Po czterech meczach bez zwycięstwa - dwóch porażkach i dwóch remisach - siemiatyczanie wreszcie wygrali. Zwycięstwo 4:0 nad Michałowem zostało wywalczone w dobrym stylu i po niezłej grze, mimo, że do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy. Pozwoliło to utrzymać gospodarzom kontakt ze ścisłą czołówką.
Już po raz kolejny do wygranej najbardziej przyczynił się Kamil Zalewski - strzelec wszystkich goli. Napastnik Cresovii od początku rundy dysponuje doskonałą skutecznością. Z 16 golami na koncie przewodzi w tabeli strzelców podlaskiej IV ligi. Do tej pory zdobył ponad połowę wszystkich bramek strzelonych przez Cresovię. Z Michałowem pierwszego gola strzelił z rzutu karnego, dwa po asystach Golonki, jedną przechwytując piłkę przed polem karnym gości. Równie dobrze w Cresovii zaprezentował się w środku pola Kłosowski. Ten młody zawodnik dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi, potrafi minąć rywala i dokładnie dograć piłkę partnerom. Przez większą część rundy wchodził w końcówkach. Widać, że daną mu przez trenera szansę gry od pierwszej minuty wykorzystuje. Pochwalić należy też Golonkę, który tradycyjnie należał do najbardziej walecznych piłkarzy na boisku. Mecz okazał się dobrym IV-ligowym widowiskiem. Był toczony w szybkim tempie, akcje przenosiły się spod jednej pod drugą bramkę, nie brakowało strzałów i parad bramkarzy. Gdyby swoje sytuacje wykorzystali Kutyłowski i Niewiarowski zwycięstwo gospodarzy byłoby wyższe. Przed spotkaniem zarząd oraz kibice za wieloletnią grę w Cresovii podziękowali Dariuszowi Milewskiemu, który już definitywnie zakończył przygodę z piłką. Spotkanie zostało przeniesione z niedzieli na sobotę. Decyzja o tym zapadła w środku ubiegłego tygodnia. Cresovia: Karolczuk - Stępkowski, Kowalczuk, Marks, Piotrowski (86, Szawkało) - Kutyłowski, Golonko, Kłosowski, Niewiarowski - Zalewski, Prokopczuk (88, Lejczyk). MKS Mielnik - Mazur Ełk 1:6 MKS Mielnik doznał siódmej porażki, w tym drugiej na własnym boisku, jednocześnie najbardziej dotkliwej. Do przerwy goście prowadzili 3:0. Zdobycie aż sześciu bramek ułatwił gościom bramkarz MKS, który w 17 min. faulował na polu karnym zawodnika Mazura, otrzymując za to czerwoną kartkę i jednocześnie osłabiając swój zespół. Honorowego gola dla gospodarzy tuż pod koniec meczu strzelił Andryszek. Przegrana z przeciętnym zespołem z Ełku chluby drużynie MKS nie przynosi. Początek rundy mielniczanie mieli słaby, środek nieco lepszy, by kocówkę znowu zapisać jako słabą. 14 pkt. zdobytych w 15 meczach, w tym zaledwie 3 wygrane mecze, to osiągnięcie dużo poniżej oczekiwań. Jaki zespół pod względem kadrowym i sportowym zastaniemy wiosną? MKS: Lew - Kazubski, Kopytiuk, Jakubiec, Chomiuk - Wróbel (55, Ł. Pawluczuk), Wereszczak, Ł. Lesiuk, M. Lesiuk - Tuttas, Filipek (65, Andryszek). Drużyny młodzieżowe - trampkarze młodsi: KKS Orzeł Bobola Siemiatycze - Wigry Suwałki 2:0 (Iwaniuk 2), - trampkarze starsi: KKS Orzeł Bobola Siemiatycze - Wigry Suwałki 3:2 (Radziszewski, Gruszczyński, Rakowiecki).
Komentarze