Czytelnicy poinformowali nas, że pod szpitalem w Siemiatyczach, przy wyjeździe karetek, co jakiś czas parkuje Tesla, która ładuje się korzystając ze szpitalnego prądu. Szpitalnego czyli nas wszystkich.
- To prawdopodobnie elektryk któregoś lekarza. Rozlicza się za to? Słyszałam, że pielęgniarkom dyrektor zakazuje ładowania swoich telefonów, a samochód chyba niewspółmiernie więcej potrzebuje prądu? Lekarzowi wolno więcej? Poza tym parkuje zawsze przy wyjeździe karetek. Te mają utrudniony wyjazd. Kto odpowie za to, że ratownicy spóźnią się na ratunek, bo będą szukać pana doktora po szpitalu? To kpina jakaś.
Zdjęcie zrobiliśmy 19 czerwca. Rzeczywiście, Tesla zastawia wyjazd karetce. Czy właściciel auta płaci za pobrany prąd? Oczekujemy odpowiedzi dyrekcji.
ak, fot.jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bogaci największymi złodziejami i hytrusami. Kupuje hamera za milon- montuje gaz. Kupuje teslę za milion-ładuje w pracy. Zarabia miliony a liczy na prezenciki i bonusy.
Tesla nie kosztuje milion, kosztuje znacznie, znacznie mniej...
Ciekawe czy ten czosnek zapłaci za prąd, w ogole powinni zamontować przy szpitalu stację do ładowania jak na stacjach benzynowych. Podłączy sobie taki gamoń, licznik nabije i do zapłaty
ciekawie czy te przyciemniane lampy maja certyfikat, bo na moje oko diagnosty przegladu tez nie powinna przejsc
Bogaci największymi złodziejami i hytrusami. Kupuje hamera za milon- montuje gaz. Kupuje teslę za milion-ładuje w pracy. Zarabia miliony a liczy na prezenciki i bonusy.
Tesla nie kosztuje milion, kosztuje znacznie, znacznie mniej...
Ciekawe czy ten czosnek zapłaci za prąd, w ogole powinni zamontować przy szpitalu stację do ładowania jak na stacjach benzynowych. Podłączy sobie taki gamoń, licznik nabije i do zapłaty