W ostatnich dniach trwa rozbiórka budynku byłego kina „Chrobry” w Siemiatyczach.
Budynek ten zbudowali Niemcy w okresie okupacji, prawdopodobnie w 1942 roku, z przeznaczeniem na obiekt kultury z salą wykorzystywaną do pokazywania hitlerowskich filmów propagandowych.
W PRL kino działała ok 30 lat wpierw pod nazwą "Sojusz", a w latach 70. po gruntownym remoncie, jako kino "Chrobry" do przełomu lat 80-90. W latach 90. ówczesne władze samorządowe nie skorzystały z możliwości przejęcia budynku likwidowanego państwowego przedsiębiorstwa zajmującego się prowadzeniem kin.
Później należący do prywatnego właściciela budynek przez wiele lat popadał w ruinę, porastając nawet drzewami, co w centrum miasteczka wyglądało dość dziwnie.
Budynek kina to tez wiele emocji i sentymentów mieszkańców Siemiatycz w różnym wieku. Świat się zmienia, wspomnienia pozostają. Podzielcie się wspomnieniami :)

Przed laty na lamach Głosu Siemiatycz kino wspominał Marek A. Nowicki
„Chyba w 1961r. albo rok później, zaczęło działać kino „Sojusz”, wtedy jeszcze przy ulicy, która nosiła nazwę Armii Czerwonej. Pierwsze zapamiętane filmy? Dokumentalny o igrzyskach olimpijskich w Rzymie w 1960r. i westerny, na których sala była nabita do granic możliwości i ciężko było nawet oddychać.
Najlepsze były ostatnie rzędy, z optymalną widocznością. Zwykle były dla wybranych. Najgorsze były pierwsze, kilka metrów przed ekranem. Zwłaszcza na filmach panoramicznych nie sposób było ogarnąć wzrokiem ekranu, a poza tym szybko zaczynały boleć oczy od nadmiaru światła. Zwykle były codziennie dwa seanse, przy wyjątkowo kasowych filmach - dodatkowe.
Często jednak filmy nie były wyświetlane, bo nie zabrała się minimalna garstka chętnych, chyba musiało być takich 12. Jak chcieliśmy coś koniecznie zobaczyć, a kino świeciło pustką, a więc seans był zagrożony, namawialiśmy kolegów. Chodziło o filmy bardziej ambitne. Na westernach nie było takiego problemu. Z kolei na filmy sowieckie młodzież była przymusowo wysyłana w trakcie lekcji. Zwłaszcza podczas „Dni Filmu Radzieckiego”, które odbywały się co roku w październiku, w okresie obchodów rocznicy rewolucji. W kinie „Sojusz” po raz pierwszy obejrzałem „Krzyżaków”, siedziałem niestety w pierwszym rzędzie.
Jn, fot jn
ponizej Kino Sojusz w latach 60. fot Antoni Nowicki

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci będzie w miejscu tego kina?
Ci będzie w miejscu tego kina?