pijanym był 63-letni mieszkaniec gminy Siemiatycze. Jechał rowerem i ok. godz. 17.15 został zatrzymany w Bacikach Średnich. Wynik – 2,7 promila. Poza tym wpadali: 15 września wieczorem kierowca fiata na ul. Brzeskiej w Mielniku (1,5 promila), 16 września po godz. 14.00 kierowca mercedesa na ul. Kasztanowej (1,6 promila), dzień później ok. godz. 17.00 rowerzysta między Nurcem Stacją a Augustynką (1,8 promila), nocą z 18 na 19 września kierująca bmw na ul. Armii Krajowej w Siemiatyczach (1,1 promila), 21 września rowerzysta na drodze Wilanowo – Klukowicze (0,56 promila).
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz
Mielnik Tajemnicza kolizja 24 września na redakcyjny telefon alarmowy zadzwoniła do nas anonimowa osoba z informacją o wypadku koło Mielnika. Wg przekazanych informacji na miejscu zdarzenia było zbiegowisko, w rowie leżał ciągnik rolniczy, z którego wyciągano kierowcę. Rozmówca twierdził, że kierowca był pijany, a działania na miejscu zdarzenia zdążały do tego, by zatuszować prawdziwe okoliczności zdarzenia i ukryć kierowcę. Wiemy, że policja była na miejscu i poszukiwała kierowcy, którego w domu nie zastali. Nasz kolejny informator, który zadzwonił do nas w niedzielę stwierdził, że kierowcy ciągnika nie odnaleziono, a wg niego mężczyzna przebywa na oddziale chirurgii siemiatyckiego szpitala. Z oficjalnej informacji policji: 24 września ok. godz. 18.55 dyżurny siemiatyckiej policji otrzymał informację, że w pobliżu Mielnika, od strony Osłowa w rowie leży ciągnik. Dyżurny skierował w to miejsce dzielnicowego i patrol policji. Na miejscu policjanci zastali mieszkańca Mielnika, który swoim ciągnikiem wyciągał przewrócony ciągnik z rowu. Nie był to właściciel ciągnika z rowu, powiedział też że właściciel przewróconego ciągnika telefonicznie poprosił go o pomoc. Nie widział się z właścicielem traktora i nie wie gdzie może być, kiedy przyjechał na miejsce już go nie było. Policjanci po numerach rejestracyjnych ustalili dane właściciela pojazdu, pojechali pod jego adres ale mimo wielokrotnego pukania nikt nie otwierał. W domu było ciemno. Następnego dnia było podobnie. Siemiatycki szpital nie przekazywał policji informacji na temat pacjenta, który trafił do szpitala po kolizji. Mężczyzna, cywilny pracownik siemiatyckiej komendy, nie pojawił się w pracy w poniedziałek – zadzwoniła córka, która przekazał informacje, że ojciec jest chory i nie będzie go również następnego dnia. Dochodzenie w sprawie kolizji prowadzą policjanci z Nurca Stacji.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Wypadek. Ciężko ranna pasażerka 26 września ok. godz. 18 w pobliżu Narojk 20-letni mieszkaniec gm. Drohiczyn, kierując samochodem marki Rover, najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i wpadł do rowu. Samochód uderzył w przepust i kilkukrotnie dachował. Zatrzymał się na dachu. Poważne obrażenia odniosła 21-letnia pasażerka z Siemiatycz i z podejrzeniem złamania kręgosłupa trafiła do szpitala w Białymstoku. Kierowcę z ogólnymi potłuczeniami i raną szarpaną przedramienia przewieziono do szpitala w Siemiatyczach. Nie wiadomo czy był trzeźwy – odmówił dmuchania w alkomat, pobrano więc od niego krew – wyniki będą znane po ok. 2 tygodniach. Pewne natomiast jest, że miał już zabrane prawo jazdy do kwietnia 2011. Dzień wcześniej w Miłkowicach Maćkach, 46-letni mieszkaniec Wrocławia, jadąc za szybko yamahą uderzył w ogrodzenie. Z ogólnymi obrażeniami pogotowie zabrało go do szpitala.
Komentarze