Reklama

Siemiatycze kontra RAP

25/10/2009 00:47
Mroczek, Jakimowicz, Nejman, Moskwa - m.in. ci aktorzy przyjechali do Siemiatycz na mecz piłki nożnej i zaproszenie firmy Lactalis - właściciela siemiatyckiej mleczarni.

          Na rzecz dzieci
          RAP - Reprezentacja Artystów Polskich 3 października przyjechała do Siemiatycz na mecz piłki nożnej z reprezentacją Siemiatycz i firmy mleczarskiej Lactalis. Organizator akcji, bo oprócz meczu były występy i koncert, to grupa Lactalis - właściciel Polseru. Jak nam powiedzieli przedstawiciele Lactalis - organizacja sportowej imprezy nie była łatwa, szczególnie przeszkadzał brak wolnych terminów dla występujących w RAP aktorów. Celem organizacji takich imprez jest pomoc ze strony RAP przede wszystkim domom dziecka, bo przeznaczane na organizację pieniądze przechodzą w formie rzeczowej lub finansowej dla dzieci. Ile za przyjazd zapłaciła firma Lactalis? -Tajemnica - powiedział nam jeden z jej przedstawicieli.
          Moskwa kontra Leoniuk
          Do Siemiatycz przyjechali i w meczu zagrali: Grzegorz Jędrzejewski (bramkarz), Marcin Piętowski (aktor Teatru Syrena, serial "Plebania" - grał wikarego Artura), Robert Moskwa (aktor, serial "M jak miłość", program "Jak oni śpiewają"), Andrzej Nejman (aktor, serial "Złotopolscy"), Marcin Mroczek (aktor, serial "M jak miłość"), Andrzej Andrzejewski (aktor, grał m.in. w "Długu"), Grzegorz Staszewski (pierwsza twarz polskiej reklamy), Jarosław Jakimowicz (aktor, m.in. serial "Klan", "Pierwsza miłość", Ferid Lahdar (muzyk, kompozytor), Robert Cichoń (kaskader filmowy), Maciej Robakiewicz (aktor, grał m.in. w "Młodych wilkach", serial "Pierwsza miłość"), Tomasz Kalczyński (aktor, serial "39 i pół", "Klan"), Wiesław Tupaczewski (kabaret OTTO). Trener - Zbigniew Tyc.
          Siemiatycze i Lactalis reprezentowali: Piotr Walczak (prezes Lactalis), Marcin Salwa (Regionalny Koordynator Sprzedaży w dziale gastronomii), Mirosław Malecki (Batna Prezes), Dariusz Kwiek (Batna Kierownik), Paweł Jakutowicz (kierownik produkcji serów pleśniowych w Polserze), Mirosław Plichta (zastępca kierownika sery twarde Polser), Jerzy Siwerski (kierownik zmianowy w Polserze), Mirosław Dziewiński (informatyk w Polserze), Łukasz Golonko (Cresovia), Paweł Kamiński (stażysta KPP Siemiatycze), Romuald Leoniuk (policjant), Grzegorz Gilar (policjant), Marcin Stypułkowski (nauczyciel wf, Cresovia), Wojciech Moczulski (student, Cresovia), Dariusz Milewski (nauczyciel wf, Cresovia), Marcin Pawlak (Lactalis), Kamil Zalewski (uczeń, Cresovia), Mateusz Grochowski (uczeń, Cresovia), Rafał Karolczuk (uczeń, Cresovia), Bogusław Zduniewicz (przewodniczący rady powiatu), Janusz Martyniuk (prokurator), Mirosław Kobus (nauczyciel wf, trener), Piotr Siniakowicz (pracownik ARiMR), Mirosław Sołomacha (prezes Cresovii), Tomasz Zdrojewski (były piłkarz Cresovii), Sylwia Panieńska. Trener - Zbigniew Skoczylas (Cresovia).
          Wynik meczu 4:4, w karnych wygrali artyści 4:3. Do przerwy Siemiatycze wygrywały 4:1, głównie dzięki dobrej postawie zawodników Cresovii. Po przerwie role się odwróciły, bo na boisku pozostali tylko amatorzy. Dla gospodarzy gole strzelali: Zalewski 2, Milewski i Zdrojewski, dla gości: Staszewski, Mroczek, Piętnowski i Robakiewicz.
          Zdaniem uczestników
          Piotr Siniakowicz (ARiMR): - Cieszę się, że mogłem reprezentować Siemiatycze w meczu z ludźmi, których wszyscy znamy z małego i dużego ekranu. Ze strony artystów zaskoczył mnie profesjonalizm piłkarski i duża chęć wygranej. Cała impreza była profesjonalnie zorganizowana przez firmę Lactalis.
          Bogusław Zduniewicz (przewodniczący rady powiatu): - Udział był dla mnie wielką frajdą i zabawą. Pozytywnie zaskoczyła mnie ambitna postawa artystów na boisku. Myślę, że wynik nie był tu najważniejszy. Wszystkim chodziło o ciekawe widowisko dla licznie przybyłej publiczności.
          Grzegorz Gilar (policjant): - Bardzo fajna impreza, ważne, że typowo sportowa. Do tej pory swoich boiskowych rywali widywaliśmy wyłącznie w telewizji, teraz stanęliśmy obok nich. Okazało się, że przed kamerą nie mielibyśmy z nimi szans, zaś na boisku szanse były wyrównane.
          Romuald Leoniuk (policjant, bramkarz): - Mecz potraktowaliśmy jako dobrą zabawę. Spodobał się również widzom, którzy przyszli przede wszystkim po to, by obejrzeć artystów. Ważne, że odbył się w przyjacielskiej atmosferze i bez kontuzji. Jestem zadowolony, że wybroniłem kilka groźnych sytuacji, szczególnie mocny strzał Jakimowicza.
          Marcin Mroczek: - Cieszę się, że mogłem oderwać się od obowiązków służbowych. Mam dużo tych obowiązków, więc niezbyt dobrze u mnie z formą, ale po lekkiej zadyszce na początku meczu jakoś dotrwałem do końca.
          Robert Moskwa: - Fajnie się grało, sporo ludzi przyszło, ale trochę zimno było.
          Marek Świtalski, manager RAP: - Zawodnicy reprezentacji artystów polskich to wspaniali ludzie. Są zapracowani, a mimo to poświęcają swój czas, by pomagać innym. Żaden zawodnik naszej reprezentacji nie otrzymuje wynagrodzenia za udział w meczach. Często sami pokrywają koszty noclegów czy przejazdów. Największym honorarium za takie zaangażowanie jest uśmiech dziecka, któremu uda się choć w małym stopniu pomóc.
          RAP
          Drużyna została powołana do życia we wrześniu 1999 r. Działalność drużyny wymusiła powołanie fundacji, która ma na celu niesienie pomocy potrzebującym dzieciom. Pierwszym oficjalnym spotkaniem był mecz w 1999 r. przeciwko reprezentacji artystów włoskich, wygrany przez Polaków 1:0 (spotkanie rozegrano 25 września 1999 r.). Dochód ze spotkań przeznaczany jest zawsze na cele charytatywne. Założycielami fundacji są: Ryszard Adamus, Piotr Kubiaczyk, Olaf Lubaszenko, Cezary Pazura. RAP w ciągu prawie 10 lat rozegrał ponad 110 meczów w Polsce i za granicą.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama