W kwietniu 2015 roku, podczas budowy drogi w Krupicach w gm. Siemiatycze, w ramach zagospodarowania poscaleniowego, doszło do zburzenia XIX-wiecznej kapliczki. Inwestorem był samorząd powiatu siemiatyckiego, wykonawcą Strabag. Po naszej interwencji, Strabag kapliczkę naprawił, poskładał i pomalował.
Niestety, czas robi swoje, a i naprawa chyba była trochę niestaranna. Sypie się tynk, murszeją cegły. Jeszcze kilka miesięcy, rok, a rozsypie się całkowicie.
Kto ma naprawić ten zabytek? Gmina? Powiat, który zaprojektował drogę kolidującą z kapliczką i trzeba było ją przesuwać? Strabag, który ją rozwalił? A może mieszkańcy Krupic? Gotów jestem uwierzyć w pomoc gminy, powiatu i firmy Strabag. Jakoś w troskę o zabytkową kapliczkę mieszkańców Krupic uwierzyć nie mogę. Co najwyżej ktoś z nich napisze kilka słów oburzenia w internecie - na gminę, na powiat, na Strabag i na mnie.
Przypomina to sprawę zabytkowego krzyża przy ul. 11 Listopada, na Łojkach w Siemiatyczach. Kiedy firma Topaz rozpoczęła sprzątanie placu pod ewentualną budowę centrum handlowego - a właśnie w rogu tegoż placu stoi krzyż - zaczęło się larum. Nasz krzyż! Ratunku! Pomóżcie - to zabytek i pamiątka, i tradycja, i w ogóle! A że za krzakami go nie widac od lat, że stos butelek i śmieci pod nim na pół metra, że zanieczyszczony dookoła, to przez lata nikomu z mieszkańców Łojek i Waledziuków nie przeszkadzało.
Jacek S. Wasilewski, fot jsw (2002, 2015, 2023)
fot poniżej, - po zniszczeniu w 2015

fot poniżej, stan dzisiejszy

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kapliczka jak Pan zauważył powstała w XIX i stała sobie spokojnie, Krupiczanie czasem ją odmalowali i trwała . Niestety po rozwaleniu i skleceniu sypie się, co doskonale widać. W zaistniałej sytuacji Ci co doprowadzili do takiego stanu powinni pod groźbą kary naprawić. Niestety czas gwarancji zapewne minął więc firma tego może nie chcieć robić. Mieszkańcy nie są fachowcami od renowacji zabytkowych kapliczek. Ktoś chyba sprawuje nadzór nad takimi tematami i to na nim spoczywa obowiązek.
Zaścianek nadal będzie bronił kapliczki bo stała tam 100 lat i stać musi!! Najlepiej w tym samym miejscu i z tych samych cegieł!
Kapliczka jak Pan zauważył powstała w XIX i stała sobie spokojnie, Krupiczanie czasem ją odmalowali i trwała . Niestety po rozwaleniu i skleceniu sypie się, co doskonale widać. W zaistniałej sytuacji Ci co doprowadzili do takiego stanu powinni pod groźbą kary naprawić. Niestety czas gwarancji zapewne minął więc firma tego może nie chcieć robić. Mieszkańcy nie są fachowcami od renowacji zabytkowych kapliczek. Ktoś chyba sprawuje nadzór nad takimi tematami i to na nim spoczywa obowiązek.
Zaścianek nadal będzie bronił kapliczki bo stała tam 100 lat i stać musi!! Najlepiej w tym samym miejscu i z tych samych cegieł!