Powołanie polskiej grupy przedszkolnej, przygotowującej do szkoły francuskiej w Brukseli to projekt Rady Polonii i brukselskiej gminy Saint Gilles.
- Proponujemy codzienne zajęcia dla dzieci w wieku 4-5 lat w godzinach 9-15, w środy od 9 do 12, opiekę wykwalifikowanego nauczyciela polskojęzycznego, 2-3 godziny nauki języka francuskiego z nauczycielem belgijskim każdego dnia, rytmikę i zajęcia muzyczne, gry i zabawy z dziećmi belgijskimi. Zapewniamy wsparcie psychologa, logopedy, neuropediatry i asystenta socjalnego - opowiada Jagoda Agacka, współpomysłodawczyni powstania polskiej grupy przedszkolnej. - Zajęcia planujemy rozpocząć w połowie września w budynku szkoły polskiej przy Rue Angleterre. Szkoła, a właściwie jej dyrektor, o. Władysław Walaszczyk, udostępnia nam pomieszczenie. Na funkcjonowanie klasy przedszkolnej środki mamy z Unii i z budżetu gminy Saint Gilles. Jakąś część opłat będą musieli ponieść rodzice. Nie chcemy obiecywać, że przedszkole będzie bezpłatne. Być może uda się pozyskać jeszcze sponsorów, ale na razie planujemy, że odpłatność będzie w granicach 100 euro za rok. Grupa przedszkolna składać się ma z około 20 dzieci: - Do tej pory zgłosiło się 5 osób. Nie wiem jeszcze, ile mam zgłoszeń przez internet. Nie wiem też, ile dokładnie osób zgłosiło się do współpracownicy w Belgii. Już w poniedziałek będę wiedziała wszystko. Pomysł na tego typu placówkę zrodził się w czasie funkcjonowania poradni: - Od roku przy ambasadzie działa poradnia, a bardziej taki punkt informacyjno-konsultacyjny. Poradnia powstała, bo zauważyliśmy, że pomimo tego, że tak długo Polacy przebywają w Belgii, to jest potrzebna pomoc, nawet w kwestiach organizacyjnych co do adaptacji w Brukseli. Pomagamy rodzinom, wskazujemy gdzie pójść załatwić konkretną sprawę, gdzie i jak zapisać dziecko do szkoły. Mamy dyżury psychologa, pediatry, neuropsychologa, logopedy, pracownika socjalnego. Mamy kontakty do polskich lekarzy, prawników. Ja na przykład załatwiam zapisy do szkół belgijskich, wypełniam różne formularze, chodzę do szkół. Jak zapewnia pani Agacka, osoby pracujące w poradni służą pomocą nieodpłatnie, jako wolontariusze: - A proszę wierzyć, że pracują tam osoby wysoko postawione, które mają kontakty, wiedzą gdzie szukać pomocy. Ale wracając do tematu - w poradni często spotykaliśmy się z dziećmi, które przyjeżdżają do Belgii i są zagubione, nie znają języka, nie radzą sobie w szkole belgijskiej, zamykają się w sobie. Na podstawie tego wymyśliliśmy klasę przygotowania do szkoły belgijskiej z nauką języka francuskiego. Do poradni przychodziły też mamy, które pytały o polskie przedszkole. Ofertę chcemy skierować do tych, co planują przyjazd do Belgii lub właśnie przyjechali. Po 1 maja, kiedy Belgia pozwoliła na pracę legalną obcokrajowcom, zwiększyła się liczba Polaków, a też i dzieci, które przyjechały z rodzicami. Zapewne wiele rodziców czekało, aż dziecko skończy klasę w Polsce, a przyjadą teraz i dziecko rozpocznie nową klasę już w Brukseli. Myślę, że zniknie stereotyp, że rodzice są w Brukseli, a dzieci z dziadkami, albo bez opieki w ogóle zostają w Siemiatyczach. Coraz mniej jest takich rodzin, widzę to po „księgach ucznia”, które prowadzę w szkole - kiedyś podawane miejsca urodzenia to były Siemiatycze, Białystok, teraz coraz częściej, jeśli nie przeważnie, jest to Bruksela. Pani Jagoda planuje, że dzieci uczęszczające do polskiej grupy przedszkolnej będą miały kontakt ze szkołami belgijskimi: - A na pewno ze szkołą, która jest zaraz obok nas. Myślimy też, by zatrudnić u nas nauczycielkę z tej szkoły, by dzieci poznały panią, a ona dzieci. Planujemy zajęcia w szkole, też w celu poznania otoczenia, środowiska. Nie potrafię jeszcze na sto procent zapewnić, że zapewnimy potem miejsce w szkole, ale dyrektor szkoły tego nie wyklucza. Zresztą z zapisami do szkoły jest tak, że wybiera się szkołę najbliżej domu. Myślę, że skorzystamy z doświadczenia i z innymi szkołami również nawiążemy współpracę. Osoby zainteresowane polskim przedszkolem kontaktować się mogą z panią Jagodą Agacką - telefon w Brukseli 0474 714 425, e-mail: [email protected] lub z panią Izabelą du Bois d`Aische Czetwertyńską - email: [email protected]
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Komentarze