Siemiatyccy policjanci przez kilkaset metrów ścigali uciekającego 21-latka. Zatrzymali go. Miał przy sobie prawie 100 tabletek ekstazy oraz marihuanę. To Marek G., mieszkaniec gminy Nurzec Stacja. Grozi mu za to nawet do 10 lat więzienia.
W piątek, 30 stycznia, policjanci patrolujący ulice miasta, zauważyli przy jednym z przystanków autobusowych na osiedlu Górnym w Siemiatyczach młodego mężczyznę, który na widok zbliżającego się radiowozu zaczął uciekać. Wzbudziło to podejrzenie funkcjonariuszy. W patrolu było trzech policjantów - dwóch pobiegło za nim. Po drodze uciekający wyrzucał małe zawiniątka. Policjanci gonili go przez kilkaset metrów. - W biegu ulicznym policjanci okazali się lepsi od uciekającego. Po odnalezieniu wyrzuconych przez niego niewielkich pakunków jasny stał się powód ucieczki. W foliowych torebkach były narkotyki - mówi Grzegorz Gilar, oficer prasowy siemiatyckiej policji. Testy przeprowadzone w siemiatyckiej komendzie wykazały, że są to tabletki ekstazy i marihuana. Łącznie chłopak miał 97 tabletek. Został przewieziony do policyjnego aresztu. W poniedziałek, 2 lutego, Sąd Rejonowy zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Jest to Marek G, 21-letni mieszkaniec Zalesia w gm. Nurzec Stacja.
Komentarze