Znów gorąco wokół Cresovii. W Siemiatyczach słychać plotki o zawieszeniu pani prezes, o nowych problemach finansowych klubu, o rezygnacjach złożonych przez członków komisji rewizyjnej. Pojawia się też problem braku piłkarzy. Część zawodników, tegorocznych maturzystów, odchodzi z klubu z powodu rozpoczęcia nauki poza Siemiatyczami, a „narybku” nie ma, albo jest za młody, by grać w piłce seniorskiej. Oliwy do ognia dodał fakt ogłoszenia nadzwyczajnego walnego zebrania członków stowarzyszenia. Prezes klubu Dorota Grzybowska-Walczuk doniesienia pozostawia bez komentarza i twierdzi, że niedługo wszystko się wyjaśni. Członek zarządu MKS Cresovia, Maciej Goniewicz uspokaja: - Nic się nie dzieje strasznego. Nie jest dobrze, bo generalnie problemy finansowe ciągną się od czasów starego zarządu, nie udało się nam jeszcze wszystkiego „wyprostować”. Prawdą jest, że zarząd zawiesił panią prezes do wyjaśnienia pewnej sprawy, o której nie chcę teraz mówić, zresztą nie czuję się upoważniony. Ale nie „pogniewaliśmy się” na siebie, spotykamy się, rozmawiamy, ustalamy pewne sprawy, ważne dla klubu. Prawdą jest, że członkowie komisji rewizyjnej zrezygnowali z pełnienia tej funkcji. Zrobili to na piśmie, oficjalnie, jednak nie motywując swojej decyzji. Miedzy innymi wyborom nowej komisji poświęcone będzie ogłoszone walne zebranie. Zresztą wszystkich członków stowarzyszenia zapraszam na walne, w środę 27 lipca. Pierwszy termin godz. 19, drugi 19.30. Co naprawdę dzieje się w klubie?
Komentarze