Zamiana energii słonecznej na energię elektryczną przeżywa intensywny rozwój. Stała się modna, również w Polsce. Np. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od 2010 r. prowadzi program dopłat do kolektorów słonecznych dla właścicieli domów i wspólnot mieszkaniowych. Zainteresowanie programem jest tak duże, że zdecydowano się przeznaczyć dodatkowe środki, które pozwolą objąć pomocą więcej polskich gospodarstw domowych.
Wsparcie z NFOŚiGW to 45% kosztów zakupu i montażu kolektorów. W wielu gminach przyjmuje się wnioski do różnych programów, które mają pomóc mieszkańcom zainteresowanym zainstalowaniem w swoich gospodarstwach baterii słonecznych. Nie w Brańsku. Owszem, burmistrz Sokołowski w sprawozdaniu na ostatniej sesji rady miasta mówił o swoim uczestnictwie w spotkaniu, na którym poruszano tematykę energii fotowoltaicznej, ale niewiele więcej, oprócz tego, że „uczestniczył” nie mógł powiedzieć. - Czy to konkretny program? Czy mieszkańcy mogą w tym uczestniczyć? Słyszałem, że są spore dotacje – pytał radny Stanisław Bryc. - W tej chwili to raczej sprawa indywidualna. Jest taki program z zachodu. To wszystko jest w powijakach. Ale jeśli trzeba szczegółów, to mam dokumenty – dość lakonicznie i niezbyt zachęcająco odpowiadał burmistrz. - Ale może można wejść do tego programu? Sporo mieszkańców jest zainteresowanych – drążył radny. - Jak posłuchać takiej instytucji (zachwalającej program –red.) to każda powie, że jest pięknie, ładnie, ale jak w rzeczywistości jest, niewiadomo – mówił burmistrz. Burmistrza z opresji wybawił sekretarz miasta Zbigniew Romaniuk: - Jest taki program popularnie nazywany solarami. Ale pieniądze są małe, 20 milionów na całe województwo. Trzeba mieć wkład własny. Gminy niektóre podwyższają dofinansowanie z budżetu, ale nie da się tak działać, bo to, że zapewnimy dofinansowanie nie gwarantuje, że dostaniemy pieniądze. Wiele samorządów nie będzie wchodziło w ten program. To tak samo, jak z azbestem - kilka osób skorzysta, a my blokujemy środki na wkład własny. Są to dosyć trudne programy, bo wymagają wielu partnerów. Pozostaje wrażenie, może mylne, że w Brańsku niewiele wiedzą o energii odnawialnej i na wszelki wypadek nieznanym lepiej się nie zajmować. 30 października w urzędzie miasta w Brańsku w godz. 10.00-14.00 dyżurował będzie konsultant ds. funduszy europejskich. Może wtedy radni i mieszkańcy będą mogli dowiedzieć się, czy istnieje możliwość dofinansowania planowanego przedsięwzięcia, z jakiego konkretnego programu skorzystać, gdzie udać się po szczegółowe informacje dotyczące ubiegania się o dotację i w jaki sposób ją potem rozliczyć. Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Gos Siemiatycz, fot. AK
Komentarze