W ubiegłym roku, na zlecenie łosickiego starostwa, drogę w Dzięciołach remontowała firma JD Drogbud. Współudziałowcem firmy jest siostra starosty. Czy nie doszło do naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych? - pytają Czytelnicy.
30 listopada ub.r. w powiecie łosickim otwarto wyremontowany odcinek powiatowej drogi w Dzięciołach. Inwestycję zrealizowano za 592.884 zł, dzięki wsparciu samorządów Miasta i Gminy Łosice (180.450 zł), województwa mazowieckiego (231.984 zł) i zamawiającego, czyli łosickiego starostwa (180.450 zł). Remont jak wiele innych. Na pewno potrzebny. Oby droga długo służyła mieszkańcom.
Ogłoszenie o zamówieniu na zadanie "Przebudowa drogi powiatowej nr 2003W Patków - Dzięcioły na odc. 3+278 - 3+630 w msc. Dzięcioły" czyli remont 352 metrów remont łosickie starostwo opublikowało 6 września z terminem składania ofert do 21 września. Kwota, którą starostwo zamierzało przeznaczyć na inwestycję to 494.456 zł.
Na ogłoszenie wpłynęły dwie oferty - firmy JD Drogbud Sp. z o.o. ul. Adamki 4 z Międzyrzeca Podlaskiego za 590.400 zł i Zakładu Produkcyjno - Usługowego Tomasza Sęka, Nowa Bordziłówka 45a, Leśna Podlaska, aż za 1.113.150 zł. Gdzie praktycznie w tym samym czasie ogłaszano przetarg - fakt na krótszy, 200-metrowy odcinek w Szańkowie - i tam kwoty ofert były na 396.294,50 zł czy 334.995,60 zł. OK, krótszy odcinek, wykonawcy sami wyceniają swoje prace, być może firma z Leśnej Podlaskiej jest tak droga. Niedoszacowanie projektu? Nie wnikamy.
Zamawiający, czyli starostwo, wybrało firmę JD Drogbud, której oferta była tańsza. Podpisano umowę, firma wyremontowała drogę.
Okazuje się, że firma JG Drogbud to świeżynka na rynku. W KRS zarejestrowana 17 sierpnia 2022 r. W PKD ma wpisane roboty związane z budową dróg i autostrad, realizację projektów budowlanych związanych ze wznoszeniem budynków, roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków mieszkalnych i niemieszkalnych, roboty związane z budową mostów i tuneli, roboty związane z budową pozostałych obiektów inżynierii lądowej i wodnej, gdzie indziej niesklasyfikowane, rozbiórkę i przygotowanie terenu pod budowę, rozbiórkę i burzenie obiektów budowlanych, przygotowanie terenu pod budowę, wykonywanie wykopów i wierceń geologiczno-inżynierskich i pozostałe specjalistyczne roboty budowlane.
Trzy tygodnie po zarejestrowaniu w KRS przystępuje do poważnego, jak na świeżynkę, zadania. I wygrywa.
W wyszukiwarce KRS na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości (ekrs.ms.gov.pl) jako reprezentant firmy widnieje Dariusz Mirosław Wojcieszuk. Fakt, dla niego budownictwo to już nie świeżynka. Powiązany jest m.in. z firmami SD Żelbet (produkcja wyrobów budowlanych z betonu, masy betonowej prefabrykowanej, cementu wzmocnionego włók-nem pozostałych wyrobów z betonu, gipsu i cementu, wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi - i tu ciekawostka - adres identyczny z firmą JD Drogbud), MD Sp. z o.o. komandytowa (wznoszenie budynków, firma budowlana, przedsiębiorstwo budowlane).
Dariusz Wojcieszuk prywatnie jest też dobrym kolegą łosickiego starosty Janusza Kobylińskiego. Jak informują nas pracownicy starostwa (z wiadomych przyczyn ich dane do wiadomości redakcji) - "bywają tygodnie, że i co drugi dzień na kawce u starosty". To nie jest zabronione.
Firma JD Drogbud ma współwłaściciela. Współwłaścicielem nowopowstałej firmy jest Bożena Elżbieta Klauzińska. Wieloletnia łosicka nauczycielka. Emerytowana, ale mimo to jeszcze długo pracująca. Uczyła dzieci. Absolutnie nie budownictwa. Jest za to... rodzoną siostrą tego samego starosty Janusza Kobylińskiego. To też nie grzech, ani nie karalne.
Zgodnie z wpisem w KRS oboje (Klauzińska i Wojcieszuk) w JD Drogbud mają po 50%, czyli każde po 25 udziałów o wartości 2.500 zł.
Wracając do ogłoszenia o zamówieniu na przebudowę drogi w Dzięciołach - czytamy tam, że zamawiający NIE przewiduje udzielenia dotychczasowemu wykonawcy zamówień na podobne usługi lub roboty budowlane.
Wysokość wadium ustalono na 10.000 zł (tylko, planowana do wydania kwota to, przypomnijmy, 494.456 zł).
Czy nie doszło do konfliktu interesów?
Czy rodzina starosty mogła brać udział w przetargu? Czy starosta mógł postępowanie prowadzić? - pytają Czytelnicy.
Otóż kwestie te reguluje ustawa Prawo zamówień publicznych (Pzp).
W ogłoszeniu nt. drogi w Dzięciołach, w sekcji "kwalifikacja wykonawców", czytamy m.in., że zamawiający wymaga złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 125 ust. 1 ustawy Pzp (oświadczenie wykonawcy o niepodleganiu wykluczeniu, spełnianiu warunków udziału w postępowaniu lub kryteriów selekcji). Oświadczenie stanowi dowód potwierdzający brak podstaw wykluczenia, spełnianie warunków udziału w postępowaniu lub kryteriów selekcji, odpowiednio na dzień składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. W przypadku wspólnego ubiegania się o zamówienie przez wykonawców, oświadczenie składa każdy z wykonawców.
Zarząd JD Drogbud jest jednoosobowy, w tym przypadku oświadczenia w imieniu spółki składa prezes zarządu, czyli Wojcieszuk. Klauzińska jest udziałowcem.
Zgodnie z postanowieniem art. 17 ust. 3 Pzp - czynności związane z przygotowaniem oraz przeprowadzeniem postępowania o udzielenie zamówienia publicznego wykonują osoby zapewniające bezstronność i obiektywizm.
Sam fakt więc, że starosta ma dobrego kolegę i siostrę, których nowozałożona firma wystartowała w przetargu i nawet go wygrała, nie jest złamaniem prawa.
Konsekwencje prawne może rodzić fakt wykonywania przez starostę czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, np. kiedy brał udział przy organizacji lub przeprowadzaniu przetargu. W tym przypadku podlega on z mocy prawa wyłączeniu od postępowania. Wynika to z przepisu art. 56 ustawy Pzp, zgodnie z którym wyłączeniu podlegają m.in. osoby, które pozostają w związku małżeńskim, w stosunku pokrewieństwa lub powinowactwa w linii prostej, pokrewieństwa lub powinowactwa w linii bocznej do drugiego stopnia lub są związane z tytułu przysposobienia, opieki lub kurateli z wykonawcą, jego zastępcą prawnym lub członkami organów zarządzających lub organów nadzorczych wykonawców ubiegających się o udzielenie zamówienia.
Ale oczywiście na etapie przygotowania i ogłaszania zamówienia starosta mógł nie wiedzieć, że w postępowaniu weźmie udział siostra.
Osoby wykonujące czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia składają, pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, pisemne oświadczenie o braku lub istnieniu okoliczności, o których mowa wyżej. Oświadczenie składa się niezwłocznie po powzięciu wiadomości o ich istnieniu, a oświadczenie o braku istnienia tych okoliczności nie później niż przed zakończeniem postępowania o udzielenie zamówienia.
W tym wypadku starosta, jako kierownik zamawiającego, zobowiązany był złożyć wspomniane oświadczenie. Chyba że na podstawie art. 52 ust. 2 ustawy Pzp powierzył wykonywanie zastrzeżonych dla siebie czynności innej osobie i sam ich nie wykonywał, nie podejmował decyzji związanych z prowadzonym postępowaniem. Wtedy nie ma tego obowiązku.
Na wszystkich dokumentach - zamówienie, otwarcie ofert, umowa z firmą - widnieją podpisy starosty. Według urzędników łosickiego starostwa - nie złożył pisma wyłączającego go z postępowania.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z 18 grudnia 2020 r. w sprawie protokołów postępowania oraz dokumentacji postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, "Zamawiający dokumentuje czynności i zdarzenia związane z danym zamówieniem publicznym lub umową ramową w uporządkowany sposób, umożliwiający odtworzenie chronologicznego przebiegu wszystkich etapów danego postępowania oraz istotnych czynności poprzedzających jego wszczęcie, a także czynności związanych z zawarciem umowy w sprawie zamówienia publicznego lub umowy ramowej". Protokół powinien zawierać informacje dotyczące m.in. osób wykonujących czynności związane z przeprowadzeniem postępowania lub osób mogących wpłynąć na wynik postępowania, w tym wykonujących czynności związane z przygotowaniem postępowania; udzielających zamówienia; podjętych środkach zaradczych w przypadku zaistnienia okoliczności, o których mowa w art. 56 ust. 2 i 3 ustawy.
Poprosiliśmy starostwo o protokół postępowania w sprawie drogi w Dzięciołach. Do tej pory dokumentu nie otrzymaliśmy.
Wg opinii prawników - w przypadku, gdy czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego wykonywała osoba podlegająca wyłączeniu z mocy prawa i doszło do zawarcia umowy, Prezes Urzędu Zamówień Publicznych może wystąpić do sądu o unieważnienie takiej umowy.
Ważnym też jest, że niewyłączenie z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego osoby podlegającej wyłączeniu z takiego postępowania na podstawie art. 17 ust. 1 ustawy Pzp stanowi naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Jak dowiedzieliśmy się, 16 stycznia do łosickiego starostwa wpłynęło pismo z CBA, z prośbą o przygotowanie dokumentów do kontroli.
Anna Kondraciuk, fot. UMiG Łosice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja-nu-szek Ja-nu-szek
Jeśli przetarg wygrała spolka z o.o. a siostra Starosty nie jest członkiem zarządu a jedynie wspólnikiem spolki to Starosta nie musiał złożyć oświadczenia z art. 52 p.z.p I nawet ewentualna kontrola CBA niczego nielegalnego nie stwierdzi..
Nie stwierdzi bo wg dokumentów i regulaminu zamówień publicznych będzie wszystko czysto. Ale to że ktoś podzielił się z własną rodzina publiczna kasą za "nagrany" wcześniej przetarg to standard w polskich samorządach powiatowych. Ręka rękę myje.
Ja-nu-szek Ja-nu-szek
Jeśli przetarg wygrała spolka z o.o. a siostra Starosty nie jest członkiem zarządu a jedynie wspólnikiem spolki to Starosta nie musiał złożyć oświadczenia z art. 52 p.z.p I nawet ewentualna kontrola CBA niczego nielegalnego nie stwierdzi..
Nie stwierdzi bo wg dokumentów i regulaminu zamówień publicznych będzie wszystko czysto. Ale to że ktoś podzielił się z własną rodzina publiczna kasą za "nagrany" wcześniej przetarg to standard w polskich samorządach powiatowych. Ręka rękę myje.