Reklama

Z redakcyjnej poczty - Żałujemy, że głosowaliśmy na Burmistrza Radomskiego

09/07/2010 17:43
Niedawno spotkałem się z młodymi ludźmi, którzy jako maturzyści po raz pierwszy głosowali. Dzisiaj mają po 26 lat, ukończone studia, dzieci i domy poza Siemiatyczami. Są ciekawi spraw miasta. To ja namówiłem ich kiedyś do głosowania na kandydata Z.Radomskiego, wierząc, że jest to człowiek otwarty, uczciwy i dotrzymujący słowa.
          Zawiodłem się straszliwie. Zawsze walczyłem o sprawy młodzieży. O ich prawo bytu w tym mieście, prawo do nauki, rozwoju i radości. Uwierzyliśmy w obietnice hali, basenu, czystego zalewu, kina, nowych pomysłów. Gdyby nie uporczywa walka, kłótnie i zawziętość radnych, to hali sportowej nie byłoby do dzisiaj. Osiem lat starań, to i tak niechlubny „rekord świata”. O basenie nie ma co mówić, to przerasta siemiatyckiego włodarza. Konsekwencja radnych doprowadziła tylko do tego, że o inwestycji zaczyna się mówić. To radny Osmólski zainicjował zaproszenie do Siemiatycz projektanta i dyrektora basenu w Wysokim Maz. i wymusił dyskusję na ten temat. I tak jest ze wszystkimi sprawami dotyczącymi młodzieży. Była możliwość otrzymania busa za darmo. Dostały go Ostrożany i Drohiczyn, ale naszemu burmistrzowi nie był potrzebny. Przecież ma służbowy samochód. Dzieci, które tańczą, grają w piłkę, jadą do teatru niech sobie szukają i wynajmują.
          Siemiatycze są uważane za centrum narkotyków. Są jednocześnie miastem, gdzie nie zatwierdzono programu profilaktyki. Radni chcieli zmian, chcieli skuteczności i prawdziwej pracy przez cały rok. Panu Radomskiemu wystarczyło zorganizować jeden dzień przeciwdziałania narkomanii – byle z hukiem i głośno, i koniec. Co dzieje się z dziećmi przez cały rok, to już nie jego problem. Przypomnę wielomiesięczną walkę radnych o zmiany w Domu Kultury i bezsensowny opór burmistrza. A teraz pracę SOK widać gołym okiem.
          Kolejnym kuriozum jest sport. W całej Polsce nie ma Burmistrza, który byłby przeciwny klasom sportowym. To przecież jeden ze skutecznych środków wychowawczych. Na wniosek środowiska o powołanie takiej klasy pan Radomski nie odpowiadał cztery miesiące. Oczywiście klasy nie będzie. Nawet grubym drukiem odpisał: „klasami sportowymi są oddziały, w których prowadzone jest szkolenie sportowe…”. Rewelacyjne odkrycie. Z takiego poziomu dyskusji nawet śmiać się już nie chce.
          Ani starzy radni, ani młodzi ludzie nie możemy zrozumieć, dlaczego pan Radomski tak nie lubi dzieci i młodzieży. Proszę zapytać innych radnych, jak zareagował na pomysł zaproszenia do Siemiatycz dzieci z terenów powodziowych. Mnie się nie chce już tego komentować. Nie wiem, dlaczego w naszym urzędzie panuje tak nieprzychylna atmosfera dla działań skierowanych do dzieci i młodzieży. To widzą wszyscy i znają przysłowie o rybie, co psuje się od głowy. Młodzi ludzie mają żal do Burmistrza za złamane obietnice, nie chcą tu wracać, tracą sentyment do miasteczka, gdzie się uczyli i wychowywali. A mnie jest bardzo przykro, że tak się dałem nabrać, a teraz muszę się tłumaczyć za nie swoje przecież błędy.

          Krzysztof Wieczorek
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama