Tak jak przed rokiem, turoń (koza), a dokładnie aktor przebrany za to zwierzę, okazał się najzabawniejszym i najgłośniej oklaskiwanym przez widzów, szczególnie tych najmłodszych, podczas „Rodzinnego kolędowania” w Perlejewie.
Przypominamy, że impreza ta ma 5-letnię tradycję. Odbywa się zawsze w styczniu w tamtejszej szkole podstawowej. Formułą jest to, że śpiewają nie tylko dzieci uczące się w tej szkole, ale również ich rodzice, babcie, dziadkowie, występując razem lub oddzielnie. Często ktoś z rodziny przygrywa na jakimś instrumencie. W tym roku - w niedzielę, 11 stycznia, tak jak w ubiegłych latach, „Rodzinne kolędowanie” zorganizowały nauczycielki Lilia Wojtkowska i Dorota Michalczuk. Teraz też zaprosiły zespół panów ze wsi Wyszonki Kościelne (gm. Klukowo, powiat wysokomazowiecki) śpiewających stare kolędy i pastorałki, lecz w tym roku był z nimi aktor grający Heroda, czego zabrakło przed rokiem. Na tegorocznym kolędowaniu kantyczki, kolędy i pastorałki śpiewały rodziny: Malinowskich z Kolonii Ostrożany, Żerów z Moczydeł Pszczółek, Moczulskich z Moczydeł Kukiełek, Zalewskich z Leszczki Dużej i Borzymów z Borzym. Bożonarodzeniowe pieśni zaprezentował też szkolny chór pod kierownictwem Iwony Ryszczuk oraz gminna orkiestra złożona z młodzieży przygotowana przez Sławomira Leszczyńskiego.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze