Mieszkaniec Radomia okazał się złodziejem, którego złapano we czwartek, 29 czerwca, na rynku w Siemiatyczach, po tym, jak ukradł tam pieniądze. Złapali go świadkowie kradzieży i przekazali policji. Zabrał saszetkę z 1.000 zł, z samochodu stojącego koło straganu, należącego do jednej z handlujących. Auto było nie zamknięte.
Komentarze