21 maja młodzi aktorzy z siemiatyckiego gimnazjum nr 1 wystąpili w warszawskiej Cytadeli podczas ogólnopolskiego spotkania grup rekonstrukcyjnych. Zaprezentowali spektakl historyczno-patriotyczny „Europa”. 11 czerwca o godz. 16.00 będzie można obejrzeć go w Siemiatyczach.
Dwa lata temu w Siemiatyczach odbyła się konferencja poświęcona wychowaniu. Jej częścią był spektakl historyczno-patriotyczny „Europa”. Konferencję i spektakl przygotowało Gimnazjum Publiczne Nr 1 im. I. Gilewskiego i w tej właśnie szkole powstała grupa „PaT”. Jest to ogólnopolski projekt Komendy Głównej Policji „Profilaktyka a Ty”, który polega na profilaktyce rówieśniczej poprzez kulturę i sport. Koordynatorem programu w Siemiatyczach jest Elżbieta Jakubiuk, szkolny pedagog z gimnazjum, zaś funkcję lidera pełni Ola Krzysztoń, uczennica III klasy tej szkoły, która opowiada nam o spektaklu i uczestnictwie w programie. - Jak to się zaczęło? - Nasza przygoda z „Pat”-em zaczęła się, gdy gimnazjalna grupa teatralna, w nagrodę za wspaniały występ na Konkursie Małych Form Teatralnych „Dramat i Tragedię Pozostaw Teatrowi” w Białymstoku, mogła pojechać na III Przystanek „PaT”. Jest to coroczne, ogólnopolskie spotkanie młodzieży z całego kraju. Przez 5 dni odbywają się bezpłatne warsztaty artystyczne. Są zajęcia teatralne, wokalne, taneczne, literackie, plastyczne, recytatorskie, dziennikarskie, iluzjonistyczne, charakteryzatorskie i techniczne. Są również warsztaty profilaktyczne, rozmowy filozoficzne, koncerty oraz spektakle w wykonaniu grup teatralnych z całej Polski. Potem do Siemiatycz przyjechał głównodowodzący, Grzegorz Jach i w ciągu 3 dni wspólnie przygotowaliśmy 40-minutową „Europę”. - O czym opowiada „Europa”? - To historia Polski, od świętego Wojciecha, cały „Pochód Historii”, rozpoczęty przez Włócznię Świętego Maurycego symbolizującą Zjazd Gnieźnieński w roku tysięcznym, a zamknięty przez Józefa Piłsudskiego i „Legiony”, poprzez wojnę i wszystko, co po niej, a kończy się wejściem Polski do UE. Ale nie chcę zbyt wiele mówić... To trzeba obejrzeć! Co najbardziej zadziwiające, jak już wspominałam przygotowanie spektaklu zajęło panu Grzegorzowi zaledwie 3 dni, a musiał pracować z naprawdę „różną” młodzieżą. - Ty też „bawisz się” w reżysera? A może to wcale nie zabawa tylko pomysł na przyszłość? W tym roku kończysz gimnazjum. - Reżyseruję spektakle w teatrze szkolnym. Chciałam spróbować swoich sił w czymś nowym, poważnym i wymagającym, sprawdzić i pokazać się w pewien sposób. Zrozumiałam, że napisanie scenariusza i wyreżyserowanie spektaklu to bardzo ciężka praca, ale jestem też bardzo szczęśliwa, że podjęłam się takiego wyzwania, bo wiele mnie to nauczyło. Ale też bardzo spodobało i zamierzam te doświadczenia wykorzystać w przyszłości, nie uważam przygody z reżyserią za skończoną. Bardzo pomogła mi w tym pani Elżbieta Jakubiuk, która jest siemiatyckim koordynatorem „PaT”, zawsze była obok, gotowa, aby tylko nas w coś fajnego zaangażować. Wielki ukłon dla niej. Pierwsze spotkanie z „Europą” i cała późniejsza praca z teatrem szkolnym sprawiły, że teraz myślę o tym jako o swojej przyszłości. Choć chyba wolę jednak aktorstwo niż reżyserię. - Warszawa to nie pierwszy „gościnny występ”, zagraliście już kilka razy poza Siemiatyczami. Jakie najbliższe plany? - Z „Europą” występowaliśmy już wiele razy. Myślę, że dla każdego ten spektakl, od którego przygoda z „PaT-em” się zaczęła, stał się bardzo istotnym elementem życia i na pewno coś w życiu każdego zmieniła. Poza tym, przy okazji wystawiania spektaklu zawarliśmy wiele nowych znajomości, które miały okazję przekształcić się w przyjaźnie. A w najbliższym czasie mamy zamiar powtórzyć występ w Siemiatyczach na Dniach Siemiatycz, mam nadzieję tym razem przy większej widowni. Ostatnim razem, gdy graliśmy „Europę” w Siemiatyczach bardzo niewielu ludzi miało okazję ją obejrzeć, a szkoda. Serdecznie zapraszam. (sobota 11 czerwca o godz. 16.00 amfiteatr nad zalewem) - Założeniem „Pat” jest m.in. promowanie mody na życie bez uzależnień, jak to realizujecie? - Przede wszystkim próbujemy to przekazać własną postawą, pokazać, że rzeczywiście można naprawdę dobrze się bawić bez uzależnień, dużo o tym mówimy własnym znajomym, rówieśnikom. I zainteresowanie z każdą chwilą wzrasta. Przykładowo, w tamtym roku, na V Przystanek „PaT” pojechało z Siemiatycz zaledwie 8 osób. W tym roku, na VI PPaT mam już 38 zgłoszeń. Więc widać też efekty. Poza tym, realizujemy to przez szkolny teatr, w którym poruszamy głównie tematykę profilaktyki. I i II Szkolny Dzień Teatru są na to dowodem.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Michał Charyton
Komentarze