Reklama

Kronika 997 z 30 Stycznia 2010

30/01/2010 14:17

          Fałszywy alarm
          18 stycznia ok. godz. 19.00 dyżurny siemiatyckiej policji otrzymał zgłoszenie, że w Nurcu Stacji przy ul. Żerczyckiej pali się sklep. Przybyli na miejsce policjanci z Nurca nie potwierdzili informacji. Słysząc sygnał alarmowy syreny strażackiej, odwołali strażaków z miejscowej OSP. Trwa postępowanie w celu ustalenia żartownisia, który fałszywym alarmem wprowadził w błąd służby ratunkowe.

          Włamanie po miernik ciepła
          W nocy z 30 na 31 grudnia doszło do włamania do pralni w jednym z bloków na os. Wysokie. Nieustalony sprawca, po zerwaniu kłódki na drzwiach, wszedł do pralni, skąd ukradł licznik do pomiaru ciepła marki Multical 601 o wartości 1.050 zł, na szkodę Przedsiębiorstwa Komunalnego. Od 18 stycznia postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z Siemiatycz.

          Nieproszony gość
          Również policjanci z Siemiatycz po czynnościach sprawdzających 18 stycznia wszczęli postępowanie w sprawie naruszenia miru domowego. 9 stycznia 33-letni mieszkaniec Siemiatycz wszedł z psem do domu przy ul. 11 Listopada w Siemiatyczach. Wbrew żądaniom, domu nie opuścił, a na dodatek pobił jednego z obecnych w mieszkaniu. Nieproszony gość był nietrzeźwy - badanie trzeźwości wykazało 3,08 promila w wydychanym powietrzu.

          Znęcanie się nad rodziną
          Od 19 stycznia trwa dochodzenie w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad rodziną. Policjanci z Siemiatycz w trakcie czynności sprawdzających ustalili, że 47-letni mieszkaniec Siemiatycz przez dwa lata do 16 stycznia znęcał się nad żoną i trójką dzieci. Wszczynał awantury, w czasie których bił żonę i syna, wypędzał z domu, groził zabójstwem.

          ...i nad zwierzętami
          19 stycznia policjanci z Grodziska wszczęli dochodzenie w sprawie złamania art. 31 ustawy o ochronie zwierząt. Czynności sprawdzające w sprawie rozpoczęto po pisemnym powiadomieniu przez powiatowego lekarza weterynarii, że mieszkaniec Osmoli znęca się nad zwierzętami - nie karmi ich, ani nie poi. Mężczyzna miał dwa kozły, które zdechły i dwa psy, które decyzją wójta Dziadkowic zostały mu odebrane i umieszczone w schronisku dla zwierząt.

          Pobicie w gimnazjum
          13 stycznia w jednym z siemiatyckich gimnazjów doszło do pobicia ucznia. Kilkuosobowa grupa 15-16-letnich chłopców z innych szkół weszła do gimnazjum i na korytarzu pobiła ucznia tej szkoły. Bili go głównie po głowie. Obrażenia naruszyły czynności jego ciała powyżej 7 dni. Od 19 stycznia sprawę pobicia wyjaśniają policjanci z Siemiatycz.

          Broń wyparowała
          Policjanci z Nurca Stacji otrzymali informację, że jeden z mieszkańców tej miejscowości stracił broń myśliwską. Po sprawdzeniu informacji okazało się, że mężczyzna stracił broń w listopadzie 2008 roku w nieustalonych okolicznościach i do dnia dzisiejszego jej nie odzyskał. Nie poinformował również o tym fakcie. Popełnił tym przestępstwo określone w art. 263 § 4 Kodeksu karnego, który mówi „Kto nieumyślnie powoduje utratę broni palnej lub amunicji, która zgodnie z prawem pozostaje w jego dyspozycji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

          Rozpijanie nieletniego
          Od 20 stycznia policjanci z Grodziska prowadzą dochodzenie w sprawie rozpijania małoletniego. Do zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku. Policjanci ustalili, że 19-letni mieszkaniec Hornowa kilkakrotnie częstował piwem 16-letniego kolegę z tej samej miejscowości.

          Ocalony od śmierci na mrozie
          W piątek, 22 stycznia, nad ranem około godz. 5.50 dyżurny siemiatyckiej policji został powiadomiony przez przechodnia, że przy trasie Baciki Dalsze – Baciki Średnie leży nieprzytomny mężczyzna. Dyżurny skierował we wskazane miejsce patrol policji i karetkę pogotowia. Okazało się, że przy drodze leżał nieprzytomny 73-letni mieszkaniec Bacik Średnich. Został zabrany do szpitala.
          Dzięki szybkiej reakcji przechodnia oraz służb ratunkowych mężczyzna nie został kolejną ofiarą mrozów. O tej porze temperatura powietrza wynosiła około -16 stopni.
          Wojewoda podlaski apeluje do wójtów i burmistrzów o „zapewnienie schronienia wszystkim potrzebującym, nawet jeśli nie posiadają oni dokumentów lub znajdują się pod wpływem alkoholu. Nietrzeźwość nie może być powodem pozostawienia człowieka bez pomocy”. Reagujmy więc.
          Przypominamy numery telefonów, pod które należy dzwonić, jeśli wiemy o potrzebującym pomocy bezdomnym, głodnym. Możemy wtedy zadzwonić pod jeden z bezpłatnych numerów czynnych całą dobę: 112 (numer alarmowy), 997 (policja), 998 (straż), 85 656 52 00 (Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Siemiatyczach, czyli też straż pożarna), 800 444 989 (infolinia Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego).
          Dzwoniąc tam uzyskamy informacje o placówkach, w których można znaleźć nocleg, ciepły posiłek i odzież. W powiecie siemiatyckim z doraźnej pomocy skorzystać można w stołówce MOPS Siemiatycze przy ul. 11 Listopada 35 (gorący posiłek), w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej przy ul. Pałacowej w Siemiatyczach (odzież) i MGOPS Drohiczyn przy ul. Warszawskiej 12 (gorący posiłek). Na pomoc doraźną, nocleg i wyżywienie możemy liczyć w Domu Zakonnym Sióstr Urszulanek w Nurcu Stacji przy ul. Akacjowej 6.

          Zmarł w domu
          24 stycznia w domu na ul. Głowackiego w Siemiatyczach zmarł 55-letni mężczyzna. Znalazł go brat. Wezwano policję. Nic nie wskazywało, że zmarł z wyziębienia organizmu, ani że do jego śmierci przyczynił się ktoś inny. Niemniej decyzją prokuratora ciało zostało przewiezione do Białegostoku, gdzie biegli ustalą przyczynę zgonu.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama