Reklama

Policjant z Siemiatycz spowodował wypadek pod wpływem alkoholu

17 kwietnia przed godz. 10.00 podlascy strażacy otrzymali zgłoszenie o wypadku przy ul. Ciołkowskiego w Białymstoku.

     Ze zgłoszenia wynikało, że w toyocie firmy ochroniarskiej mieli znajdować się zakleszczony kierowca i pasażer. Na miejsce wysłano dwa zastępy straży, ratowników medycznych, pogotowie energetyczne.

      Na miejscu okazało się, że nikogo nie ma, jest tylko uszkodzony samochód osobowy i powalony słup oświetleniowy. Świadkowie zdarzenia twierdzili, że podróżujący autem uciekli.

      Strażacy przeszukali teren w zasięgu 500 m. W tym samym celu pojawili się policjanci z psami. Zdołali zatrzymać kierowcę, pasażer uciekł.

Reklama

     Zatrzymany mężczyzna miał w wydychanym powietrzu znaczną ilość promili alkoholu. Okazał się nim policjant z KPP w Siemiatyczach.

      Jak podaje Radio Białystok funkcjonariusz został przesłuchany przez prokuratora i usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, za co grozi do 2 lat więzienia. Wobec policjanta rozpoczęła się też procedura zwolnienia ze służby.

      Na tym etapie ani śledczy, ani policja nie udzielają więcej informacji na temat zdarzenia. Nie wiadomo między innymi, czy policjant był na służbie i dlaczego prowadził samochód firmy ochroniarskiej.

Reklama

opr ak, fot  kolizyjne podlasie

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Burczymucha - niezalogowany 2023-04-19 10:44:59

    Ktoś wie, który to policjant?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marcin. - niezalogowany 2023-04-19 16:03:18

    Już kombinują że dopiero był na szkółce itp itd. Sprawa przycichnie i gó... mu zrobią.Ciekawe że firma ochroniarska się nie tłumaczy w sumie chyba nikt nawet nie wnika za bardzo dlaczego jechał ich samochodem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama