Srebrne Gody, czyli 25 lat wspólnego życia małżeńskiego, to uroczystość, która w Siemiatyczach odbywa się cyklicznie od 10 lat. Jej inicjatorem jest Burmistrz Siemiatycz Piotr Siniakowicz.
2 lutego pamiątkowe medale oraz listy gratulacyjne Burmistrza Miasta Siemiatycze otrzymały 22 pary małżeńskie. Włodarz miasta, a zarazem gospodarz uroczystości, życzył wszystkim obecnym, aby mogli spotkać się ponownie w podobnych okolicznościach za kolejne 25 lat. Wystąpił też chór Wokaliza.
Dorota Poniatowska, kierownik siemiatyckiego USC, tym razem znalazła się w gronie jubilatów. Uroczystości prowadziła Marta Treszczotko, jej zastępczyni i zrobiła to w bardzo sympatyczny sposób. Jubilatów wyczytywała w kolejności zawarcia związku małżeńskiego, zaproszenie opatrzając żartobliwym i ciekawym komentarzem.
"Małżeństwa styczniowe kontynuują tradycje, jakie panowały w domach rodzinnych, przestrzegają porządku w mieszkaniu i w sprawach życiowych, a od dzieci wymagają posłuszeństwa i szacunku dla starszych" Styczniowymi jubilatami są Bogumiła i Antoni Małyszczukowie.
"Luty to miesiąc idealny dla zakochanych. Wbrew pozorom zimowa temperatura wcale nie chłodzi gorących uczuć - wręcz przeciwnie - sprawia, że więcej czasu chce-my spędzać ze swoją drugą połówką". Może właśnie dlatego na zawarcie małżeństwa w lutym zdecydowali się: Maria i Marcin Żero, Agnieszka i Dariusz Jaroszewiczowie, Elżbieta i Tomasz Trojanowiczowie, Edyta i Adam Charytoniukowie, Jolalnta i Janusz Awksietijukowie (ci ostatni byli nieobecni).
"W marcu na ślubnym kobiercu stoją prawdziwi wojownicy, którym słowo kompromis nie przechodzi przez gardło. Jedno drugiemu nie ustąpi i każdy robi swoje, ale jeżeli zmierzają w jednym kierunku, osiągają wielki sukces". I tu pani Marta dodała "Wśród naszych par takich wojowników nie ma", czym wzbudziła uśmiech na twarzach innych jubilatów.
"Poślubieni w kwietniu złączeni są zwykle romantyczną miłością, nawet w razie życiowych burz, będą wobec siebie taktowni, życzliwi, lojalni i, co ważne, zawsze gotowi służyć pomocą". Wśród kwietniowych par znaleźli się: Edyta Stasiak-Kazberuk i Grzegorz Kazberuk, Ewa i Jan Samojlukowie (nieobecni), Wioletta i Marcin Osmólscy.
"Maj to miesiąc miłości. Kwiaty i drzewa budzą się do życia. Na nowe wspólne życie postawili w maju państwo Monika i Krzysztof Walendziukowie, oraz Marzena i Marcin Usakiewiczowie.
"Poślubieni w czerwcu są dla siebie partnerami intelektualnymi. W ich domach nie usłyszymy kłótni - zastąpią je dyskusje". I takimi dyskutującymi małżeństwami są: Marta i Ireneusz Marcinkowscy, Agnieszka i Robert Kryńscy, Ewa i Sylwester Zgiet, Krystyna i Zdzisław Świetlińscy
"Małżeństwa zawarte w lipcu stanowią autentyczną opokę dla ich dzieci, które nawet gdy już wyfruną z gniazda, obowiązkowo wracać będą do niego na każde Boże Narodzenie". Dzieci wracają do: Małgorzaty i Mariusza Kryńskch, Joanny i Mariusza Fronców, Iwony i Adama Murawskich
- Małżeństwom sierpniowym patronuje Demeter - bogini urodzaju, żniw i bogactwa - mówiła pani Marta, robiąc pauzę, a zgromadzeni oczekiwali na nazwiska jubilatów... - I nas takiego urodzaju nie było - dokończyła.
"Małżeństwa zawarte we wrześniu do ołtarza prowadził Hefajstos - czyli Wulkan. Zatem nie można z pewnością nazwać ich monotonnymi bądź nudnymi". Wśród wrześniowych jubilatów Alina i Marek Walczukowie oraz Dorota i Maciej Poniatowscy
"Patronką małżeństw zawieranych w październiku jest Atena - bogini rozumu, więc są to zapewne małżeństwa rozsądne". W październiku 25 lat temu ślub brali Jolanta i Sławomir Siemieniukowie.
"Gdy na dworze deszcz i zawierucha, do ołtarza ciągną osoby silne, niezależne, którym niestraszne życiowe przeciwności. Ale to nie chęć stworzenia przytulnego gniazdka łączy ludzi w listopadzie, lecz jakaś wyższa idea, wspólny cel, a nawet walka o wspólną sprawę". Ale w Siemiatyczach ćwierć wieku temu nikt się na taki krok nie zdecydował;)
"Grudniowe małżeństwa nie lubią zmian i chętnie powielają wzorce wyniesione z domów rodzinnych, tzn. żona zajmuje się domem i pracą, mąż zaś tylko tym ostatnim". Grudniowe małżeństwo to Edyta i Dariusz Dmitrukowie
ak, fot. ak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze