13 maja po południu, strażacy gasili pożar domu w Dołubowie, gm. Dziadkowice.
Rzecznik prasowy siemiatyckiej straży pożarnej Jerzy Sitarski powiedział: - Zgłoszenie o pożarze domu mieszkalnego w Dołubowie wpłynęło do dyżurnego straży w Siemiatyczach o godz. 15.35. Pierwsza jednostka straży pożarnej (miejscowa OSP Dołubowo) była już na miejscu o 15.38. W chwili przybycia na miejsce zdarzenia stwierdzono, że pali się w jednym z pokoi domu jednorodzinnego. Spaleniu uległa część wyposażenia pokoju: regał, kanapa i pościel. Okopceniu uległ cały pokój. Działania przybyłych zastępów OSP polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu jednego prądu gaśniczego wody w natarciu na palące się wyposażenie, oddymieniu i przewietrzeniu budynku. W działaniach udział brały: OSP Dołubowo, OSP Dziadkowice, OSP Żurobice oraz JGR Siemiatycze. Przyczynę powstania pożaru ustala policja.
Ze zdarzeniem tym związany jest jeszcze jeden wątek. Na policję zgłosiła się osoba poszkodowana w tym pożarze - starsza pani, która powiadomiła, że jeszcze przed pożarem 17-letni wnuczek groził jej śmiercią oraz spaleniem dobytku, domagając się przepisania na niego majątku. Policja to sprawdza.
Jacek Piotrowski, Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze