Chwilami wiało jak podczas prawdziwego sztormu, ale żaden wiatr nie był straszny małym piratom, którzy opanowali w ubiegłą niedzielę siemiatycką plażę.
Dzieci przeciągały między sobą linę, tańczyły, a podczas zabaw mogły dowiedzieć się m.in. gdzie znajduje się rufa, a gdzie dziób statku.
Jednak największe emocje wzbudziło w najmłodszych rozbijanie piniaty, kuli wypełnionej słodyczami. I choć zwyczaj ten pochodzi z krajów latynoskich, bo w Wenezueli rozbija się ją po kolacji bożonarodzeniowej, piniata bardzo dobrze sprawdza się też podczas letnich imprez plenerowych, co można było zobaczyć w niedzielne popołudnie.
Następnie przyszedł czas na to, aby każdy pirat lub piratka, otrzymali atrybuty zdobywcy mórz – opaskę na oko lub balonowy miecz.
Ostatnią część popołudnia na plaży stanowił pokaz sztuczek magicznych, czyli jak wyczarować kartę z pomarańczy lub wyciągnąć chusteczkę z dziecięcego ucha.
Gry i zabawy prowadzili animatorzy z firmy „Ogarnij Bazę”.
Eleni Kryńska, fot EK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze