Podziałem punktów zakończył się mecz, w sobotę 17 maja, w Mielniku. Mielniczanie, po przeciętnej grze, ale mimo kilku stworzonych sytuacji do zdobycia goli, nie potrafili wykorzystać mizernej postawy gości.
- Prezes MKS Jan Zduniewicz: - Nie wykorzystane sytuacje się mszczą - tak można podsumować ten mecz. W zasadzie już do przerwy powinniśmy prowadzić dwa lub trzy zero. Również po przerwie sam Łukasz Pawluczuk mógł strzelić ze dwa gole. Remis traktujemy nie jako wywalczony jeden punkt, ale jak stratę dwóch punktów. Wyraźnie brakowało nam zawodnika, który pokierowałby grą, czyli Piotrka Pawluczuka. Gola dla gospodarzy, w 17 min. strzelił Witkowski. MKS: Grabowski - Kolejko, Jarzynka, Kulhawik - Witkowski, Charko (88, Pawłowski), Duda, Rokosz (63, Najdyhor), Tarasiewicz (55, Rokita) - Sejbuk, Ł. Pawluczuk. Cresovia - Hetman Białystok 1:1 Również niespodzianką, ale znacznie większą, zakończył się mecz w Siemiatyczach pomiędzy Cresovią a białostockim Hetmanem. Mimo nadal trwających kłopotów kadrowych drużyny z Siemiatycz to gospodarze byli faworytami, tym bardziej, że goście w tabeli plasują się nisko. Ci jednak, jak pokazał mecz, poza początkowymi jego fragmentami, kiedy strzałem z rzutu wolnego gola na 1:0 zdobył Milewski, nie zamurowali się pod własną bramką, lecz od czasu do czasu groźnie atakowali. Z pewnością gospodarzom szyki pomieszało zejście z boiska, z powodu urazu, już w 14 min., zdobywcy bramki Milewskiego. W zasadzie przez cały mecz w ataku pozycyjnym byli gospodarze, ale albo ich strzały bronił bramkarz białostoczan, albo przy próbie „wjechania” w pole karne umiejętnie ataki rozbijali obrońcy Hetmana. W pierwszej połowie siemiatyczanie 5 razy uderzali na bramkę gości, w tym 4 celnie, zaś goście oddali 3 strzały, w tym raz celnie. W drugiej połowie Cresovia musiała gonić wynik, chcąc zainkasować 3 punkty, bo w 47 min. białostoczanie wyrównali po strzale z rzutu wolnego. Goście mogli prowadzić od 68 min., ale po strzale napastnika Hetmana refleksem popisał się Karolczuk. Z kolei gospodarze mieli dwie wyborne sytuacje do zmiany wyniku. W 81 min. wprowadzony do gry Ł. Treszczotko dośrodkował z prawej strony, ale piłka po strzale Kutyłowskiego trafiła w słupek. Z kolei już w doliczonym czasie gry, po akcji Lesiuka ze Stypułkowskim, próbował strzelać Niwiński, lecz „nie czysto” trafił w piłkę i ta zsunęła mu się po nodze. W drugiej połowie gospodarze na bramkę Hetmana strzelali 8 razy, w tym 2 celnie, zaś gracze Hetmana 4 razy próbowali zaskoczyć Karolczuka, raz celnie. Dla Cresovii był to drugi remis z rzędu. Cresovia: Karolczuk - Piotrowski, Stępkowski, Marks, Goniewicz - Kutyłowski, Milewski (14, Szum), Stypułkowski, Lesiuk - Niwiński, Koczuk (78, Ł. Treszczotko). Drużyny młodzieżowe juniorzy młodsi: Cresovia - MOSP Jagiellonia II Białystok 2:6 (Zalewski, Niewiarowski), trampkarze starsi: Freskovita Wysokie M. - Husar Nurzec St. 5:1 (Naliwajko), Cresovia pauzowała, trampkarze młodsi: KKS Orzeł Bobola MOSiR Siemiatycze - MKS Mielnik 12:0 (Radziszewski 3, Skowroński 2, Malewski 2, Gruszczyński 2, Kosiński, Andryszek, Weremczuk), żaki: KKS Orzeł Bobola MOSiR Siemiatycze - Znicz Suraż 8:0 (Żornaczuk 3, Malinowski 2, Zawadzki, Kosiński, samob.).
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze