Reklama

Husar Nurzec - Jedną nogą w "A" klasie

02/12/2012 17:17

Siedem zwycięstw, jedna porażka, 37 strzelonych goli, tylko 7 straconych i pozycja lidera w tabeli - to dorobek graczy nurzeckiego Husara osiągnięty podczas jesiennej rundy rozgrywek drugiej grupy podlaskiej "B" klasy. Udział Husara w zasadzie można nazwać debiutem, bo przez lata klub nie funkcjonował.

Latem tego roku kilku młodych mężczyzn z Nurca Stacji i okolic postanowiło reaktywować Husara. Drużyna powstała na bazie młodzieży z gminy Nurzec Stacja, z której część wcześniej szlifowała swoje piłkarskie umiejętności w wyższych klasach rozgrywek, przede wszystkim w MKS Mielnik.

Reklama

Czy pierwsze miejsce w tabeli, na półmetku rozgrywek, było zakładane przed sezonem?

- Liczyliśmy na to, ale nie zdawaliśmy sobie sprawie z tego, że przyjdzie to dosyć łatwo. Wprawdzie te punkty, bramki i pierwsze miejsce trzeba było wybiegać na boisku oraz wytrenować w ciągu tygodnia, jednak satysfakcjonował nas tylko fotel lidera. Cel ten udało się osiągnąć i z nadzieją patrzymy w przyszłość - konkretnie w rundę wiosenną. Nie chcę mówić, że będzie ona formalnością, ale nie wyobrażam sobie braku awansu. Na chwilę obecną nie przewidujemy osłabień kadrowych. Z kolei wzmocnieniem powinien być powrót do zdrowia dwóch kluczowych zawodników - mówi Krzysztof Jezierski, prezes i piłkarz Husara.

Reklama

Również prowadzenie klubu to zasługa kilku chłopaków i to bez wielotysięcznej dotacji. Jednak z biegiem czasu drużyna znalazła poparcie i pomoc od osób prywatnych oraz instytucji z gminy Nurzec Stacja.

- Mieliśmy jasny cel. Utrzymał nas boom na piłkę. Teraz nasze główne źródło utrzymania to dofinansowanie z urzędu gminy. Wsparcia nie odmówiło również Nadleśnictwo Nurzec. Co ważne, mieszkańcom bardzo spodobał się pomysł reaktywacji drużyny, dlatego najbardziej cieszy pomoc od osób prywatnych. Dzięki nim kupiliśmy stroje, dresy, niezbędny sprzęt sportowy. Udaje nam się wiązać koniec z końcem, ale wiadomo, że liczy się każda złotówka. Oczywiście realia piłkarskiej prowincji nie pozwalają nam na jakiekolwiek wynagrodzenie za udział w meczach i treningach. Piłka to nasza pasja. Dopóki reprezentujemy klub z naszej rodzinnej miejscowości czy gminy, możemy grać za darmo. Zainteresowanie klubem jest naprawdę duże. Świadczą o tym tłumy na naszych meczach, również wyjazdowych. Podobno wyniki budują atmosferę. U nas, w dużej mierze, to atmosfera buduje wyniki - mówi Krzysztof Jezierski.

Reklama

Najbardziej klub zaczął wspierać nurzecki samorząd organizując konkurs na rozwój kultury fizycznej i sportu.

Jesienne wyniki Husara: 5:1 i 5:1 z GKP Orla, 1:2 i 2:0 z COKiS Ciechanowiec, 2:1 i 8:0 z Iskrą Wyszki, 8:0 i 6:2 z Błyskawicą Dubicze Cerkiewne.

Z ciekawszych statystyk - na własnym boisku Husar stracił tylko jedną bramkę, strzelił aż 23. 19 goli w 8 meczach strzelił Łukasz Pawluczuk. Pozostali strzelcy: Sylwester Gronowski (5), Daniel Nikiforuk (4), Adam Miler (3), Adrian Dmitruk (2), Damian Wielogórski (2), Marcin Sejbuk (1), Kamil Miler (1).

Reklama

Będąc przy drużynie warto wspomnieć o stadionie w Nurcu Stacji, konkretnie - stanie murawy. Jeśli chodzi o "B" klasę - najniższy poziom rozgrywek, są murawy gorsze. Ale jeśli klub ma piąć się w górę, to warto też zastanowić się - może nie nad kapitalnym remontem - ale chociaż małą modernizacją murawy, by nie była to zwykła łąka.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. Patryk Radzicki

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama