Policjant oddał strzał ostrzegawczy. Furiat nie zatrzymał się. Wtedy skierował broń w stronę napastnika.
Działo się to w Klukowiczach, 2 października, ok. godz. 17.10. Dzielnicowy zabezpieczał dowody na miejscu zdarzenia. Zdarzenie dotyczyło awanturnictwa i gróźb karalnych. Policjant został zaatakowany przez nietrzeźwego mężczyznę. Sąsiada awanturnika.
- Napastnik, trzymając sztachetę, zmierzał w stronę policjanta. W sztachecie znajdowały się długie gwoździe, więc zagrożenie było spore. Jest to bezpośredni atak na życie. Policjant podjął więc czynności przed użyciem broni. Polecił napastnikowi odrzucić sztachetę i ostrzegł go o użyciu broni. Nie poskutkowało to. Oddał więc strzał ostrzegawczy. Furiat nie zatrzymał się nawet na odgłos strzału. Wtedy policjant skierował broń w jego stronę. Napastnik, widząc to, zawahał się na chwilę. Policjant wykorzystał to. Błyskawicznie schował broń do kabury i obezwładnił go. Założył mu kajdanki i zaczekał na przyjazd patrolu - opowiada st. asp. Romuald Leoniuk, oficer prasowy siemiatyckiej policji. Napastnik to mieszkaniec Klukowicz, sąsiad tego który się awanturował. Był nietrzeźwy. Trafił do aresztu na komendzie w Siemiatyczach. Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim zdecyduje wobec niego o ewentualnym środku zapobiegawczym. To pierwsze od długiego czasu użycie broni przez policjanta z siemiatyckiej komendy. Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze