Reklama

Po nauki na Bornholm

11/07/2008 19:44
Bornholm to duńska wyspa na Bałtyku. W dniach 25-29 czerwca 2008 roku wyspę odwiedziła delegacja z powiatu siemiatyckiego. Wizyta studyjna odbyła się w ramach projektu „Proekologiczny rozwój sektora usług turystyki wiejskiej w Polsce Wschodniej”, realizowanego przez Fundację Wspomagania Wsi, Stowarzyszenie Agroturystyczne „Puszcza Mielnicka” i Stowarzyszenie Agroturystyczne „Żubr”.
 
         Wyspa
          Bornholm pod względem powierzchni i liczby ludności podobny jest do powiatu siemiatyckiego. 43 tys. mieszkańców, stolica wyspy Rønne liczy 15 tys. ludzi. Wyspa znajduje się w odległości 135 km od wybrzeża duńskiego i 100 km od wybrzeża Polski. Na wyspie znajduje się ponad 60 energetycznych turbin wiatrowych oraz liczne kolektory słoneczne, co sprawia, że 20 procent energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. Woda z bornholmskich kranów jest czysta i nadaje się do picia bez przegotowania. Bornholm rocznie odwiedza 630 tys. turystów, z tego 50 tys. z Polski.
          Dlaczego Bornholm?
          Mieszkańcy Bornholmu już w latach 80-tych doszli do wniosku, że zasoby rybne morza kończą się i pokładanie nadziei w rybołówstwie i przemyśle źle się skończy dla przyszłości wyspy. Postawili na rozwój turystyki i budowę dróg rowerowych. Dziś (obok Holandii) to najbardziej rowerowy region w Europie. Turystyka na wyspie stała się jednym z głównych źródeł dochodu mieszkańców wyspy, na co wpływa umiejętne wyeksponowanie zabytków i atrakcje turystyczne oraz dobrze rozbudowana baza turystyczna. Na wyspie funkcjonuje ok. 100 pracowni rzemieślniczych wytwarzających rękodzieło w zakresie szkła artystycznego, ceramiki oraz oryginalnej odzieży i mebli. Bornholm to dobry przykład tego, jak sprawić, by ruch turystyczny wzrastał na wyspie przy jednoczesnej mądrej ochronie przyrody i lokalnej kultury.
          250 km tras rowerowych
          Oprócz wytyczonej wzdłuż wyspy rowerowej obwodnicy, dla rowerów przeznaczone są trasy wzdłuż dróg oraz drogi dojazdowe do atrakcji turystycznych. Większość rowerowych tras pokryta jest asfaltem. Przy budowie dróg wykorzystano m.in. dawne torowiska kolei, zlikwidowanej w końcu lat 60-tych. Bornholm oferuje blisko 250 km dróg rowerowych. Bogata jest infrastruktura rowerowa: dostępne są wszędzie darmowe mapki, przy drogach tablice kierunkowe z informacjami o oznaczeniu tras i odległość do najbliższego celu bądź węzła szlaków, 6 dużych wypożyczalni rowerów i kilka mniejszych – gdzie wypożyczyć można wszystko: od tandemu po przyczepki, siedziska dla dzieci, sakwy na bagaż czy kaski. Serwisy napraw rowerów są w każdej miejscowości, gdyż rower to przede wszystkim ulubiony pojazd tubylców - jeździ się tu przez cały rok. Na komfort jazdy rowerem wpływa także status rowerzysty - na Bornholmie ma on zawsze pierwszeństwo, a nawet jeśli takowego nie posiada, kierowcy aut zawsze ustępują rowerzystom.
          Program wizyty
          By dostać się na Bornholm, musieliśmy dojechać do Kołobrzegu. A stamtąd przepłynąć katamaranem 4,5 godzinny rejs do Nexø (4 tys. mieszkańców). Nocleg odbywał się w oryginalnej fabryce mebli i zabawek, w części której znajduje się pensjonat. Tego samego dnia uczestnicy przejechali 50 km trasą rowerową wzdłuż wybrzeża przez Swaneke (wędzarnia ryb zrzeszona w sieci Dziedzictwa Kulinarnego) do Gudhjem (tradycyjna cukiernia) i z powrotem do Nexø. Drugi dzień to wizyta w stolicy Bornholmu Rone, gdzie odbyły się wykłady i prezentacje ukazujące rozwój turystyczny wyspy oraz zwiedzania miasta. Trzeci dzień to przejazd przy silnym wietrze i deszczu trasą rowerową Nexø – Balka – Pedersker – Nexø. Po drodze wizyta na najczystszej plaży oraz w jedynej winnicy na wyspie i firmie produkującej ekologiczne lody, a także zwiedzanie rezerwatu ornitologicznego i wrzosowisk.
          Uczestnicy wyjazdu
          Romuald Domański z Fundacji Wspomagania Wsi, Ewa Lasota – tłumacz, przedsiębiorcy – Jadwiga Zduniewicz, Andrzej Rosa; samorządowcy: przewodniczący Rady Gminy Siemiatycze Andrzej Sycewicz, zastępca wójta gminy Mielnik Tomasz Gorochowicz, wójt Grodziska Antoni Tymiński, wójt Perlejewa Krzysztof Radziszewski, wójt Nurca-Stacji Piotr Jaszczuk, burmistrz Drohiczyna Wojciech Borzym, starosta siemiatycki Jan Zalewski, Anna Bereza z Biura Promocji Powiatu, Adam Tobota z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mielnickiej, kwaterodawcy ze Stowarzyszenia „Puszcza Mielnicka” Irena Wysocka, Jerzy Śnieżko. I niżej podpisany z siemiatyckiego Stowarzyszenia „Ruch na rzecz Ziemi”.
          Efekty
          Na Bornholmie uczestnicy wizyty mogli bezpośrednio i w praktyce na rowerach zapoznać się z organizacją i systemem funkcjonowania turystyki rowerowej. W lipcu w Mielniku odbędzie się spotkanie, na którym m.in. omawiane będą możliwości rozwoju i rozbudowy tras rowerowych na obszarze powiatu siemiatyckiego. Zapadła też decyzja, by wziąć udział w europejskim spotkaniu sieci Dziedzictwa Kulinarnego, jakie będzie miało miejsce w październiku w Olsztynie. Sieć Dziedzictwa Kulinarnego funkcjonuje w krajach regionu Morza Bałtyckiego. Rolnicy, przetwórcy i restauratorzy zyskują międzynarodową promocję. W Polsce do tej pory tylko region Olsztyna włączył się w działania sieci. Mieszkańcy Bornholmu udowodnili, że „chcieć znaczy móc” - izolowana wyspa stała się Mekką rowerzystów z całej Europy. U nas można byłoby zacząć od tego, by każda budowana czy przebudowywana droga – automatycznie miała budowaną ścieżkę rowerową w jej pobliżu.

          Marcin Korniluk, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama