Reklama

Pogoń za lisem na motorach - Romanówka, gm. Siemiatycze

15/11/2010 23:08
6 listopada w Romanówce i okolicy znowu zaroiło się od motocyklistów, którzy gonili za lisem. Jak mówili uczestnicy zamieszania – nowa lokalizacja okazała się dla nich trudna, bo nie brakowało dróżek i zaułków, które w strugach deszczu wyglądały podobnie, poza tym łatwo było przeoczyć oznakowanie.

          Motocyklowa pogoń za lisem to jazda w terenie, szukanie oznaczonych miejsc i zaliczanie punktów kontroli przejazdu. Zadaniem uczestników było odnalezienie jak największej ilości tych punktów w jakim najkrótszym czasie. Jedynym tropem wskazującym kierunek jazdy były kolorowe plamy namalowane w miejscach nie od razu widocznych.
          Motocyklowa pogoń za lisem przypomina zabawę w podchody. Farba nie zawsze znajduje się na drzewach. Zdarza się, że trop jest na kamieniu, budynku lub słupie. Zawodnicy muszą być czujni, bo lis używa różnych sposobów, aby utrudnić poszukiwania.
          W tym roku kita lisa nie została zdobyta. Nikt nie odnalazł wszystkich punktów. Najlepszym łowcą została Majka Szpotańska z Warszawy, która jako pierwsza zdobyła 5 z 6 pieczątek w karcie uczestnika. Zawodnicy poruszali się na motorach, motocyklach, quadach. Trasa wynosiła około 30 km. Imprezę ukończyło 107 śmiałków.

          Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama