Reklama

Śmiertelny wypadek

8 marca, prawdopodobnie między godziną 1.00 a 1.30, w Narojkach w gm. Drohiczyn doszło do wypadku

       20-letnia mieszkanka gm. Drohiczyn na łuku drogi, na oblodzonej nawierzchni, straciła panowanie nad kierownicą. Jej fiat seicento dachował w rowie i uderzył w słup.

       Na ratunek przyjechała ekipa pogotowia z Drohiczyna, policja oraz strażacy JRG Siemiatycze i OSP Lisowo. Rozcięto karoserię leżącego na boku auta, by wydobyć poszkodowaną.

     Niestety, mimo bardzo długiej reanimacji, nie udało się jej uratować. Lekarz stwierdził zgon. Okoliczności tragedii, pod nadzorem  prokuratury, ustalają siemiatyccy policjanci.

Reklama

      jsw, fot. jsw

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jontek Magnum - niezalogowany 2021-03-08 18:27:58

    Tak to jest jak się szaleje na drogach autem z kartonu. To jest auto miejskie a nie do zabawy w drifty na łukach, jak widać powyżej składa się jak scyzoryk przy starciu z rowem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • CRT - niezalogowany 2021-03-08 23:04:25

    Szaleje się. Proste wytłumaczenie prostego człowieka.

    • Zgłoś wpis
  • Paweł - niezalogowany 2021-03-09 03:47:29

    Jontek od kiedy się szaleje autem o mocy 65km/h ? Zastanow sie człowieku co ty mówisz ? Bo w większym mieście np Białystok to by Cię zajechali !! A po drugie jak byś jechał rowerem po 1 w nocy rowerem o średniej prędkości 35km/h i jakbyś wpadł w poślizg na tej samej drodze czyli na łuku to wątpię zebys żebyś znalazl drogę hanowania to byś się pocałował z tym rowerem do góry kołami !!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama