Społeczeństwo Brańska 26 lutego pożegnało Janinę Woińską, „Sprawiedliwą Wśród Narodów Świata” i „Honorowego Obywatela Miasta”. Z podlaską farmacją aktywnie była związana przez 52 lata.
Pani „Magister”, jak powszechnie mówiono, a dla przyjaciół „Pani Jasia”, urodziła się w lipcu 1919 r. w Milejczycach, w rodzinie felczera Marcina Woińskiego. Po piątym oddziale szkoły powszechnej ojciec wysłał ją na dalszą edukację dogimnazjum w Drohiczynie. Egzamin maturalny zdała w 1937 r. w Wilnie. Jesienią przyjęto ją na Wydział Farmacji Uniwersytetu Stefana Batorego. Po drugim roku studiów, w czasie wakacji, podjęła pracę asystentki w aptece swojego szwagra mgr farm. Walentego Pańczyka w Brańsku.
Kilka tygodni później wybuchła wojna. Wileńskie studia zostały przerwane. Zmobilizowany brat, oficer Wojska Polskiego, trafił do niemieckiego obozu jenieckiego, a potem do obozów koncentracyjnych. Przeżył, ale po wojnie w obawie przed bolszewikami wyjechał do Argentyny. Szwagier W. Pańczyk, po frontowej zawierusze znalazł się w Anglii. Janina pozostała w Brańsku pracując razem z siostrą Jadwigą, także farmaceutką po uniwersytecie wileńskim.
Sowieci w grudniu 1939 r. odebrali aptekę i powierzyli ją obcym ludziom. Dwa miesiące później zmarła 25-letnia Jadwiga Pańczyk, siostra Janiny. Po przejściu frontu i zajęciu Brańska przez Niemców, prowadzenie apteki powierzono Janinie Woińskiej, jedynej osobie z wykształceniem, choć niepełnym, ale farmaceutycznym.Podjęła wówczas akcję wysyłania paczek do żołnierzy polskich, będących w niemieckiej niewoli.
Brańska apteka sąsiadowała z gettem. Janina Woińska w listopadzie 1942 r. odznaczyła się bohaterstwem pomagając w ucieczce trzem Żydom. Razem z pracownicą, przy wsparciu miejscowego wikarego, dostarczały żywność i leki innym Żydom oraz partyzantom. Współpracowała z akowskim ruchem oporu, a apteka była punktem kontaktowym placówki AK. Wiosną 1944 r., przez kilka tygodni na strychu nad apteką ukrywała Adama Koczelę, nauczyciela i kierownika młyna, którego Niemcy chcieli uwięzić w obozie koncentracyjnym. W pierwszych trudnych latach powojennych pomagała partyzantom z AK i WiN-u. W 1944 i 1945 r. zmagała się w radzieckimi żołnierzami, szabrującymi aptekę w poszukiwaniu spirytusu. Latem 1945 r. przeżyła bandycki napad na budynek, w którym mieściła się apteka. Zabito wówczas księdza mieszkającego po sąsiedzku.
Kierownikiem apteki w Brańsku była do października 1946 r. Wówczas wyjechała do Łodzi, by dokończyć studia farmaceutyczne. Dyplom magistra farmacji uzyskała w 1948 r. Powróciła do Brańska i podjęła pracę receptariusza w aptece szwagra, który nieco wcześniej powrócił z zagranicy. Na początku 1951 r. polskiej farmacji zadano dotkliwy cios. Zgodnie z komunistyczną ideologią upaństwowiono apteki. Kierownictwo powierzono Janinie Woińskiej. Na władzach wymusiła gruntowny remont budynku. W 1962 r. „przeprowadzała” aptekę do nowego budynku. W latach 1966-1970 była członkiem Zarządu Oddziału PTFarm w Białymstoku. Kursowo podnosiła swe kwalifikacje zawodowe. Miała II stopień specjalizacji z farmacji aptecznej.
Jej poświęcenie i zaangażowanie zawodowe dostrzeżono w 1980 r., kiedy została „Farmaceutką Roku”. Dbała o dobre i stałe zaopatrzenie apteki, o co w czasach socjalizmu nie było łatwo. Wielokrotnie była radną miasta. Jako kierownik apteki pracowała do przejścia na emeryturę w 1982 r. Nie rozstała się jednak z apteką i nadal pracowała na pół etatu w latach 1982-90 jako starszy asystent, a potem do końca 1991 r. była kierownikiem apteki.
Za wzorową pracę zawodową otrzymała wiele wyróżnień i odznaczeń. Szczególnym jest dyplom i medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” wręczony jej przez przedstawiciela ambasady Izraela w 1994 r. za pomoc Żydom w czasie II wojny światowej. Wyróżnienie to potwierdza szczególny humanitaryzm Pani Janiny, tak istotny w zawodzie farmaceuty. Jej podejście do zawodu i ludzi dobrze oddaje polityczna charakterystyka z lat pięćdziesiątych: „W pracy swej sumienna uczciwa i dokładna. W stosunku do współpracowników uprzejma i grzeczna, od podległych wymagająca. W stosunku do chorych cierpliwa i cieszy się dobrą opinią, jak również ma dobrą opinię u władz kierowniczych. Dyscypliny pracy przestrzega”. Jedyna uwaga jaką miano ówcześnie do niej, dzisiaj poczytywana musi być jako zasługa, a chodziło o nieuczęszczanie na szkolenia ideologiczne. Nie założyła rodziny. Była osobą bardzo towarzyską i otwartą na ludzi. Kochała kwiaty.
Honorowym Obywatelem Miasta Brańska została 1 IX 2009 r., a kilka dni później, 5 września otrzymała medal diecezji drohiczyńskiej „Benemerenti”. Zmarła 24.02.2013 r. w Brańsku. Spoczęła na katolickim cmentarzu parafialnym, we wspólnej mogile z siostrą, farmaceutką Jadwigą Pańczyk. Miałem zaszczyt znać i przyjaźnić się z Panią Jasią. Jej śmierć zamyka epokę przedwojennej farmacji w regionie.
Zbigniew Romaniuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot z archiwum autora: Janina Woińska w aptece w 1944 roku i zdjęcie z 2009 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze