Do groźnego wypadku doszło w niedzielę, 5 października, w Kajance w gm. Siemiatycze. Na miejsce były ekipy pogotowia, straży pożarnej i policji. W aucie była jedna osoba, które udzielono pomocy.
- Na razie jest wiele niejasności, które staramy się wyjaśnić. Do kolizji doszło około 19.50. Kierujący Oplem Calibra stracił panowanie nad autem, zjechał do rowu, uderzył w pień po topoli i tutaj auto koziołkowało. Według relacji jednego ze świadków z auta wydostały się 3 lub 4 osoby, w tym jedna dziewczyna. Obecnie ustalamy, kto kierował samochodem - powiedział Mirosław Drzas z siemiatyckiej policji obecny na miejscu kolizji.
Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze