Reklama

Polser nie przenosi się na Ukrainę

18/08/2011 21:33
W Siemiatyczach pojawiły się informacje, że Francuzi zamierzają przenieść produkcję z siemiatyckiej mleczarni do swojego zakładu na Ukrainie. Powodem miałyby być znacznie niższe koszty pracy.

          - Ktoś celowo przekazuje taką nieprawdziwą informację. Niewykluczone, że robi to konkurencja, gdyż od pewnego czasu zaczęliśmy trochę więcej płacić za mleko - mówi Aleksander Rożuk, dyrektor do spraw operacyjnych spółki „Polser”. - Francuzi nie mają zamiarów likwidacji naszej mleczarni. Żadnych masowych zwolnień nie planujemy. Wręcz przeciwnie, nadal tutaj inwestują. Jak widać na placu są prowadzone prace związane z budową 4 zbiorników na mleko. Każdy z nich będzie mógł pomieścić po 100 tys. l. Dodatkowo chcemy w tym roku rozpocząć budowę dwóch komór dojrzewalniczych sera i pomieszczeń socjalnych dla pracowników. Jest to inwestycja na około 3-4 miliony złotych.
          - Jaki jest ten rok dla mleczarstwa?

          - Trudno na dziś powiedzieć. Wszystko zależy jakie zbiory pasz i zboża odnotują rolnicy. Głównie chodzi o kukurydzę, z której robiona jest jako pasza kiszonka. Na dziś płacimy netto średnio 1,28 zł za litr mleka. Jest to więcej o około 30% niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Ważna jest informacja, że nasz właściciel „Lactalis” zakupił ostatnio udziały większościowe w największym włoskim koncernie mleczarskim. Jak to mówią, w kryzysie gospodarczym, to i biedny przy bogatym przeżyje.
          Francuski „Lactalis” właściciel siemiatyckiego „Polseru” kupił za 2,5 mld euro 54,3% akcji włoskiego „Parmalatu”. Przed złożeniem oferty miał już 29% akcji tej firmy. Koncern „Lactalis” z rocznymi obrotami 15 mld euro staje się światowym liderem w branży produktów mlecznych.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama