Reklama

Teatr z gimnazjum

06/06/2011 23:30
21 maja młodzi aktorzy z siemiatyckiego gimnazjum nr 1 wystąpili w warszawskiej Cytadeli podczas ogólnopolskiego spotkania grup rekonstrukcyjnych. Zaprezentowali spektakl historyczno-patriotyczny „Europa”. 11 czerwca o godz. 16.00 będzie można obejrzeć go w Siemiatyczach.

          Dwa lata temu w Siemiatyczach odbyła się konferencja poświęcona wychowaniu. Jej częścią był spektakl historyczno-patriotyczny „Europa”. Konferencję i spektakl przygotowało Gimnazjum Publiczne Nr 1 im. I. Gilewskiego i w tej właśnie szkole powstała grupa „PaT”. Jest to ogólnopolski projekt Komendy Głównej Policji „Profilaktyka a Ty”, który polega na profilaktyce rówieśniczej poprzez kulturę i sport. Koordynatorem programu w Siemiatyczach jest Elżbieta Jakubiuk, szkolny pedagog z gimnazjum, zaś funkcję lidera pełni Ola Krzysztoń, uczennica III klasy tej szkoły, która opowiada nam o spektaklu i uczestnictwie w programie.
          - Jak to się zaczęło?

          - Nasza przygoda z „Pat”-em zaczęła się, gdy gimnazjalna grupa teatralna, w nagrodę za wspaniały występ na Konkursie Małych Form Teatralnych „Dramat i Tragedię Pozostaw Teatrowi” w Białymstoku, mogła pojechać na III Przystanek „PaT”. Jest to coroczne, ogólnopolskie spotkanie młodzieży z całego kraju. Przez 5 dni odbywają się bezpłatne warsztaty artystyczne. Są zajęcia teatralne, wokalne, taneczne, literackie, plastyczne, recytatorskie, dziennikarskie, iluzjonistyczne, charakteryzatorskie i techniczne. Są również warsztaty profilaktyczne, rozmowy filozoficzne, koncerty oraz spektakle w wykonaniu grup teatralnych z całej Polski. Potem do Siemiatycz przyjechał głównodowodzący, Grzegorz Jach i w ciągu 3 dni wspólnie przygotowaliśmy 40-minutową „Europę”.
          - O czym opowiada „Europa”?

          - To historia Polski, od świętego Wojciecha, cały „Pochód Historii”, rozpoczęty przez Włócznię Świętego Maurycego symbolizującą Zjazd Gnieźnieński w roku tysięcznym, a zamknięty przez Józefa Piłsudskiego i „Legiony”, poprzez wojnę i wszystko, co po niej, a kończy się wejściem Polski do UE. Ale nie chcę zbyt wiele mówić... To trzeba obejrzeć! Co najbardziej zadziwiające, jak już wspominałam przygotowanie spektaklu zajęło panu Grzegorzowi zaledwie 3 dni, a musiał pracować z naprawdę „różną” młodzieżą.
          - Ty też „bawisz się” w reżysera? A może to wcale nie zabawa tylko pomysł na przyszłość? W tym roku kończysz gimnazjum.

          - Reżyseruję spektakle w teatrze szkolnym. Chciałam spróbować swoich sił w czymś nowym, poważnym i wymagającym, sprawdzić i pokazać się w pewien sposób. Zrozumiałam, że napisanie scenariusza i wyreżyserowanie spektaklu to bardzo ciężka praca, ale jestem też bardzo szczęśliwa, że podjęłam się takiego wyzwania, bo wiele mnie to nauczyło. Ale też bardzo spodobało i zamierzam te doświadczenia wykorzystać w przyszłości, nie uważam przygody z reżyserią za skończoną. Bardzo pomogła mi w tym pani Elżbieta Jakubiuk, która jest siemiatyckim koordynatorem „PaT”, zawsze była obok, gotowa, aby tylko nas w coś fajnego zaangażować. Wielki ukłon dla niej. Pierwsze spotkanie z „Europą” i cała późniejsza praca z teatrem szkolnym sprawiły, że teraz myślę o tym jako o swojej przyszłości. Choć chyba wolę jednak aktorstwo niż reżyserię.
          - Warszawa to nie pierwszy „gościnny występ”, zagraliście już kilka razy poza Siemiatyczami. Jakie najbliższe plany?

          - Z „Europą” występowaliśmy już wiele razy. Myślę, że dla każdego ten spektakl, od którego przygoda z „PaT-em” się zaczęła, stał się bardzo istotnym elementem życia i na pewno coś w życiu każdego zmieniła. Poza tym, przy okazji wystawiania spektaklu zawarliśmy wiele nowych znajomości, które miały okazję przekształcić się w przyjaźnie. A w najbliższym czasie mamy zamiar powtórzyć występ w Siemiatyczach na Dniach Siemiatycz, mam nadzieję tym razem przy większej widowni. Ostatnim razem, gdy graliśmy „Europę” w Siemiatyczach bardzo niewielu ludzi miało okazję ją obejrzeć, a szkoda. Serdecznie zapraszam. (sobota 11 czerwca o godz. 16.00 amfiteatr nad zalewem)
          - Założeniem „Pat” jest m.in. promowanie mody na życie bez uzależnień, jak to realizujecie?

          - Przede wszystkim próbujemy to przekazać własną postawą, pokazać, że rzeczywiście można naprawdę dobrze się bawić bez uzależnień, dużo o tym mówimy własnym znajomym, rówieśnikom. I zainteresowanie z każdą chwilą wzrasta. Przykładowo, w tamtym roku, na V Przystanek „PaT” pojechało z Siemiatycz zaledwie 8 osób. W tym roku, na VI PPaT mam już 38 zgłoszeń. Więc widać też efekty. Poza tym, realizujemy to przez szkolny teatr, w którym poruszamy głównie tematykę profilaktyki. I i II Szkolny Dzień Teatru są na to dowodem.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Michał Charyton

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama