20-letni Paweł Pietruk z Czarnej Cerkiewnej od 4 lat trenuje w Białymstoku strzelectwo sportowe. Jest zawodnikiem białostockiego klubu „Kaliber”. Preferowana dyscyplina – karabin. W wieku juniora zadebiutował w kadrze Polski. Teraz reprezentuje nasz kraj w drużynie seniorskiej. Ma już osiągnięcie na arenie krajowej i międzynarodowej. Był członkiem kadry Polski na ostatnich mistrzostwach świata w strzelectwie w 2010 r. w Monachium, w kategorii junior.
Rozmawiamy z nim o strzelectwie i jego osiągnięciach w tej dziedzinie. - Skąd zainteresowania tą dyscypliną? - Wszystko zaczęło się od wyboru szkoły średniej. Początkowo mój wybór padł na liceum w Siemiatyczach, ale tuż przed końcem wakacji zadzwonił do mnie prezes białostockiego klubu "Kaliber" i zapytał, czy chciałbym spróbować sił w strzelectwie. Wiedział, że lubię tę dyscyplinę. Pojechałem, spróbowałem, spodobało mi się. Postanowiłem więc uczyć się i kontynuować moje zainteresowania w Białymstoku. A skąd zainteresowania strzelectwem? Tak wyszło - jeden lubi piłkę nożną, drugi coś innego. - Przybliż Czytelnikom dyscyplinę strzelania sportowego. - Najpopularniejsze konkurencje karabinowe to tzw. „60-tka”, z której strzela się z odległości 10 m, kolejna to 60 strzałów na odległość 50 m. W tej dyscyplinie liczy się wytrzymałość psychiczna oraz statyczność. Obu tych cech nabywa się w czasie treningów. Technika strzelania jest skomplikowana. Ogólnie polega to na tym, aby każde złożenie się do strzału wykonywać w identyczny sposób. Trzeba zachować prawidłowe naciśnięcie spustu, wstrzymać po strzale odpowiednie napięcie mięśni itd. Nawet najmniejszy szczegół może wpłynąć na wynik końcowy. - Jakiego sprzętu używasz? - Zaczynałem od kompletnie podstawowego. Pierwszym moim karabinem był "TAU". Nie jest to broń wyczynowa. Po pewnym czasie dostałem pierwszy specjalny strój strzelecki, również nie wyczynowy. Kiedy pojawiły się jakieś wyniki - dostałem lepszy, profesjonalny sprzęt. - Jakie swoje osiągnięcie uważasz za najważniejsze? - To zdecydowanie drugie miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów w konkurencji Kdw60l. Wygrałem też wiele rund w ramach zawodów pucharu Polski. Do mnie należą wszystkie rekordy województwa w trzech konkurencjach. Miałem swój udział w drużynowym rekordzie Polski w konkurencji Kdw60. Byłem na mistrzostwach świata juniorów w Monachium w ubiegłym roku. - Kiedy był debiut w kadrze Polski? - Zadebiutowałem jako junior. Teraz przeszedłem w wiek seniora. Należę do krajowej kadry od ponad roku. - Kiedy zaczyna się i kończy sezon strzelecki? - Trwa cały rok. Ale zwykle po mistrzostwach Polski przypadających na koniec czerwca mamy przerwę od broni na około miesiąc. Potem zaczyna się okres przygotowawczy, który trwa do najbliższych zawodów, a te zaczynają się przeważnie w połowie września. Zimą mamy tylko strzelanie pneumatyczne, na wiosnę i lato dochodzą strzelania kulowe. - Czy to kosztowny sport? - Bardzo kosztowny. Drogi jest cały sprzęt. Obecnie w zawodach startuję w stroju o wartości około 5,5 tys. zł. Karabin pneumatyczny to koszt ok. 10 tys. zł. Karabin kulowy kosztuje ponad 30 tys. zł. Dochodzi do tego wyczynowa amunicja za około złotówkę za sztukę, a dodam, że sporo się jej wystrzeliwuje, oraz różne akcesoria, takie jak buty za 800 zł, rękawica za 200 zł, pas strzelecki za 400 zł. To najpoważniejsze wydatki. - Najbliższe sportowe plany? - To zdobycie medalu na młodzieżowych mistrzostwach Polski oraz wyjazd na mistrzostwa Europy w strzelaniach kulowych. - Powiedz jeszcze kilka słów o sobie. - Studiuję na Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego i Turystyki w Białymstoku. Staram się godzić naukę z treningami. Na treningi chodzę sześć dni w tygodniu. Coraz częściej wyjeżdżam na zgrupowania kadry i obozy sportowe. Z tego względu w domu rodzinnym bywam bardzo rzadko. Mimo to nie zapominam, że pochodzę z Czarnej Cerkiewnej. - Dziękuję za rozmowę.
Komentarze